#Upob5
Ostatnimi czasy znalazłem sobie nowe "hobby" po pracy. Kiedy jadę jednokierunkową drogą dwujezdniową i w oddali widzę przejście dla pieszych bez świateł, to zwalniam i obserwuję, kto mnie bezpośrednio przed tym przejściem lub na samym przejściu wyprzedza. Myk jest w tym, że na 99% jakieś 50-100 metrów za przejściem stoi ekipa niebieskich.
Czym to się kończy dla wyprzedzających, to chyba sami wiecie.
Anonimowy egzekutor niebezpiecznych kierowców. :D
Chciałbym zobaczyć te Twoje 99% przypadków.
Może ma już ogarnięte jakieś odcinki
Ja tez, każdy normalny kierowca zwalnia kiedy widzi, ze ktoś tez zwalnia szczególnie na drodze z przejsciami dla pieszych. Jakoś nie mogę sobie wyobrazić tych 99%
@Aliccjaa, 99% tyczy się tego, że stoi tam policja, a nie tego jaki odsetek osób ją wyprzedza.
Podstawowe pytanie brzmi: jeździsz przepisowo, tzn jeśli jest ograniczenie do 60 - jedziesz 60?
Bo ja znałam już takiego jednego, który mówił, że jeździ przepisowo, a potem na drodze szybkiego ruchu zapie#dalał czterdziestką...
Też mam fajne hobby. Kiedy jadę 50km/h przez drogę objętą odcinkowym pomiarem prędkości, a jakiś tir za mną trąbi ile wlezie, to zawsze zwalniam do 40. A niech się uczy cierpliwości.
Mistrz zua
Piesi Ci za to dziękują (chyba, że są na przejściu, ups)
po pierwsze to niezbyt bezpieczne, bo jeśli ktoś na to przejście wyjdzie to może mieć pecha, bo Ty sobie zwalniasz, a po drugie straszny z Ciebie frajer. Strażnik Teksasu z bożej łaski...
Składam Ci hołd! Może choć jeden idiota nauczy się czegoś i nie zabije kogoś na pasach takim zachowaniem!
Ja tak "doprowadziłam" do potrącenia pieszego. Zatrzymałam się przed przejściem, żeby przepuścić ludzi, a kierowca z lewej nie, no i potrącił dziadka na przejściu. Zaraz się pewnie posypią hejty na tego kierowcę, ale pamiętajcie - taka chwila nieuwagi może się zdarzyć każdemu, nie znaczy to od razu, że ten człowiek jeździ jak wariat.
Może uzupełnię, że miało to miejsce na dwujezdniowej ulicy, dwa pasy w każdą stronę.
Takie błędy nie powinny mieć miejsca. Jeśli ktoś się zatrzymuje to druga osoba tym bardziej MUSI. Ta "chwila nieuwagi" może kosztowac życie pieszego. Nie wydaje mi się, zeby kto kol wiek chciał być z drugiej strony (czyt.pieszym) w przypadku "chwili nieuwagi" prowadzącego.
I bardzo dobrze.
Nie wieżę ze jaki kolwiek zawodowy robi takie numery