Moja mama nie odzywa się do mnie już od miesiąca, ponieważ nie zgodziłam się, żeby przejrzała moje prywatne rozmowy na Facebooku. Chce to zrobić, bo podejrzewa, że mam chłopaka.
Mam 24 lata, mieszkam i utrzymuję się sama.
Już wiele razy czytałam na anonimowych, jak to rodzicie nie szanują prywatności swoich dzieci. Czy oni myślą, że nie jest ona im potrzebna? Że mają prawo do wglądu we wszystko? Za każdym razem jestem w szoku.
gdziejestmojsos
Ja też, mnie mama nigdy nie spojrzała w wiadomości, czy nie przejrzała telefonu, przesada z lekka.
kropekjestem
+Supernaturalna mój tata (mam 16 lat) jakies rok dwa temu regularnie przeglądał mi wiadomości i jeszcze uważał że ma do tego prawo, żadna tajemnica korespondencji no nic na niego nie działało. Dopiero mama mu przemówiła do rozsądku, choć sama często mówi że ojca nosi czasem żeby tak "poczytać" sobie.
anakonda257
Ja natomiast wpadam w złość...
Evestisia
Moj tata jak patrze w telefon to sie zakrada i czyta
Albo probuje mi odblokowac telefon i potem widze jego zdjecia z przedniej kamerki, bo je przez przypadek sobie robi
Od tamtej pory gdy ktos jest w poblizu klade palec na wygaszaczu albo sie odwracam tak zeby nikt nie widzial
Oczywiscie to oznacza ze jestem uzalezniona i na pewno ja tam cos zlego ogladam ;p
Kurde, moja takie rzeczy odstawiała gdy byłam w gimnazjum, ale w sumie wcale jej się nie dziwię (byłam głupia), nie wyobrażam sobie, żeby teraz kontrolowała moją prywatność.
U mojej znajomej poskutkowało, jak pokazała mamie regulamin, gdzie jest napisane, że tylko właściciel konta, z którego są wysyłane wiadomości, oraz odbiorca/bądź grupa mają prawo czytania tych wiadomości.
U mnie jest taka sytuacja, że przez długi czas aby skorzystać z komputera musiałam zejść do pokoju rodziców i wtedy normalnie czułam oddech matki na karku. Cholera mnie brała i bierze za każdym razem jak ktoś wlepia wzrok w monitor kiedy coś robię.
Wydźwięk historii jest taki, że mama autorki raczej miałaby pretensje, gdyby wspomniany chłopak istniał... A potem za 2 lata "bo córka Basi to ma już dwójkę dzieci, a syn Mariolki to się niedługo żeni, a Ty ciągle sama!". Ciekawe dlaczego?! :) A tak na serio, to normalne, że matka martwi się o córkę, aczkolwiek dziewczyna nie ma 12 lat, żeby ją kontrolować do tego stopnia. Dobrze, że autorka ma tyle szczęścia, że mieszka sama i nie musi zakładać 10-stopniowej blokady na komputer. :) Zawsze można mamusię zgasić i powiedzieć, że się ma...ale dziewczynę :) pozdrawiam :P
Już wiele razy czytałam na anonimowych, jak to rodzicie nie szanują prywatności swoich dzieci. Czy oni myślą, że nie jest ona im potrzebna? Że mają prawo do wglądu we wszystko? Za każdym razem jestem w szoku.
Ja też, mnie mama nigdy nie spojrzała w wiadomości, czy nie przejrzała telefonu, przesada z lekka.
+Supernaturalna mój tata (mam 16 lat) jakies rok dwa temu regularnie przeglądał mi wiadomości i jeszcze uważał że ma do tego prawo, żadna tajemnica korespondencji no nic na niego nie działało. Dopiero mama mu przemówiła do rozsądku, choć sama często mówi że ojca nosi czasem żeby tak "poczytać" sobie.
Ja natomiast wpadam w złość...
Moj tata jak patrze w telefon to sie zakrada i czyta
Albo probuje mi odblokowac telefon i potem widze jego zdjecia z przedniej kamerki, bo je przez przypadek sobie robi
Od tamtej pory gdy ktos jest w poblizu klade palec na wygaszaczu albo sie odwracam tak zeby nikt nie widzial
Oczywiscie to oznacza ze jestem uzalezniona i na pewno ja tam cos zlego ogladam ;p
Ja rozumiem, że dla rodziców zawsze będziemy ich małymi dzieciaczkami, ale to już jest przesada!
Kurde, moja takie rzeczy odstawiała gdy byłam w gimnazjum, ale w sumie wcale jej się nie dziwię (byłam głupia), nie wyobrażam sobie, żeby teraz kontrolowała moją prywatność.
U mojej znajomej poskutkowało, jak pokazała mamie regulamin, gdzie jest napisane, że tylko właściciel konta, z którego są wysyłane wiadomości, oraz odbiorca/bądź grupa mają prawo czytania tych wiadomości.
Mi mama chce zobaczyć z kim piszę sms-y do późnej godziny... Więc wiem jak się czujesz...
U mnie jest taka sytuacja, że przez długi czas aby skorzystać z komputera musiałam zejść do pokoju rodziców i wtedy normalnie czułam oddech matki na karku. Cholera mnie brała i bierze za każdym razem jak ktoś wlepia wzrok w monitor kiedy coś robię.
Wydźwięk historii jest taki, że mama autorki raczej miałaby pretensje, gdyby wspomniany chłopak istniał... A potem za 2 lata "bo córka Basi to ma już dwójkę dzieci, a syn Mariolki to się niedługo żeni, a Ty ciągle sama!". Ciekawe dlaczego?! :) A tak na serio, to normalne, że matka martwi się o córkę, aczkolwiek dziewczyna nie ma 12 lat, żeby ją kontrolować do tego stopnia. Dobrze, że autorka ma tyle szczęścia, że mieszka sama i nie musi zakładać 10-stopniowej blokady na komputer. :) Zawsze można mamusię zgasić i powiedzieć, że się ma...ale dziewczynę :) pozdrawiam :P
A masz ? Jesli tak to jej to powiedz, w koncu- jestes dorosła
Nie musi się nikomu tłumaczyć. Jest dorosłą osobą i jeśli nie chce matce mówić o swoim życiu osobistym, to ma do tego prawo.
Nie ma obowiązku niczego nikomu mówić, a to dlatego, że jest dorosła i samowystarczalna.
Szkoda mi ciebie.
.