#cDHfs

Gdy miałam 14 lat dziadek postanowił nauczyć mnie prowadzić samochód. Na początku nie umiałam wcale ruszyć z miejsca, bo za każdym razem charczało i gasło. Po kilkunastu próbach udało mi się wreszcie odjechać z piskiem opon. 

Pojechaliśmy więc jego dżipem do lasu. Jadąc strasznie się bałam, że nie zmieszczę się na wąskiej ścieżce i wjadę do rowu. Później aby dostać się na polanę musiałam z przejechać przez górkę. Zapomniałam się, wcisnęłam gaz do dechy i polecieliśmy samochodem jak Małysz. Po wylądowaniu dziadkowi wypadł gibis z buzi, a ja byłam bardzo podekscytowania. 

Później dziadek powiedział, abym pojechała do tyłu. Zagadałam się i wjechałam w drzewo. Cały tył był wgnieciony, a szyba wybita. Gdy dojechaliśmy do domu dziadek wyszedł z samochodu i padł na ziemię całując ją, że szczęśliwie dojechaliśmy na miejsce. Tak skończyła się moja pierwsza jazda samochodem.
Sonique Odpowiedz

To ja jestem lepsza :D rozdupcylam wujkowi zabytkowy ciągnik :D

Jaadziaa

O nie hahahahahahahah xd

kolos107d Odpowiedz

Musiałem Googlować słowo "gibs" D:

Lewkonja Odpowiedz

Mistrzyni kierownicy!

HateR Odpowiedz

Co to za wieś w której bez obaw o policję jechałaś samochodem mając 14 lat..? Co to jest "Gibis"?

Jakby ktoś nie wiedział gibis to sztuczna szczęka ; a odpowiadając na Twoje pytanie , dziadek mieszka przy lesie

bejbe Odpowiedz

Bardzo madrze, dziecko do jeepa.

lss

Do Jeepa źle, ale do BMW już by było spoko?

Dodaj anonimowe wyznanie