#c1GhM
- Przepraszam, ale nie mam co jeść. Czy mogłaby pani kupić mi coś do jedzenia?
(zazwyczaj nie daje nikomu pieniędzy, ale jeśli ktoś mnie prosi o coś do jedzenia, to nie odmawiam. Poza tym, ta staruszka wyglądała naprawdę na potrzebującą, dlatego postanowiłam coś jej kupić)
- Oczywiście, kupię coś pani, tylko gdzie zrobić te zakupy? - mówię nieco zagubiona
- Chodźmy do biedronki! - ochoczo odpowiada babuszka
- To idziemy!
Zaczynam iść, ale babuszka mnie zatrzymuje i mówi, że nie tak prędko, że musi mi coś pokazać. Zatrzymuje się i czekam cierpliwie. Staruszka daje mi kartkę i stwierdza, że to jest jej potrzebne. Patrzę na listę, a tam: ziemniaki, udka, klopsy, gołąbki, pomidory, banany, żeberka, sałata itd. Zdziwiona spoglądam: to na listę, to na babuszke i mówię:
- Przykro mi. Ale nie mam tylu pieniędzy przy sobie. Nie kupię tego pani.
- Jak to?! To co chciałaś kupić?! - pyta zdenerwowana babcia
- Chciałam pani kupić chleb i coś do chleba...
- Chleb?! Jak tylko chleb to spie**dalaj.
Staruszka wydarła mi listę z ręki, zwyzywała pod nosem i odeszła.
No...tak można być uczynną w dzisiejszych czasach.
Spokojnie to wszystko przez niewychowaną młodzież :)
Tak, to jest ironia
no niestety pełno jest takich cwaniaków. Ale plus dla ciebie, że chciałaś pomóc. Nie rezygnuj z tego z powodu jednej oszustki, inni mogą na prawdę potrzebować.
Nie. Naprawdę potrzebujący nie żebrzą o jedzenie. Po prostu opieka społeczna W WYSTARCZAJĄCY sposób zabezpiecza takie podstawowe potrzeby.
Nikt potrzebujący nie żebrze na ulicach. Każdy taki to zwykły oszust, pijak albo nierób.
Martwy, taka pewna bym nie była...
Do mnie raz podeszła smutna ,starsza Pani, prosiła o kupno białego sera, myŚle ok nie ma sprawy. Chciałam jej kupić jakiś zwykły twaróg, już stałam w kolejce a ona krzyczy do mnie : "Tylko kup MOCARELE!" ...
Hehehe.. mohery przybierają nowe zwyczaje.. :D
Kiedyś podszedł do mnie bezdomny i zapytał czy nie kupiłabym mu ziemniaków w barze.. A że miałam troszkę więcej pieniążków kupiłam mu też mięso i surówkę. Łez wdzięczności jakie wtedy zobaczyłam nie zapomnę do końca życia..
Także są ludzie i ludziska.. ;)
Potrzebujący korzystają z opieki społecznej i np caritasu. U mnie w mieście opieka i siostry zakonne zapewniaja codziennie ciepły posiłek. Opieka daje też przydział " suchego prowiantu" typu ryż, maka, masło itp. Potrzebujący moga tez dostac ubrania i np dofinansowanie do rachunków itd. Tylko niektórzy mimo, ze nie pracują chcą luksusow i wolą naciągnąć innych.
:D na Grodzkiej w Krakowie od zawsze stoi taka 'biedna Pani', z listą do kupienia :D Normalnie szczyt :D
A przy dworcu prosi o bułkę z kabanosem za 2,49 xD
Niewinnie wyglądająca , a przebiegła
-A Pani emeryturka gdzie ?
- Jak to gdzie ? Na fundację przewielebnego ojca Rydzyka oddałam ! Przecież święty głodny chodziç nie będzie !
- :-I
Mnie kiedyś też zaczepia strasza Pani ze nie ma co jeść. Powiedziałam ze pójdę do sklepu a ona niech poczeka w tym miejscu. Na kupiłam jej na prawdę sporo rzeczy... wyszłam idę w kierunku w którym miała czekać... a ona wychodzi z monopolowego... mina mi zrzedla
Tacy ludzie i takie sytuacje doprowadzają do tego, że ludzie coraz mniej pomagają potrzebującym. Sobie wymyśliła starowinka... Ubierze się w stare ciuchy to może ktoś jej zakupy zrobi, kiedy prawdziwie potrzebujący głodują i umierają