#P2FMv
Pewnego dnia, gdy moja mama chciała wyrzucić śmieci, zauważyła w śmietniku na wpół przeżute tabletki właśnie naszej psiny. Od razu zaczęła na mnie krzyczeć, że jak ja mogę pozwalać naszej psinie nie brać lekarstw i wyrzucać je do kosza!? Przecież to dla jej zdrowia itp. itd. Tyle że ja tego nie robiłam! (Mieszkamy tylko we dwie, plus pies, wiec nie ma szansy, aby ktoś inny to zrobił). Postanowiłam przyczaić się i popatrzeć jakim cudem tabletki lądują w śmieciach.
Pora karmienia, napełniam miskę karmą, wrzucam lek i wychodzę (zazwyczaj pilnuję, aby wzięła lekarstwo do pyszczka, ale teraz zrobiłam inaczej). Co się okazało? Pies niczym chomik trzymał lekarstwo w pyszczku i kiedy nikogo już nie było w kuchni, wypluwał je do kosza na śmieci... Co śmieszne, ten kosz działa na zasadzie, że trzeba nadepnąć na nóżkę, aby klapa się podniosła. Pfff... żaden problem o dla psa!
PS Mama mi nie wierzyła, dopóki sama tego nie zobaczyła.
Cwany lis z tego psa :)
Cwany pies z tego psa :F
Jaki cwaniaczek :-D szkoda tylko że to cwaniactwo kiepskie dla zdrówka psiaka.
Czwany lis
Szczwany
Szczwany plan.
Ale wiecie że błąd specjalnie napisałam
Ja mojemu psu tabletki podaje w kawałku kiełbasy, bo inaczej wszystko wygrzebie a tabletek nie weźmie :P też możecie spróbować tą metodą, dotychczas działa jak należy :D
Żeby mój pies zjadł lekarstwo tabletka musi być pokruszoną i w smakołyku. Możesz spróbować kruszyć. Wtedy raczej nie wypluje.
Nieźle sobie to wykombinował :)
Mądra psina :)
Rozkrusz tabletki i wymieszaj z mokrą karmą, może zje ;) Przynajmniej nie będzie miał możliwości jej wybierać z jedzenia.
Sprytny pies
Jeśli się chce wszystko można :D
Psy i ich wyczyny zawsze będą mnie zadziwiać