#bv9H5
Ostatnio kompromitując mnie przy znajomych przesadził. Powiedziałam sobie "dosyć!" Postanowiłam się zemścić.
Jako iż jestem zapaloną czytelniczką anonimowych, pomyślałam, że skorzystam z zemsty pewnej dziewczyny, mianowicie "kostka rosołowa w prysznicu". Znacie?
Kostka jest, prysznic jest, a więc do dzieła. Kiedy już prawie kończyłam swoje dzieło, do łazienki wchodzi mama. Patrzy na mnie jak na totalną idiotę i mówi:
- Córcia, kostka rosołowa w prysznicu? Odstaw te anonimowe.
Pozdrawiam mamę, wiem, że to czytasz i teraz trochę żałuję, że kiedyś tu opisałam pewną historię ;/ :D
Pamiętamy kostkę rosołową, a jakże. Szczerze mówiąc, nie sądziłam, że coś będzie w stanie przebić jej falę popularności, ale jak widać Współdzielnia Bunkrowa dała radę :D
A w wyznaniu niżej:
"Tyle tu o tym bunkrze, więc opiszę swoją sytuację."
A każdy bunkier da sie zniszczyć. Wystarczy odpowiednia ilość C4.
<Vstrom> Albo niezwykle duża ilość fasolki po bretońsku.
I iskra
*Spółdzielnia :>
"KA-LA-FIJOR"
Matka, ja rosół w brodziku będę robić
Na cały blok wystarczy.
Zupka z dodatkiem rdzy, mniam :D
Lepszy rosół niż grzybowa
Jak tak czytam o tych kostkach rosołowych, to cieszę się, że już nie mieszkam w akademiku, bo obstawiam, że tam o taką niespodziankę wybitnie nietrudno. :D
Ja chciałam tak zrobić. Pewnie wyszło by super, gdyby nie to, że zatkalam słuchawkę od prysznica 😔
Wiedziałam już po pierwszych linijkach że to będzie kostka rosołowa ;)
Przepraszam ale mógłby mi ktos powiedzieć o co chodzi z ta kostka. Nie czytałam tego wyznania, a jakoś często sie to tu mieli.
Łap kod wyznania 5ykM7 :)
A ja to ciekawa jestem co Twój brat odstawił :D
Ha ha fajnie
Spróbuj dolać mu magi do pepsi/ coli. Wkurzenie z jego strony murowane. :)
Nic konkretnego w tym wyznaniu... Sorry córko i matko, ale denerwują mnie takie wyznania, gdzie oprócz nawiązania do tej stronki nie ma zupełnie NICZEGO.
Kupa nie bo nudne.
Swoje problemy nie bo to nie jest strona do wyżalania się.
Normalne śmieszne wyznania nie.
To co ja się pytam?
Normalne śmieszne wyznania nie, bo?
To wyznanie jest o niczym. Nie jest śmieszne, poruszające, fascynujące, niczego nie uczy, jest do dupy. Już wolę kupę niż takie magulo.