#buh7S
Mam dwoje rodzeństwa, brata i siostrę, która tak naprawdę jest moją kuzynką, ale gdy jej rodzice zmarli w wypadku samochodowym, moi przejęli nad nią opiekę, gdy ona miała niecałe 2 latka. Zawsze, gdy odbierałem ja ze szkoły (tego dnia miała akurat 8 lat) chodziliśmy do kawiarni, gdzie czekaliśmy aż przyjedzie któryś z rodziców po nas. Pewnego dnia w trakcie zamawiania zadzwonił do mnie ojciec, że on już jedzie i mamy się spieszyć, bo ma jakieś ważne spotkanie. No to rezygnujemy z zamówienia i szybko zmierzamy do wyjścia
Już siedzimy w samochodzie i zorientowałem się, że nie mam telefonu. Zaczyna się wyklinanie, ale biorę telefon taty i dzwonię, ale się ucieszyłem, jak ktoś odebrał! Już się bałem, że w naszym kraju nikt nie zwróci nowego telefonu. Odebrała sympatyczna dziewczyna, wyjaśniła, że telefon leżał przed wejściem do kawiarni, a przez blokadę na nim nie mogła nic zrobić i czekała na telefon właściciela. Umówiliśmy się na oddanie go w tej właśnie kawiarence, powiedziałem jej, że w zamian za znalezienie stawiam kawę. No idę na umówione spotkanie, patrzę, jest chyba ta dziewczyna. Coś koło mojego wieku, ale totalnie nie w moim stylu, urodą też zbytnio nie powalała. Pomyślałem, że napijemy się kawy, pół godziny i się zwijam. Z pół godziny zrobiły się trzy. A potem wymiana numerami, częste pisanie. Kolejne spotkania.
Nawet nie wiem, kiedy zdałem sobie sprawę, że się w niej zakochałem. W dziewczynie, na którą nigdy nie zwróciłbym uwagi. Jakoś tak wyszło, że zaprosiłem ją na potańcówkę, na której byli moi znajomi. Ani ona nie potrafiła się z nimi dogadać, ani oni z nią. Następnego dnia w szkole znajomi obskoczyli mnie, co to za dziewczyna była, że jaka to ona brzydka etc. Zabolało mnie w środku to jak oni o niej myśleli, ale nie potrafiłem im się przeciwstawić. Wiedziałem, że nie skończy się to dla mnie dobrze i posłuchałem ich, że nie ma sensu być z kimś takim. Zerwałem kontakt.
Skończyłem szkołę, wyjechałem na studia, zobaczyłem, że moi znajomi z liceum byli fałszywi, zacząłem coraz bardziej pluć sobie w twarz, że zerwałem kontakt z taką super dziewczyną. Z żadną dotąd poznaną nie miałem takiej więzi jak z tamtą.
Dla fejmu zjebałem szansę na miłość.
Nigdy nie możesz słuchać co inni mówią. Co z tego, że nie była najładniejsza? Nawet jeśli coś mówili ty powinieneś postawić na swoim i zostać z nią
Był młody i głupi, opinia znajomych była dla niego ważna. Pamiętam jak prześladowali jednego chłopaka z mojego gimnazjum - całkiem przystojny, ale samotnik, związał się z otyłą dziewczyną. Współczułam im strasznie...
Wiem, że to nie związane z tematem ale też uwielbiam Zmierzch! :D
@SamaPrawda cieszę się :3
dobrze, że ja nigdy nie zgubiłam teflonu... :)
Ja nawet swojego nie używam za często.
Nawet nie wiesz dziewczyno jakie ty masz szczęście. W tym roku mam już 5 telefon xD
taak ten "teflon" mnie rozwalił xD
A ja myślałam, ze chodzi o patelnie 😀
Inka nadal czekam aż odpiszesz na GG :(
Żal mi Cię, wiesz? Ale sam jesteś sobie winien.
Masz rację, inteligencji Ci brak. A plus za to, że zdajesz sobie z tego sprawę :)
Spróbuj ją znaleźć! :D
Założę się, że na pewno sobie kogoś już znalazła :/
Kalbi, no właśnie ani my, ani autor tego nie wie, ale zawsze warto spróbować :)
Jak ja nienawidzę takich szkolnych elit, uh.
Boś ty głupi był ;) Wybacz, inaczej się nie da tego powiedzieć :p
Sam jesteś sobie winien :)
Głupio postąpiłeś koleś ;/
Najważniejsze że zdajesz sobie sprawę że swojego głupiego zachowania, obyś wyciągnął dobre wnioski i więcej tak nie postępował. ;)