Moja dziewczyna próbuje wszelkie nieporozumienia w naszym związku tuszować seksem. Zarysowała mój samochód? Idziemy do łóżka. Dostaliśmy zaproszenie na obiad do moich rodziców i widocznie bała się z nimi zapoznać? Temat przemilczany, idziemy do łóżka. Wydała połowę oszczędności na ciuchy? Wiadomo. Idziemy... Wielu facetów mogłoby mi zazdrościć tak udanego życia seksualnego, jednak ja mam wrażenie, że nie tylko nie poznajemy się z czasem, a wręcz oddalamy od siebie. Już teraz mam wrażenie, że czasami zaczyna brakować nam tematów do rozmów, a i te bywają bardzo lakoniczne.
Dodaj anonimowe wyznanie
Musicie mieć bardzo dużo nieporozumień, skoro nazywasz to udanym życiem seksualnym.
Gdyby zdanie kończyło się po słowie "seksualnego", to owszem, mogłaby to być ironia, ale autor pisze "Wielu facetów mogłoby mi zazdrościć tak udanego życia seksualnego, jednak ja mam wrażenie, że nie tylko nie poznajemy się z czasem, a wręcz oddalamy od siebie", co już świadczy o tym, że on naprawdę myśli, że ktokolwiek, patrząc z boku i nie znając kontekstu, mógłby mu tego pozazdrościć.
Dalsza część zdania to tłumaczenie, a ironia nie potrzebuje wytłumaczenia.
Jego zdaniem udane=dużo sexu
To może zrób tak, żeby laska nie bała się Ciebie i Twojej rodziny. No nie wiem, rozmawiaj z nią czy coś. Jak można robić aferę o zarysowanie auta? Zdarza się i tyle. Niech zapłaci za lakiernika. A jak uważasz, że źle jeździ, to jej nie pożyczja samochodu. Zresztą chyba ona Cię nie gwałci. Jak wolisz sprawę przegadać to jej powiedz że to nie pora na seks i chcesz porozmawiać na spokojnie o tym, co się stało.
A może po prostu nie umie rozmawiać o problemach i do niego nie pasuje? Zakochali się, była chemia, potem opadła i zaczęło się życie, z którym ona nie potrafi sobie poradzić?
A może po prostu taki sposób sobie znalazła żeby manipulować autorem? Widzi że to działa, to korzysta.
A może tylko tak umie odreagować? Niemniej zgadzam się z jankostanko33.
ejjj ale strach przed zapoznaniem nie musi wynikac z tego, ze oni sa jacys straszni
moze byc introwertyczka czy miec fobie spoleczna
ja tez nienawidze poznawac nowych ludzi i zawsze mam takie nieeeee jak jednak musze, ty bardziej jesli to proszona wizyta
tak, mierzenie z konsekwencjami zachowan na pewno pomoze
ale powinni umiec ze soba rozmawiac..
A ty zamiast powiedzieć "nie" idziesz z nią posłusznie do tego łóżka? Niektórzy faceci rzeczywiście myślą tylko fiutami.
Może są na początku związku i nie chce na nią napierać? Na początku związku łatwiej hm manipulować takimi rzeczami.
Można też po prostu przeprosić, a zaoszczędzone na prezent pieniądze wydać na lakiernika. Jak rysa jest niewielka to nawet można to samodzielnie naprawić lakierem do paznokci.
Masz pretensje, że dziewczyna z tobą nie rozmawia, a jako rozwiązanie wszelkich kłopotów stosuje seks. Tylko że ty, z wyznania wynika, wcale nie mówisz jej "nie". O ile dziewczyna cię nie gwałci, przecież możesz powiedzieć jej, że teraz nie masz ochoty na igraszki, a lepiej byłoby porozmawiać. Więc nie zrzucaj całej odpowiedzialności na nią.
Korzysta, póki może ;)
...a jednocześnie kreuje się na ofiarę popędu własnej dziewczyny. Czy to można już nazwać hipokryzją?
Kreuje się, bo dziewczyna problemy potrafi rozwiązywać tylko seksem - ale chłopak, biedaczyna, nie potrafi jej odmówić i z wielkim poświęceniem daje się zaciągnąć do łóżka.
To tu masz bardzo dobry temat do rozmowy.
Pewnie jak go zacznie, to pójdą do łóżka
I co za problem, aby po I rundzie wrócić do rozmowy? Dalej ma siłę? No to kolejne rundy. Ewentualnie można iść innym sposobem i opóźniać jej orgazm, jeśli nie jest za bardzo świadoma swojego ciała i ją przetrzymać, ale to się może wiązać z mega fochem. Ale to tak porównuję do siebie, bo też mam tendencję do uciekania w seks, kiedy czymś się martwię. Im więcej stresu, tym więcej seksu.
No to może zacznijcie opierać związek na czym innym, niż łóżko..
Wow, to nie temat na anonimowe tylko do rozmowy z dziewczyną.
Widocznie ci to pasuje, skoro nadal z nią jesteś, mimo, ze nie macie o czym rozmawiać.
Większość ludzi nie umie rozmawiać. Nie umie nazywać uczuć, przyznawać sie do nich nawet przed sobą.
To sie wynosi z domu, w którym o uczuciach i emocjach sie nie rozmawia. No i większość ludzi nie umie słuchać. A to co słyszy bierze do siebie, jako atak, co wynika z niskiej samooceny.
Ale żeby umieć trzeba ćwiczyć - powodzenia!
bedzie brutalnie, ale glownie tracisz z nia czas
seks sie po jakims czasie nudzi albo nie jest juz taki fajny
warto popracowac nad metodami rozwiazywania problemow i komunikacja w zwiazku, bo za 10 lat bedziecie w ciezkiej de z tym zwiazkiem
czemu od razu, że traci czas? Ludzie to nie zabawki, gdzie można wyrzucić obecną, bo coś nie działa i kupić nową. Nikt nigdy nie będzie idealny. Zamiast od razu rzucić to lepiej, aby spróbowali porozmawiać, bo w końcu on też może jej powiedzieć nie lub ją po prostu przetrzymać. Raz, drugi, trzeci można się wymigiwać od odpowiedzi, ale jeśli lasce naprawdę na nim zależy, a jemu na niej, to powinni starać się naprawić związek, a nie go likwidować.