#blGUI
Wychowywaliśmy się na wsi, a raczej na jej peryferiach, ponieważ zaraz za płotem zaczynał się las, który był naszym ulubionym miejscem zabaw. Latem spędzaliśmy tam całe dnie, jednak zawsze przeszkadzały nam one. KOMARY.
Jako dzieci zafascynowane dzikimi plemionami postanowiliśmy walczyć z komarami w nietypowy sposób. I nie, nie paliliśmy w ogniskach żadnych ziół, smarowaliśmy nasze ciała gliną, a dla lepszego efektu malowaliśmy na twarzach wzory z sadzy pozostałej przy płocie po czyszczeniu komina.
Nie muszę chyba dodawać, że ojciec musiał nas przed wpuszczeniem do domu płukać wodą ze szlaucha? ;-)
Ee, a już liczyłam na zapalniczkę i dezodorant.
Niby glupie ale moja "madra" kolezanka w taki sposob probowala zabic pajaka...
Tylko póżniej problem, bo jak las gasić?
Jedno pewne. Dzieciństwo mieliście cudowne.:-)
fascynujące