#bioAY
Któregoś dnia spóźniłem się na lekcję historii, bo zatrzymała mnie po lekcji nauczycielka matematyki. Coś w związku z przygotowaniami do matury, nie pamiętam już nawet. Tak więc gdy przyszedłem spóźniony na tę historię i próbowałem się usprawiedliwić rozmową z matematyczką w sprawie matury, to nauczyciel z drwiącym uśmieszkiem powiedział “Po co ci te przygotowania, przecież i tak oblejesz”. Jako wyszczekany dupek, którym zawsze byłem, odpowiedziałem szybciej niż pomyślałem “Jak obleję matematykę to zawsze mogę zacząć chlać i zostać nauczycielem historii w liceum, nie?”.
W klasie nawet nikt się nie zaśmiał, cisza jak makiem zasiał, ktoś westchnął, komuś wypadł długopis z ręki, ktoś zrobił głośnego facepalma. Oczywiście od razu dotarło do mnie co powiedziałem i wiedziałem, że będą konsekwencje. I były - nagana, powiadomienie rodziców, a nawet rozmowa z pedagogiem szkolnym.
Zajebista szkoła ,gdzie nauczyciel jest alkoholikiem.... pogratulować dyrektorowi.
Jeśli nie chla w szkole i na zajęcia przychodzi trzeźwy, to co komu do tego, co robi po pracy?
Trzeba było odpowiedzieć, że czy zdasz czy nie i tak pójdziesz oblać ;)
I dobrze tak temu facetowi -.- sam nie jest lepszy
łohoho ostro :) Ale dobrze, nie daj sobie na głowę wejść :)
Nawet mój wychowawca w podstawówce zawsze powtarzał, że na chamstwo odpowiada się chamstwem. Dobra lekcja :) Nie można dać sobą pomiatać tylko dlatego, że ktoś ma kompleksy.
A uzasadnił jakoś, dlaczego to taka dobra metoda, z tym odpowiadaniem chamstwem na chamstwo?
Trzeba się bronić. Jak widać szkoła tego za nas nie zrobi.
chamstwo za chamstwo :D pies mu buty lizał ;d
Jesteś moim idolem/
I taki pijaczek i cham jest nauczycielem i wzorem dla młodych ludzi. Trzeba znać swoją wartość i nie dać się zgnieść.