#biXmJ
Jestem od dwóch lat mężatką. Niezbyt szczęśliwą, z racji, że mąż raczej traktuje mnie na zasadzie kury domowej. Wyjść gdzieś bez jego zgody? Awantura. Tak sobie siedzę, myślę kilka miesięcy temu o rozwodzie, no ale jakoś minęło. Zaczęło się smutne, rutynowe życie.
Z racji pewnych problemów zdrowotnych poszłam do endokrynologa. Ten zlecił badania i odesłał do endo-ginekologa. Tutaj pani doktor stwierdziła policystyczne jajniki i cykle bezowulacyjne, załamana płakałam po kątach, mąż - zero otuchy.
Tydzień temu okazało się, że jestem w ciąży. Cieszyć się czy płakać? A kij! Walczyć! Jutro pakuję rzeczy, zostawię mu USG i test ciążowy na pożegnanie razem z liścikiem i tyle mnie widział. Oto ja! Kobieta, która się ulotniła po zajściu w ciążę. Tak że nie tyko panowie tacy źli :).
Nie czaję jak w 21 wieku kobiety pozwalają na takie pomiatanie sobą.
Brak edukacji, taka sama sytuacja w domu rodzinnym - ojciec bił mamę, dziadek babcię, to i mnie mąż będzie bił... Niska samoocena - lepszy mi się nie trafi. Ile ludzi, tyle przyczyn (:
Oj, z tą niską samooceną sama prawda.
Niby się dziwiłam, że moje siostry wylądowały w średnio szczęśliwych małżeństwach, ale kiedy jest już bliżej trzydziestki niż dwudziestki, a kandydatów naprawdę nie widać... Mam wrażenie, że byłabym gotowa przymknąć oko na wszystko! Oby ktoś mnie chciał.
Jonoforeza. Taa no nie ma to jak związać się z sukinsynem, byle mnie zechciał. Życie z kimś kto Cię wdeptuje w ziemię, nie jest lepsze niż spokojne życie samemu.
Technicznie to mam tego świadomość, Mikser. Tylko czasem rozum śpi. :)
tak, a jak smiesz byc wybredna i nie beierzesz kazdego, byle byl, to ci mowia, ze niedlugo to juz nikt cie nie zechce
ja nie czaję jak można pisać "21 wiek" w ten sposób
Szkoda, że się nie ulotniłaś zanim ten patałach zrobił Ci dziecko. No ale, jak to mówią, lepiej późno niż wcale.
Ja bym tak nie przeceniala męskiego wzorca. Moi rodzice się kochają, w domu nie ma kłótni. Ale mój ojciec to lodowa skała. Zero pozytywnych emocji, nie całuje mamy, nie wykazywał nigdy żadnych pozytywnych gestów, nigdy nie mówił jej komplementow. Nigdy tez nie przytulal swoich dzieci. Mój tata nie umie okazywać miłości ani żonie, ani dzieciom. Może i w domu dowiedziałam się, że tata to złota rączka. Ale nie pokazał mi nigdy jak okazywać miłość osobom, które się kocha.
Przecież to, że rozstała się z ojcem dziecka, nie znaczy że już zawsze będzie sama. Przecież dziecko może znaleźć męski wzorzec także w ojczymie
Facet mojej koleżanki zawsze z wyższością mówił jej, że nie potrafi stworzyć domowej atmosfery, bo wychowywała ją tylko mama.
Ten sam facet potrafił ją zwyzywać, popychać i uciekać w pracę przez 6 dni w tygodniu od 9.00 do 23.00.
Dzieckiem zajmowała się sama. Dom prowadziła sama. Znalazła pracę, dzieki której może cześć obowiązków wykonywać w domu, gdy mały choruje.
Sama twierdzi, że teraz facet w domu, to jej bardziej przeszkadza. Bo jeszcze musi gnojka oporządzić.
Wiec nie zrobiłaś źle. Ja bym mu jednak nie mówił o ciąży, bo na stare lata przypomni sobie o dziecku i będzie alimentów żadał na utrzymanie w domu spokojnej starości.
Wergil, mój tata prawdopodobnie nie nauczył się tego w swoim domu rodzinnym. Babcia wyjechała do USA, gdy on miał 15at. Dziadek słabo się nim zajmował, bo znalazł sobie inną kobietę i jej poświęcał czas. Nie było przemocy, alkoholu. Ale miłości chyba tez tam nie doświadczal. Ja dla mojego syna wybrałam ojca pełnego ciepła i zaangażowania w wychowanie :) Bo ja łaknę takiej miłości, potrzebuję się przytulać, głaskać po głowie i masować sobie kark. Nie trzeba przy dziecku uprawiać seksu by nauczyć je, że miłość fizyczna może tez tak wyglądać i że jest ważna w związku.
Brawo! Jedna z niewielu ktora działa zamiast gadać. Trzymam kciuki.
Czyli jak? Byłaś nieszczęśliwa i nic nie zrobiłaś. Teraz zaszlas w ciążę i odeszłaś. Nie chcę go bynajmniej bronić, ale zabierasz mu jego dziecko i uciekasz a on będzie bulił alimenty.
Wiem, że lepiej późno niż później lub wcale, ale teraz mamy ojca bez dziecka, dzieci bez ojca i zapewne walkę o alimenty.
Nie chcę alimentów, mam wystarczająco pieniędzy. Tatuś jedyne czego chce to aborcji, obiecał że zrzeknie się praw do dziecka i da mi spokój i rozwód :)
Powodzonka na nowej drodze życia i dużo zdrówka dla maluszka 😊😊 podjęłaś bardzo dobrą decyzję
no i dobrze! powodzenia!
Bardzo popieram i trzymam kciuki
kurcze nie widzialas jaki byl przed slubem? Przez 2 lata tak sie zmienil czy bylas wczesniej slepa.Totalnie nie rozumiem tego trendu rozwodowego.
czasem tak jest... że przed ślubem nie widzisz, bo wszystko jest różowe, bo bez przesady, bo przecież się zmieni, a bywa i tak, że autentycznie człowiek się mega zmienia po ślubie, nie wiem co ludzie mają w głowach że tak lubią niszczyć komuś życie i udawać kogoś innego tylko po to.
@emulgator tyle, że w obecnych czasach rozwodzi się połowa małżenstw. I jest to okropnie smutne...
@bulwaogrodowa niestety ludzie często biorą ślub nie z tych powodów co powinni. Wiecie, wpadka, co ludzie powiedzą, lepiej z kimś być niż samemu, może się zmieni itd ... To nie jest tak że nagle ludzie zaczęli się gorzej dobierać i rozwodzić na potęgę - kiedyś po prostu nie było takiej opcji. Kobiety nie miały praw więc siedziały cicho gdy mąż lał.
Statystycznie małżeństwa nigdy nie były udane w zbyt dużym procencie. Dziś mamy więcej opcji.
tak, poza tym czytałam kiedyś takie mądre moim zdaniem zdanie, że ludzie biorą ślub już z myślą, że się rozwiodą w razie czego, jak będzie inaczej niż chcą albo coś się popsuje czy jak to mówią, uczucie wygaśnie. Poza tym czytając tu wyznania, czy słuchając po prostu ludzi to poziom rozmowy, szczerości, w ogóle komunikacji i dbania o uczucie i drugą osobę jest bardzo niski, a to ważne w związku przecież.
czasem przed ślubem ludzie nie zwracają uwagi na subtelne niuanse, które mogłyby wskazywać, że ktoś będzie tyranem, pijakiem, awanturnikiem itd. Nie zauważają, albo obracają to w żart, a po ślubie, gdy zauroczenie mija i zostaje codzienność, wtedy prawda brutalnie dochodzi do głosu. Dlatego nie wolno ignorować żadnych dziwnych znaków.
Jak ludzie nie mieszkają przed ślubem to potrafią ukryć takie rzeczy. Warto zamieszkać z drugą połową przed ślubem i to na rok dwa, moNa się więcej dowiedzieć o człowieku.
Przed ślubem była inna bajka :) Pomagał w domu, kupował kwiaty, traktował jak księżniczkę. Po ślubie stwierdził, że obowiązkiem żony jest dbanie o męża.
No i dobrze że zostawiasz tego idiote
Ale ty jesteś głupia. Po urodzeniu dziecka on zostanie automatycznie wpisany w akt urodzenia.
No i co z tego?
To, że ona myśli, że ucieknie ;)