Moja dziewczyna stwierdziła, że ma dość świątecznych ozdób, choinek i PRL-owskich bombek. Z tego powodu zarządziła, że w tym roku ozdobi dom „świątecznymi ANANASAMI”. Wczoraj przygotowała pierwszą sztukę i mamy już wystawionego w oknie pierwszego, całego w brokacie, serduszkach i światełkach, świątecznego ananasa.
Przynajmniej nigdy nie będzie mi się z nią nudzić.
Dodaj anonimowe wyznanie
Stary..jest listopad
Znając tempo dodawania wyznań chodzi o święta 2017
Mam sąsiadów z bloku obok, u których choinka stoi już od końca listopada do końca stycznia... Całe dwa miesiące, niekiedy ponad. Ja idę na imprezę andrzejkową, a oni ubierają choinkę... Nie wiem po co i jaki to ma sens, ale niech stawiają jak lubią.
U mnie od konca pazdziernika ulice sa rozswietlone, a w niektorych sklepach widzialam ozdoby juz we wrzesniu.
Ubralam wczoraj moja mała choinkę... Ups? Xd
@larom99 poprawiłeś/aś mi chumor tym komentarzem, czytając go po jakimś czasie nawet nie do końca wiem co jest w nim śmiesznego, ale za pierwszym razem strasznie mnie rozbawił
U mnie tradycyjne ozdabianie, wszystkie ozdoby wieszamy w wigilię
@koestek bardzo mi miło, że poprawiłem komuś humor moim komentarzem :)
Oby wam te ananasy nie zgniły do świąt, skoro już w listopadzie dekorujecie dom.
Przydałby się jeszcze Świąteczny Pancernik.
Skoro ona nie nudzi Ciebie, to dlaczego Ty zanudzasz nas takimi historyjkami?
Skąd takie negatywne nastawienie? Mi się akurat spodobała koncepcja zastąpienia choinki ananasem :)
Tobie się spodobała, ale ta strona nie służy do pisania zwykłych historyjek z dnia codziennego.
@BlueBlood
Nie wiem czy to jest historia dnia codziennego.
Wyobraź to sobie opisane w trochę innym wydźwięku:
"Moja dziewczyna jest nienormalna! Nie wiem co mam z nią zrobić. Ona twierdzi, że wszystko jest OK, ale dzisiaj przyłapałem ją jak ubiera ananasy w ozdoby choinkowe! Czy to jest normalne !?" :)
Po pierwsze - to nie jest anonimowe wyznanie, skoro nawet ludzie z ulicy mogą zobaczyć waszą ozdobę świąteczną. Po drugie - kiepski pomysł, żeby zaczynać z tym w listopadzie. Te ananasy zgniją do świąt 5 razy. Jednak sam pomysł z owocami propsuję. Też nie cierpię bombek, są dla mnie tandetne, zamiast tego wolę ozdoby ze słomy albo suszone pomarańcze/grejpfruty.
Uważaj, bo jeszcze zamiast Kevina będziesz musiał oglądać Spongeboba.
Cóż za wariatka.