#bfhxm
Druga klasa podstawówki, gromada ośmiolatków, lekcja religii i on - ksiądz, w bardzo podeszłym wieku, najbardziej obleśny typ, jakiego kiedykolwiek widziały oczy dziecka. Łysy, ledwo poruszający się, z widocznymi ubytkami w uzębieniu, z BARDZO nieprzyjemnym zapachem z ust oraz ciągnącą się śliną.
Przygotowywał nas do Pierwszej Komunii, z lekcji na lekcję musieliśmy uczyć się pacierzy i recytować je księdzu z pamięci. Nie był on przyjaznym typem człowieka, przeciwnie - pytał nas, czy chodzimy do kościoła, a jeśli jakiś biedak powiedział, że nie mógł być na mszy w niedzielę, dostawał srogie bęcki od kapłana. Baliśmy się go, tak jak małe dzieci mogą bać się obcych ludzi.
Pamiętam, że przypadki kiedy ksiądz brał dzieci na kolana i kazał odmawiać modlitwę były chlebem powszednim. Zdarzało się, że kazał nam dawać mu buziaki, kiedy dobrze powiedzieliśmy pacierz. Wszystko w porządku, prawda? Też tak myślałam.
Do czasu kiedy nie zaczął wkładać nam rąk pod koszulkę i przy całej klasie mówił, że Jezus żyje w naszym serduszku, jednocześnie nas tam dotykając.
Nikt nikomu nie powiedział. Przecież to ksiądz, więc widocznie tak trzeba. Wiem, że takie postacie wśród księży to margines, bo w życiu spotkałam wielu kapłanów o złotym sercu, jednak tamtego nie potrafię zapomnieć i pamiętam o nim za każdym razem, gdy usłyszę niepochlebne słowa na temat kościoła. Bo takie przypadki się zdarzają. I jako dorosła dzisiaj kobieta nigdy nie posłałabym mojej małej córeczki na taką lekcję miłości Jezusa.
Ten ksiądz to nie ksiądz tylko jakiś pedofil.
Jedno wyklucza drugie? To tak jakby mowic ze psychiatra nie moze byc alkoholikiem.
ZawszeAnonimowy, no niby tak, ale z drugiej strony ksiądz to osoba, która ma być godna zaufania, pracująca z powołania, o wielkim sercu, która przestrzega dokładnie praw bożych :/ Tak więc powiedzenie, że 'ten ksiądz to nie ksiądz' wcale nie jest takie głupie
Noo
Heh, tylko jak się ten ksiądz wyspowiada? XD
Ksiądz to tylko zawód. Może być pedofilem czy złodziejem i księdzem równocześnie.
By być księdzem, treba być nim z powołania i starać się wypełniać boskie prawa. Ten facet był dziadem za księdza przebranym, cudem prześlizgniętym przez seminaria.
Jego nawet księdzem nie można nazwać.
Po prostu pedofil w sutannie
Uświadamiaj córeczkę od najmłodszych lat żeby w przyszłości wiedziała że to jest złe i powiedziała Ci to
Mnie, jako osobę wierząca, najbardziej boli to, że przez kilku osłów, którzy poszli do seminarium, nie wiem z jakiego powodu, chyba dla beki cierpi cała społeczność katolicka i ogólnie wizerunek księży. Osobiście znam kilku naprawdę spoko duchownych, którzy podchodzą do ludzi normalnie, a nie-kropidło w ruch, ty cała mokra, a ksiądz krzyczy "a page szatana".
Poszedł do seminarium z prostego powodu - ciągło ich do dzieci. Dla tego nie rozumiem dlaczego tyle osób się dziwi że wśród księży jest tylu pedofilii. Zawsze tak będzie tak samo jak w środę nauczycieli itp. bo wybierają zawód w którym mają "dostęp" do dzieci
@Chrupeczka zastanawia mnie tylko dlaczego nie ma wielu pedofili wśród nauczycieli, lekarzy, a w każdym razie się o tym nie mówi.
W seminarium każdy powinien mieć jakieś testy psychologiczne czy coś w tym stylu.
U mnie w miescie raz ksiadz gadal o seksie podszedl do jakiegos chlopaka krzyknal "czujesz to?" I zlapal go za krocze 😨
Je*any zboczeniec!!!
Pedofile wszędzie... szkoda gadać
Przede wszystkim musisz nauczyć dziecko by nie bało się takich sytuacji zgłaszać. być może wszystko potoczyło by się inaczej gdyby ktoś z dzieci powiedział rodzicom co ksiądz robi.
Samego zachowania tego czegoś komentować nie będę, brak słów. Powinien za to odpowiedzieć
Jak takich ludzi można dopuszczać do dzieci? Przecież takie traktowanie może rzutować na całe życie dziecka. Na jego psychikę. Coś, co na jednych nie pozostawi śladu, innym zniszczy życie...