#bfAJN

Wiecie co jest gorsze od bycia nastoletnią dziewczyną i posiadania nadopiekuńczego ojca? To, że mój ojciec pracuje wysoko w tajnych służbach i ma doprawdy całą gamę metod i osób do śledzenia mnie i kontrolowania na każdym kroku. Nie wyjdę sama nigdzie, nie zrobię nic. Czuję się całkowicie kontrolowana, jak w „Roku 1984” Orwella. Kilka razy w życiu jak byłam młodsza przydarzyły się strzelaniny, groźby czy inne ataki i ojciec dostał pierdolca na tym punkcie. Jego rodzina ma oficjalnie zapewnioną ochronę tak jak on. W sumie to były ataki na niego, nic się nam nie stało, ale przez to do trzydziestki nie kichnę bez jego wiedzy.
W szkole jak miałam 12 czy 13 lat kilku starszych chłopaków mnie zaatakowało, jak wychodziłam ze szkoły, trochę poszarpali i zabrali plecak. Niby zwykłe zabawy, ale to było po lekcjach i odbierał mnie tata. Jak to zobaczył, to kazał im rzucić plecak i z rękami na widoku położyć się na ziemi bez żadnych ruchów, bo będzie zmuszony użyć broni (zawsze nosi pistolet w kaburze, nie rozstaje się z nim nigdy), po czym zakuł ich i po jego telefonie pojechali radiowozem na komendę. Wszystko działo się przed wejściem i tam jest kamera. Była afera na całą szkołę, chłopcy dostali kuratora, ojciec się o to postarał i już nikt nigdy, aż do teraz, a jestem w liceum, nikt nie śmiał nawet mnie lekko szturchnąć.
Na początku liceum ojciec urządził sobie pogadankę z moją klasą na temat mojego bezpieczeństwa itp. Mój chłopak ma w gratisie za każdym razem przeszukanie i odbył z ojcem przymusowe „szkolenie” z używania gazu, noża, pięści i pałki teleskopowej, żeby mnie bronić. Ojciec zbiera informacje o całej rodzinie mojego chłopaka: „No niestety, chłopcze, twój pradziadek był w łotewskim SS...”. Nawet nie wiem skąd on takie rzeczy znajduje, tego nie ma w papierach urzędowych... chyba? W sumie to jestem z moim chłopakiem już dwa lata i zdecydował on się między innymi ze względu na pasję mojego ojca wstąpić po maturze w maju do służb mundurowych. Ojciec taki dumny, że nie wiem, od razu: Tomeczek, syn, którego nigdy nie miałem... (przyszły) zięć ukochany... godny następca. Pomijając, że biegają codziennie rano po 8 kilometrów i ojciec robi mu szkolenie i zabiera go na strzelnicę trzy razy w tygodniu, to jest naprawę spoko. Mam przynajmniej trochę spokoju i cieszę się, że mają dobry kontakt.
SokoliWzrok Odpowiedz

Akurat tych chłopaków, którzy Cię zaatakowali mi nie żal. To małoletni przestępcy i tak powinni zostać potraktowani.

worop

Tak, ale to jak strzelanie z armaty do muchy. Zbyt poważne konsekwencje, nieadekwatne do przewinienia. I mówię to jako osoba, która też była prześladowana w szkole.

SokoliWzrok

Nieraz osoby prześladowane mają zniszczone życie, a czasem popełniają samobójstwo. Rzeczywiście bardzo ostro, ale pewnie chłopaki będą wiedzieć do końca życia, że nikogo nie można traktować w taki sposób.

krux7735 Odpowiedz

ale bzdety...

somebodyoncetoldmeee Odpowiedz

Hailie Monet? Czy to ty?

DGM

No chyba Tak

HansVanDanz Odpowiedz

Brzmi jak scenariusz na amerykański film akcji z lat '90. Tajniak może robić co chce, na własną rękę. Obezwładnia dzieci pod szkołą i wozi na posterunek.
Albo wyolbrzymiasz, albo to stek bzdur.

Dragomir Odpowiedz

Czyli "Brudny Harry polish edition" nadużywa władzy i defrauduje publiczne pieniądze a także dysponuje tzw. "zasobami ludzkimi" wykorzystując stanowisko do prywatnych zachcianek, żeby podglądać i podsłuchiwać swoją córkę. Kolejny pisowski czy peowski kryształ.

Dragomir

A te dwa kryształy co ich duduś ułaskawił zanim jeszcze zostali skazani prawomocnym wyrokiem? Ten alkoholik od podsłuchiwania?

montana8419 Odpowiedz

Streszczenie "Poznaj mojego tatę"?

TypowyIncel Odpowiedz

Brzmi jak pasta "mój stary fanatyk inwigilacji".

Dodaj anonimowe wyznanie