#bW7Ii
A dzisiaj mój kumpel, w najzwyklejszy jesienny dzień, prosto po pracy poszedł po róże, kupił pierścionek za pół wypłaty, wrócił do mieszkania, zastał swoją ukochaną pod prysznicem i bez skrępowania się oświadczył.
Była najszczęśliwsza na świecie. A on cały mokry i szczęśliwy.
Może nigdy nie ma tej odpowiedniej chwili?
To my tworzymy chwile.
Ech.
Nie, ona po prostu była zmanipulowana i wmówiła sobie, że nie zasługuje na nic więcej. Zaręczyny to ma być wyjątkowa chwila, najlepiej w jakiejś klimatycznej włoskiej knajpce nad brzegiem morza, albo na klifie nad oceanem gdzieś w Nowej Zelandii. I koniecznie w eleganckich ubraniach. A nie jakieś dziadowanie
"Zaręczyny to ma być wyjątkowa chwila, najlepiej (...) na klifie nad oceanem gdzieś w Nowej Zelandii."
W tak pięknych okolicznościach przyrody (klify, góry, urwiska) radzę oświadczać się przy świadkach, bo "niezmanipulowanaaa" ;) może przyjąć pierścionek, przyjąć zaręczyny, dyskretnie strącić narzeczonego z klifu, trochę po nim popłakać "Ojej, narzeczony mi się poślizgnął, chlip, chlip..." i potem całe życie z pierścionkiem przed nią... :)
Wypadki chodzą po ludziach, ale taki przebieg wydarzeń to tylko twoja incelska wyobraźnia. Kobiety nie są potworami, wbrew temu co mówi ci wykop
Tam zaraz Nowa Zelandia.
Wystarczy zmanipulować, zawiązać oczy i pojechać do Trzęsacza. Klif jest, woda po horyzont jest, a koszta tylko ułamek biletów lotniczych.
Tak zrobiłby co drugi facet w dzisiejszych czasach. Na szczęście kobiety są mądrzejsze i nie wchodzą w związki z mizoginami
@szarymysz
No i awansowałeś na "incelską wyobraźnię" 😂😂
Ło Paaanie.
Takie przygody to tylko na Wyzwolonych Anonimowych 🤗
@wyzwolonaa
"najlepiej w jakiejś klimatycznej włoskiej knajpce"
Zdecydowanie wybieram Spitsbergen.
Możesz lecieć z nami - będziesz odstraszać niedźwiedzie polarne 😉
Nie chodziło mi o jakieś konkretne miejsce, tylko przykładowe pomysły na ROMANTYCZNE zaręczyny. Jeżeli ty wolisz zimniejsze klimaty to ok - jako kobieta masz prawo mieć preferencje, wbrew niektórym opiniom tutaj. Na pewno wszystko jest lepsze niż oświadczyny pod prysznicem, no ludzie trochę powagi
Szarymysz
Jak drogi, myślisz, jest pierścionek zaręczynowy, by warto było stawiać na szali eee... Dożywocie lub 25 lat? Srsly?
"Dożywocie lub 25 lat? Srsly?"
Tylko jesli zostanie to udowodnione.
Zupełnie nie zrozumiałaś przesłania. Prawdziwa miłość nie potrzebuje wyjątkowego miejsca i czasu…
Sorry ale nie. Zaręczyny pod prysznicem, na strychu, w piwnicy czy w przedpokoju po spacerze z psem niczym Chajzerowie nie są fajne. Nie musi to być klif w Nowej Zelandii czy szczyt wieży Eiffla ale niechże osoba oświadczająca się włoży w to choć minimum wysiłku. Jak planować życie z osobą, która nawet oświadczyn nie umie zaplanować?