#bVdk9
Tata miał pewną koleżankę (nazwijmy ją Ania). A więc Ania miała znajomą, która mieszkała w Stanach (nazwijmy ją Kasia). Były to czasy PRL-u, więc Ania bardzo się ucieszyła, gdy dostała paczkę od Kasi z masą prezentów - słodyczami, mydełkami, napojami, ubraniami itd.
I właśnie wśród tych wszystkich rzeczy była pewna tubka, a że Ania nic po angielsku nie rozumiała, musiała sama odkryć co to jest. Otworzyła, powąchała - zapach bardzo ładny, truskawkowy. Dała trochę na palec - kolor taki jak zapach, konsystencja gęsta, jak polewa do ciast. Polizała... i okazało się strasznie smaczne! Wniosek? Lukier do ciasta!
Kilka dni później Ania zaprosiła koleżanki, żeby pochwalić im się co dostała. Na tę specjalną okazję upiekła ciasto właśnie z wyżej wspomnianym lukrem. Przyjaciółki wychwalały i zachwycały się niesamowicie, szczególnie pyszną polewą. Jakoś tak wyszło, że zjadły całą tubkę, a potem się pożegnały.
Kilka tygodni później przyjechała Kasia. Oczywiście opowiadała o Ameryce, ludziach itp. W końcu zapytała się, czy Ani spodobały się prezenty. No oczywiście, że się spodobały, a jakżeby inaczej? A potem Kasia zadała bardzo ważne pytanie:
- A spodobał ci się ten żel truskawkowy do higieny intymnej?
Żel do HIGIENY intymnej, czyli taki jak po prostu mydło nie może być smaczny, bo jest niejadalny. Wiele kosmetyków które mają zachęcający zapach ma specjalnie popsuty smak by np. dzieci tego nie zjadły przypadkiem. Ewentualnie może to być fikuśny żel do zabaw intymnych, te są jadalne, ale raczej słabo smaczne
Truskawkowy z Durexa mógłbym jeść prosto z butelki/flakonu.
Ja tam lubię smak niektórych lubrykantów. No i czemu od razu fikuśny? 😂 Fikuśna to może być bielizna, a nie żel.
@pink
żel tez może być fikuśny.... Forma tubki która ma zachęcać do wyciskania, zabawy...
Gdyby komuś nie chciało się czytać :
Jakiś pacan wymyślił debilną historię tylko po to, żeby na koniec wrzucić zupełnie nielogiczny plot twist.
Naprawdę ktoś komuś wysyła żel do mycia okolic intymnych, a później o to pyta? Naprawdę?!
Naprawdę opakowanie wygląda jak lukier do ciast? Naprawdę?!
Ktoś miałby w to uwierzyć? Naprawdę?!
Jak już wielu "fachowców" z tego forum stwierdziło już pod tym wyznaniem, prawdopodobnie chodzi o lubrykant nie żel.... Ale masz plus - lubrykant bardziej jest podobny do dżemu niż do lukru....
Jest takie opowiadanie bułgarskiego pisarza, Svetosłava Minkova, gdzie rodzina z Ameryki przysyła paczkę do biednej komunistycznej Bułgarii. Wśród wielu konserw i innych specjałów, jest jedna nieoznakowana puszka z tajemniczym szarym proszkiem. Wszyscy uznają, że to super amerykńska witamina, dodają ją do wszystkich potraw i opowiadają naokoło, jak to ich zdrowie i samopoczucie się dzięki niej poprawiło. Potem okazuje się, że to była urna z prochami jakiejś ciotki, która chciała być pochowana w ojczyźnie.
To, że taki żel pachnie truskawką to nie znaczy, że truskawką smakuje. Produkty do mycia raczej nie są smaczne
Dlatego można założyć, że na końcu jest błąd i chodziło o lubrykant. Żel do zabaw łóżkowych, a nie do higieny.
Czytałam kiedyś identyczną historię, tylko głównym bohaterem była pasta do zębów 🤷♀️ słabe..
ja bym stawiala na lubrykant
"zapach bardzo ładny, truskawkowy. Dała trochę na palec - kolor taki jak zapach, konsystencja gęsta, jak polewa do ciast. Polizała... i okazało się strasznie smaczne! " <- w tym momencie strzelam, że to lubrykant, a Ania polała nim ciasto
No i jakby nie patrzeć miałam rację, bo zakładam, że na końcu jest błąd. 😂 Żel do higieny byłby gorzki, ale żel do zabaw łózkowych jak najbardziej będzie smaczny.
Ale nie aż tak by dać go na ciasto.
@Ekonis
W PRLu? pfff
Jeżeli smakował owocami to się nadawał...
To by sie spalilo w piekarniku. Bzdury i tyle
A od kiedy ciasto piecze się z polewą? Polewy używa się po upieczeniu.
Widać od razu kto nigdy w życiu nie piekł ciasta, ale i tak się wypowie. 😂