#346rr

Jako że próbuję się odchudzać, a nie potrafię sobie wyobrazić dnia bez wizyty w Maku, opracowałem nową dietę. Zawsze kupuję tam pierwszy posiłek (a co, najwięcej kalorii trzeba dostarczyć sobie z rana - a na szczęście wstaję późno, więc daję radę wszamać śniadanko, gdy już jest klasyczna oferta, bo śniadaniowa jest fe), a potem do końca dnia sama sałata czy jakieś zmiksowane owoce kupione w formie gotowca.
Jak na razie chudnę, a kiedy znajomi pytają, co to za genialna dieta, to zmieniam temat. :D
CzarnaSowa Odpowiedz

Chudnie się od deficytu kalorycznego, a nie od konkretnego rodzaju posiłku

Awers

No i właśnie to zastosował. Zmniejszył podaż kalorii przez jedzenie pół dnia "sałaty". Przeniesienie Maca na śniadanie też jest niegłupie, bo zdąży zamienić węglowodory na energię zamiast odłożyć. Z tego powodu też powinno się jeść wcześniej owoce. Generalnie niezbyt zdrowo, ale skutecznie :D

ohlala

@Awers
CzarnaSowa o tym wie, ale autor wyznania chyba nie, stąd komentarz.

No i mówisz, że węglowodory się zmieniają..? :D

Awers

Skrót myślowy, myślę, że dobrze wiadomo o co chodzi :)

paw1915

Tak, ale przez takie coś może być szczupłą osobą z wybitnie otłuszczonymi narządami i wysokim cholesterolem.

Lyssa

W styczniu otworzyli maca w mojej miejscowości - stołuję się tamod tego czasu średnio 3 - 4 razy w tygodniu. Zazwyczaj wpie*dalam 20 nuggetsów + ciastko - przy czym jest to moj jedyny posilek w ciagu dnia, a zdarzają się również dni gdzie np. "szykuję się" na jakieś konkretne zarcie, a wyjdzie, że nie zdążę - w efekcie czego nie żrę nic.

Do tego doszła również druga praca "z doskoku" - glowna robota to zdalne klepanie maili - czyli caly dzien siedzenia. Do drugiej trzeba dojechać - jakieś 5 km. A, że mieszkam w takiej lokalizacji, że do najblizszej komunikacji mam dobre pol godziny spaceru - to wole wsiąśc na rower i w tym samym czasie już do celu dojechać. Do tego lokalizacje drugiej roboty sa w sumie dwie - odleglośc od domu w obu przypadkach taka sama - ale w przeciwnych kierunkach, jednak czasem trzeba z jednej do drugiej przejechać.

Sama druga robota sprawiła, że mój bilans kaloryczny się wyzerował - zarcie z maca z kolei sprawilo - że stal sie ujemny. Moze i tluste etc. jednak jednoczesnie na tyle sycace, ze nie potrzeba nie wiadomo ile - dzieki temu mocno rozciagniety zoladek "nieco" się skurczył.

Gdy zaczynalam prace w korpo, wazylam jakie 75kg. Z tych 75 zrobilo sie z czasem 90kg. Mniej wiecej w maju zorientowalam się, że jakby mi trosik wagi ubylo - i faktycznie - spadla do 85. Teraz wrocilam do wagi 75kg - czyli tyle ile nie wazylam juz od dobrych 5 lat. jak dobije do 70, ewentualnie 65kg, trzeba bedzie zaczac troche wiecej zrec...

Wtorek09

Węglowodany, nie węglowodory. Różnica w sumie spora :D

Debra00 Odpowiedz

Żołądek Ci siądzie szybciej niż myslisz. Poza tym, dlugo się nie wytrzyma na samej sałacie. Wieczorem musisz być głodny jak wilk. Dieta to przde wszystkim zmiana nawyków żywieniowych.

Sematyka Odpowiedz

Niedługo całkiem schudniesz bo Ci ta dieta żołądek rozp%#¥%y

Makigigi Odpowiedz

A nie myślisz o diecie ułożonej przez dietetyka specjalnie dla Ciebie? Mac ma tę wadę, że powoduje takie zmiany w gospodarce lipidowej organizmu, że tyje się łatwiej. Jął serwujesz sobie maca, to sobie utrudniasz i spowalniasz chudniecie. Lepiej zjeść regularnego steka z sałatką z warzyw. Najesz się do syta i zdrowiej schudniesz

Lyssa Odpowiedz

e tam "sniadaniowa fe" - kanapka z kotletem wieprzowym, tosty z bekonem i serem a na dobitke - kilka plackow ziemniaczanych (mnIAM!)

negatywnaosoba Odpowiedz

Szczerze mówiąc nie rozumiem tego szału na maka. Jedyne co mi zawsze tam smakowało to McFlurry, nic więcej.

Chou

Ja również nie rozumiem. Mój żołądek ledwo sobie z nim radzi.

Heppy

Czego nie rozumiesz? Ja np. Nie lubię krupniku, a ty maka. Co tu jest do rozumienia.

veriki Odpowiedz

Oferta śniadaniowa w maku jest super. Uwielbiam, tylko niestety (albo raczej na szczęście) za późno wstaje i nigdy nie zdążę na nią.

Chou Odpowiedz

Poczytaj sobie trochę o jedzeniu w Maku, np. o dodawaniu środków przeciwwymiotnych do jedzenia. Mi się już od tego odechciało.
By się dodatkowo zniechęcić i nie kusić na fastfoody, często przeglądam profile MC, KFC na FB i czytam komentarze użytkowników na temat posiłków. :) Aż Mac zablokował możliwość udostępniania zdjęć w komentarzach.
Polecam. Ostatniego fastfooda zjadłam 2 lata temu.

Niezywa Odpowiedz

Teraz wszystkie dziewczynki nie mogą żyć bez maka bo Lexy Chaplin nie może.

Serwatka31

Przecież to jest chłopczyk.

TenTylerDurden

Kto to jest? Bo google mi jakoś kontekstu nie podaje. Z czego znana/y?

Niezywa

Tutaj nowi w internetach, ale prawdą jest ze dzięki niej/przez nią więcej ludzi chodzi do maka.

Wiaderny

Dołączam się, kim jest Lexy Chaplin?

lotos53

Ma jakiś kanał na YouTube

Dodaj anonimowe wyznanie