Moja koleżanka, nazwijmy ją Kaśka miała konia. Często przychodziłem do niej spędzić wspólnie czas, niekiedy pomóc, pograć razem w coś itp. Któregoś dnia jak poszła zająć się kąpaniem swoich psów, ja miałem wyszczotkować ogiera. Nie wiem co mi odwaliło, ale chwyciłem jego pytę i zacząłem mu walić, potem polizałem, aż w końcu się spuścił.
To było 4 lata temu, a ja nadal pamiętam. Kaśka nie wie i mam nadzieję, że nigdy się nie dowie.
Dodaj anonimowe wyznanie
Widziałeś ty końską pytę? Twojego języka to koń by nawet nie poczuł. A ze ci smrodek nie przeszkadzał to już w ogóle. Dla mnie to zmyślone
Chyba ktoś tu się naoglądał za dużo zoofilskich porno. Naprawdę nie wydaje mi się, żebyś tak po prostu zwalił i polizał a koń się od tego spuścił. Ogiery mają temperament, zwłaszcza te rozpłodowe.
Nie mnie oceniać, faktycznie anonimowe jest, ale uważam, że zmyślone. A jeżeli nie - to nie trwałoby 5 minut, więc na pewno ktoś zauważył.
Dokładnie. Myślę, że przez ten temperament właśnie, gdyby nawet próbował coś takiego zrobić dostał by kopa w twarz i na tym by się skonczylo.
Konie bardzo łatwo doprowadzić do orgazmu, trwa to jakieś 30 sekund? Trudno jest utrzymać napompowaną krew w czymś co ma pół metra nawet dla konia
@PaniPff
No tak, bo rozmiar ma tu duże znaczenie. Świat pełen jest istot z małymi penisami, które całe życie walczą o orgazm.
@PaniPff Najpierw musi dojść do tego by krew się tam znalazła. A z tym już sporo ciężej. Historyjka to nic innego jak bajeczka, którą autor sobie wymyślił - prędzej by się dorobił odcisków na rękach, niż dał radę zwalić ogierowi. Podstawowa kwestia jest taka, że w czasie gdy zwierzę nie jest podniecone - w przypadku ogiera - nie ma przed nosem klaczy w rui, lbo co najmniej jej moczu, to organy rozrodcze sa można powiedzieć "obszarem zastrzeżonym" - próba dobrania się do końskiego penisa, najpredzej skonczylaby się tym, że kretyn zostałby po prostu wdeptany w ziemię.
Koń jej raczej nie powie. Ale opowiadanie lepiej usunąć bo ktoś uwierzy że to prawda i pojawi się naśladowca. Gdyby ktoś naprawde złapał ogiera za jądra albo za penisa to by tak dostał kopytem że by nie wstał. Ogiery często są kastrowane i instynktownie bronią tych części ciała.
Ja pie*dolę, to jest taka ściema, że aż boli.
Smakowało? A tak serio, to skąd się biorą takie pomysły?
Pewnie chciala zwalic konia. Wziela to zbyt doslownie.
GabberForLife Autor jest mężczyzną.
Cóż, zoofilia niestety istnieje.
Koń się nie zdenerwował ze go próbujesz smyrac? Przynajmniej zanim ogarnął że mu „miło”
I to jest anonimowe. Paskudne ale anonimowe.
I to jest zmyślone. Paskudne, ale zmyślone.
Obrzydliwe
Zwalić konia koniowi właśnie osiągnąłeś wyższy poziom😂
Mam dość durzą fantazję, potrafię przekonująco opowiadać bzdury. Ale jest pewna metoda w opowiadaniu bzdur. Muszą choć odrobinę zahaczać o prawdę. Tutaj tego nie ma.
Co za debil to napisał?