Mieszkam na wsi. Ostatnio w sąsiedniej parafii zdarzyła się tragedia – proboszcz zgwałcił wikarego. I to do tego stopnia, że chłopak wylądował w szpitalu z rozerwanym jelitem. Oczywiście wszystko rozeszło się niezwykle szybko, cała okolica huczy. Mi szkoda chłopaka, bo młody, ponoć miły i ot, ksiądz z powołania – ale zgroza pojawia się dopiero w reakcjach mieszkańców tamtejszej parafii na wieść o tej sytuacji.
Wszyscy oczywiście winą obarczają poszkodowanego. No bo jak to, proboszcz jest tutaj już trzydzieści lat, nigdy takiej sytuacji nie było! To z pewnością wikary sobie coś wymyślił! Pewnie sam się zgwałcił, ci młodzi to teraz wszystko potrafią zrobić!
A najgorsze jest to, że najprawdopodobniej nic się z tym nie zrobi, bo proboszcz ma „plecy”. A ludzie przejrzą na oczy pewnie dopiero wtedy, kiedy coś się stanie im samym...
Dodaj anonimowe wyznanie
Jezu...nie wyobrazam sobie co musi czuc wikary. Mam nadzieje ze proboszcz nie bedzie mial zadnej "ulgi" bo jest ksiedzem tylko zostanie odpowie za GWALT. To jest powazna sprawa i na miejscu wikarego zrobilabym wszystko zeby wsadzic tego idiote (choc zasluguje oczywiscie na gorsza na nazwe) do wiezienia.
Przeczytaj końcówkę. Proboszcz ma "plecy", więc winą obarczają wikarego.
AlyssTreaty, ale co znaczy "ma plecy"? Przecież będzie obdukcja lekarska. Jeśli ma się wątpliwości, że sprawa jest zamiatana pod dywan można się odwoływać do policji wojewódzkiej i wyżej. To "ma plecy" brzmi jak ze Sprawy dla reportera że "ma układy z prokuratoru i policjo". Są dowody które są niepodważalne.
jestem autentycznie przerażona tym co czytam. Co smutne, w wielu wsiach księża są "nie do ruszenia". Straszne dokąd ten świat zmierza
Zmierza tam nie od dzisiaj
a te głupie stare baby dewotki wierzą proboszczowi ;/ i połowę emerytur zamiast na jakies chore dzieci dać to księdzu w łape ;/ ludzie przejrzyjcie na oczy ,wiara nie ma nic wspólnego z ksiedzem ! brrrr
Jestem tego samego zdania.
Po przeczytaniu drugiego zdania zdziwiłam się jak nigdy.
I szkoda wikarego, że go osadzają.
*osądzają
Na miejscu rodzica bym księdzu wsadziła w dupsko tą dużą świecę kościelną (nie pamiętam jak się nazywa).
Mama wikarego to się raczej nie poskarży...
chyba nie przeczytałaś uważnie
miałam znajomą, którą zgwałcił jej "chłopak" i miała podobno wszystko wewnątrz rozerwane. usłyszałam tę historię od babci, która podsumowała to jednym - ZESZMACIŁA SIĘ TO I DOBRZE JEJ TAK. nigdy nie zrozumiem toku myślenia osób, które bronią tak ewidentnych winowajców
Przecież nikt nie bronił "chłopaka", to reakcja wypierająca poważne przypomnie o realności zła i jego niebezpieczeństwie, zaburzającą potrzebę bezpieczeństwa, coś "ona zawiniła, ale mnie to nie spotka", nadal paskudne zachowanie, ale mam nadzieję, że pomogłem zrozumieć
Jedna z mocniejszych historii na anonimowych
Masakra.
Straszne... i nie wiem co gorsze - ten człowiek czy postawa ludzi we wsi...
Aż mnie jelita zabolały :/