Kilka lat temu pojechaliśmy do babci. Ja mój młodszy brat mama i ojczym. Wypadał wtedy lany poniedziałek, a że pizgało to mama nie pozwoliła się nam lać wodą. Kiedy ona ojczym i babcia pili sobie herbatkę, ja i mój brat poszliśmy na dwór. Niestety zabawę przerwaliśmy, bo młodemu chciało się lać. Czekam cierpliwie i do dziś nie jestem w stanie zrozumieć, jakim trzeba być debilem, żeby w taką pogodę ze spodniami na kostkach i "sprzętem" na wierzchu gonić siostrę krzycząc "śmigus-dyngus!!".
Dodaj anonimowe wyznanie
Swoją drogą... nieważne jaka pogoda, to ciągle dziwne zachowanie
A debilizm to u was genetyczny?
A ja nie jestem w stanie zrozumieć, jak takie "wyznanie" się tutaj znalazło.
Brat Umbriaka dodał wyznanie :)