Moje najgorsze wspomnienie z dzieciństwa. Były święta. Mama upiekła ciastka, ale powiedziała, że możemy je zjeść dopiero następnego dnia rano. Z bratem wielka rywalizacja, kto pierwszy się do nich dorwie. Każde z nas planuje wstać jak najwcześniej. Tak przeżywaliśmy, że obudziliśmy się obydwoje jakoś przed 6 rano. Totalnie ciemno. Razem z bratem na palcach schodzimy na dół i bezszelestnie przemykamy do spiżarni.
Zapalamy światło a tam... tata kończy wpieprzać ostatnie ciastko.
Dodaj anonimowe wyznanie
jeśli to serio twoje najgorsze wspomnienie, to szczerze zazdroszczę.
Może terapia?
Marsz do psychologa.
Chciałabym mieć takie najgorsze wspomnienie z dzieciństwa.
Przemysl wizytę u psychiatry po tak ciężkich wspomnieniach z dzieciństwa :)
Taaa i jeszcze dodaj,że masz traumę..