#bIbfK

W podstawówce, w klasie, do której chodziłem, była pewna dziewczyna, mocno się wyróżniała, bo wyglądała jak chłopak. Dzieciaki się z niej nabijali, już od pierwszej klasy.

Dokuczano jej na początku tylko wyzwiskami, ale potem doszło zabieranie plecaka, wywalanie go do śmietnika, obrzucanie gumami do życia, plucie karteczkami.
W gimnazjum miała nadzieję na zmiany, ale w tej samej grupie pojawiło się znowu kilku uczniów z poprzedniej klasy, a nowi dowiedzieli się o tym, że z niej się nabijano, więc przyłączyli się. Ja zawsze stałem w cieniu, sam też byłem ofiarą wyzwisk, ale z jakiś powodów trzymałem dystans od każdego, nawet nauczycieli. 


W gimnazjum było jej ciężko, a w technikum niestety nic się nie zmieniło. Chyba nawet się pogorszyło, bo popadła w przeróżne kompleksy. Wszystko tak trwało do momentu aż pewnego dnia nie przyszła do szkoły. Wszyscy się śmiali, że babochłop pewnie pakuje na siłowni by się odegrać. Po dwóch lekcjach weszła wychowawczyni, zaczęła krzyczeć, że ta dziewczyna próbowała odebrać sobie życie. Wszyscy zamarli, a ja miałem przeczycie, że mogło dojść do najgorszego. Wyzwiska nauczycielki rozchodziły się po nas wszystkich, niezależnie czy ktoś jej dokuczył raz, regularnie, czy wcale.

Straciliśmy całą lekcję na mieszanie nas wszystkich z błotem, szczerze, zasłużenie.
Gdy wychowawczyni poszła zaczęła się debata. Jedna dziewczyna wstała i praktycznie powtarzała co "mówiła" nauczycielka, czy nam nie wstyd, czy jesteśmy z siebie dumni. Inni dostatecznie urażeni zaczęli się bronić dodatkowo szukając kolejnych winnych, przewodnicząca się rozpłakała, obelgi padły i na mnie, ja powiedziałem ze spokojem, że pierwsza dziewczyna, która zaczęła podnosić na nas głos jedynie ma na celu zrzucenie z siebie odpowiedzialności, a my wszyscy byliśmy odpowiedzialni. Oni, że gnoili dziewczynę, oraz reszta, która nie reagowała, w tym ja. Wtedy nauczycielka, której lekcję przerwano przyznała mi rację, mówiąc, że zamiast szukać winnych powinniśmy przyznać się do tego co sami zrobiliśmy.

Dziewczyna nie przychodziła kilka dni po czym okazało się, że matka ją przeniosła do innej szkoły. Nie wiem czemu jej matka interweniowała tak późno, możliwe, że sama nie wiedziała z czym zmaga się jej córka. Przykro mi, że musieliśmy wyciągnąć jakąś lekcje dopiero gdy ktoś próbował sobie odebrać życie.

A teraz odnośnie was, wiele osób tu piszących historie to również ludzie. Niektórzy mogą zmagać się z problemami i kompleksami, a okropne komentarze dokładają cegiełkę do ognia. Już wiele tu widziałem i nie rozumiem jak bez wstydu można komentować innych, nie mając pojęcia, że słowa mają wpływ na ludzi. Tylko, że wy możecie pchnąć kogoś do popełnienia samobójstwa i żyć bez świadomości, bez ciężaru odpowiedzialności.
SarahMamah Odpowiedz

Szybko się jej przypomniało żeby się zainteresować tym co się dzieje w klasie.
Pewnie dopiero jak łaska chciała się zabić i zagrozili jej, że nie będzie premii, bo ma wywalone na uczniów i to co odwalają.

Throwaway1337

Nauczyciele i tak nigdy nie mają premii. Nie umieją też czytać w myślach i jeśli dziecko im nie powie co się dzieje to nie zauważa, bo na przerwach np. monitorują korytarz innej klasy lub wreszcie po 3h non stop mogą iść do toalety na 5 minut. Nauczyciele to nie bogowie. To słabo opłacani ludzie od których oczekuje się że będą psychologami, policjantami i sędziami.

agathe

Nauczyciele nie dostają żadnych premii, szkoła to nie korporacja

Anahi Odpowiedz

Wychowawczyni też miała swój udział, skoro zareagowała dopiero przy próbie samobójstwa swojej uczennicy. A dziewczynie współczuję, że trafiła na tak żałosnych ludzi.

Retiro Odpowiedz

Ale samo życie jest stresujące, stres jest nieunikniony, to jest medium w którym każdy żyje, a anonimowe, wybaczcie, to nie jest grupa wsparcia tylko bardziej krwiożerczy stadion sportowo-literacki. Też nie lubię jak ktoś dokucza osobom z zaburzeniami psychicznymi, nastolatkom, wrażliwcom, choć sam czasem dokuczam, jak ktoś pisze głupie, słabe czy niezrozumiałe wyznania. Dobrze by było gdyby ludzie posłuchali tego apelu i byli milsi, życzliwsi czy bardziej odpowiedzialni, ale czy obwinianie kogoś za wredny komentarz w internecie o spowodowanie czyjejś śmierci jest sprawiedliwe albo racjonalne?

Whiteknight

Niestety, ale ocena "głupoty" wyznania jest subiektywna. Jasne, że jeżeli ktoś zabije się po wrednym komentarzu, to tylko w niewielkim stopniu jest to wina osoby komentującej. Na samobójstwo składa się wiele innych czynników. Mimo to wątpię, żeby ktoś chciał usłyszeć, że po kilku słowach, od których można się było powstrzymać, ktoś zginął.

Ebubu

Za jeden wredny komentarz - nie, za notoryczne prześladowanie i gnębienie - tak.

Doge2

Jak można niby na tej stronie notorycznie gnębić autorów wyznań, skoro dopóki sami się nie ujawnią to nie wiadomo, kto dane wyznanie napisał? Myślisz czasem?

Antymateria Odpowiedz

Niestety mocno to widać, jak bardzo w ludziach jest zakorzeniona nienawiść do osób odbiegających od normy. Wystarczy, że ktoś chociażby wygląda czy zachowuje się troszkę inaczej jak reszta i już może być szykanowany i obrażany, tak naprawdę bezpodstawnie. Uważam, że w szkołach powinni więcej uczyć o mowie nienawiści i dyskryminacji innych osób, nauczyciele dyżurujący na przerwach powinni bardziej zwracać uwagę na oznaki przemocy. Wszyscy siedzą cicho aż stanie się tragedia, takie są realia w wielu szkołach, niestety...
Takie wyznania sprawiają, że jestem wdzięczna temu, że chociaż szkoły miałam normalne i chodziłam do klas z normalnymi ludźmi. Znaczy, zdarzały się przypadki wyśmiewania, ale szybko takie sprawy, dzięki Bogu, się rozwiązywały, a oprawcy byli ukarani.
Życzę zdrówka i szczęścia wszystkim osobom, które kiedykolwiek z jakiegokolwiek powodu doświadczyły niemiłych komentarzy i dręczenia. Nikt nie zasługuje na to i nikt nie ma prawa kogoś obrażać z powodu tego jak wygląda, jaki ma charakter, jakie ma zainteresowania, poglądy, tożsamość płciową, orientację i wszystkie takie inne rzeczy. Trzymajcie się ciepło. I pamiętajcie, aby działać, gdybyście kiedykolwiek zauważyli, że ktoś jest nękany <33

Whiteknight

Nie powinno się uczyć o mowie nienawiści, tylko o znalezieniu sposobu na rozładowanie frustracji. Nie możemy się bić, zabijać czy popełniać przestępstw, a stłumiona agresja szuka ujścia. Przy czymś takim warsztaty o mówię nienawiść nic nie dadzą, bo ludzie i tak wiedzą, że robią coś złego, ale będą się bronić i wypierać.

SzaraDama Odpowiedz

Ja wiem, że komentarze pod wyznaniami mogą być złośliwe, ale ta strona to nie poradnia psychologiczna. Wystawiając tu wyznanie trzeba się liczyć z tym, że ludzie będą różnie reagować.

Ebubu

Szczególnie gdy wierzą że są anonimowi..

Milusia Odpowiedz

Nie wiem kto tutaj życzył komuś kiedyś śmierci. Jeśli był ktoś taki to się nie można po prostu takimi rzeczami przejmować. To są obcy ludzie, którzy często nawet rozważają czy wyznanie jest prawdziwe czy nie. Wychodząc z takiego założenia, że odpowiadają na fałszywe wypociny to mogą pisać co chcą.

milA00

Niestety byli i tacy, którzy pisali komentarze, nawet życząc komuś śmierci lub jakieś.wyzwiska pod czyimś adresem, nawet wczoraj ktoś napisał mi komentarz pod wyznaniem, że jestem pierdo***ta bo wyraziłam zdanie na jakiś temat. Ja się nie przejmuje bo tak jak piszesz nie trzeba brać do siebie tego co piszą jacyś obcy ludzie, ale niestety są na pewno tutaj takie osoby ze słaba psychika, dla których wystarczy jakiś niepochlebny komentarz i mogą to mocno przeżywać. Ludzie są różni, dlatego rozumiem co autor wyznania miał na myśli.

Antymateria

Typowo życzyć śmierci to raczej nie zdarzają się takie przypadki, ale niestety widzę to często, jak ludzie wyzywają innych z powodów, na które często nie mają wpływu.
Ja uważam, że lepiej być miłym, nawet jeśli są podejrzenia o nieprawdziwość wyznania. Bo a nuż to jest prawdziwe i zrobimy takim komentarzem komuś ogromną przykrość...
Nie mówię tu o wyznaniach, gdzie ktoś typowo dopuścił się czegoś niemoralnego i widać, że nawet nie zamierza się poprawić.

Baazienka Odpowiedz

„Dzieciaki się z niej nabijały”, a nie: „Dzieciaki się z niej nabijali”, bo „dzieciaki” mają rodzaj niemęskoosobowy.

Eureenergie Odpowiedz

I dopiero przy próbie samobója baba zainteresowała się tym, co się dzieje w klasie? Chyba jej żyłka pierdząca pękła, że wcześniej nie chciało się zareagować i ciepła posadka jest zagrożona i dlatego tak się na was wydarła. Super osoba do pouczania.

Vito857 Odpowiedz

Rychło w czas wychowawczyni zareagowała. Nic tylko, karwa, pogratulować.

Aswq Odpowiedz

Jeśli kogoś pchnę do popełnienia samobójstwa to wiesz. Nie ma miejsca tu na takie cioty. Selekcja naturalna. Jeśli jest ktoś tak MEGA GŁUPI, że się zabije od komentarza zupełnie obcej mu osoby to serio, serio będzie dla świata lepiej.

nata

Ziarnko do ziarnka...

Zobacz więcej komentarzy (5)
Dodaj anonimowe wyznanie