#awrNN

Cztery lata temu na facebooku polubiłam jakąś stronę. Był tam post o czekoladzie chyba i jakiś gość coś bardzo idiotycznie skomentował. Normalnie przewinęłabym dalej, ale... no, w mojej opinii miał bardzo przystojne i wyselekcjonowane zdjęcie profilowe, więc, chcąc nie chcąc, kliknęłam w jego profil. Postanowiłam napisać jakąś wiadomość zapoznawczą, że chciałabym poznać interesujących ludzi, bla bla, sratata.

Odpisał mi dość chamsko, że jak szukam znajomych do kolekcjonowania, to źle trafiłam. Jakoś tak od słowa do słowa, troszeczkę sobie przy tym dokuczając, zakumplowaliśmy się. Nie było to jakieś pisanie dzień w dzień po kilka godzin, ale jednak. Traktował mnie jak swoją młodszą siostrę (między nami jest 8 lat różnicy, a ja wtedy miałam 17). Po trzech miesiącach pisania ze sobą, nagle przestaliśmy. 

Odezwałam się potem do niego po jakimś czasie, 22 czerwca, by złożyć życzenia urodzinowe. Podziękował grzecznie i powiedział, że jutro wsiada do pociągu, bo wypadałoby się poznać na żywo. Olałam, on zawsze był taki eee... nabijacki, myślałam, że żartuje. 

Na dzień następny dostaje telefon, że czeka na dworcu... Normalnie bym nie poszła, ale coś mi odbiło. Skłamałam mamie, że robimy sobie z koleżanką nockę filmową i że mnie nie będzie. W sumie z perspektywy czasu myślę, że to było skrajnie głupie, mógł mi coś zrobić, zgwałcić, sprzedać moje wnętrzności na czarnym rynku.

Pojechaliśmy na dwudniowy festiwal, do miasta obok. Bardzo dużo rozmawialiśmy. Myślałam, że będą jakieś bariery - w końcu przez neta piszę się łatwiej, można zebrać myśli i rzadziej zalicza się jakieś wpadki słowne czy coś. Nie, nie spałam z nim. Noc spędziliśmy na takim gigantycznym polu :D Patrzenie w gwiazdy i takie tam romantyczne dyrdymałki. Nic sprośnego. Dzieliło nas wtedy 400 km, ale i tak przyjeżdżał co weekend lub co dwa i jakoś to było :) Rok później się zaręczyliśmy i zamieszkaliśmy ze sobą. Teraz mamy cudowną córeczkę i...

... siedzimy we trójkę bez prądu, z mleczkiem Bebiko i świeczkami, bo nam 20 litrów wody z pralki wylało. Kur*a.
Umbriel Odpowiedz

"mleczkiem Bebiko i świeczkami" .. ważne, że dziecko ma mleko, a Wy świeczki. Romantyzm zachowany 😁

ciasteczkowaa12 Odpowiedz

Takiego zakończenia się nie spodziewałam xD

bazienka Odpowiedz

piekny zwrot akcji
ojojam ;)

Softkitty1 Odpowiedz

Kogo to obchodzi?

Dili

Nie podoba się to nie czytaj i nie komentuj

Ebubu

@Dili - "Nie podoba się to nie czytaj" - skąd ktoś ma wiedzieć czy konkretne wyznanie jest ciekawe lub chociaż z sensem jeszcze przed przeczytaniem?

Softkitty1

Niestety musiałam ta bzdurę przeczytać by wiedzieć że to sentymentalny wyrzyg. Gdyby było na początku opisane czego to dotyczy to chętnie bym olala. Poza tym mogę sobie komentować co zechce.

TrendyLady Odpowiedz

Jaki zwrot akcji :D aż się zaśmiałam :D

Poppy Odpowiedz

25 letni facet bajerujacy nastolatke. Fantastycznie. 👌🏻

nata

Bo to pierwszy?

Jawiem1210 Odpowiedz

Fajnie

SweetGirl121 Odpowiedz

Na początku wyznania miałam dość mieszane uczucia 😅 Ale końcówka mnie rozbawiła 😂😉 No ładny zwrot akcji 😉

Dodaj anonimowe wyznanie