Miałam może z 18 lat, była zima, jeszcze dość wcześnie, ale szybko robiło się ciemno. Wracałam skądś do domu, kiedy zobaczyłam, jak z bloku wychodzi razem z ojcem mój sympatyczny kolega. Taki wesołek, który często robił żarty. Tego wieczora też musiał mieć dobry dzień, bo założył na głowę perukę. Tak mnie to rozbawiło, że zrobiłam coś, czego nigdy wcześniej nie robiłam. Podniosłam rękę i z całej siły przyłożyłam mu przez plecy z tekstem: "Ty to masz pomysły!". Biedactwo prawie przysiadło.
I wtedy dopiero zwróciłam uwagę, że to nie był mój kolega, tylko jego mama. UPS!
Dodaj anonimowe wyznanie
Ludzie z upośledzonym rozpoznawaniem twarzy - łączmy się.
Dla nas chyba nigdy nie będzie stosownej aktualizacji usuwającej ten problem :/
W laptopie mamy logowanie przez kamerkę. Za którymś razem zalogowało mnie na konto taty... Nie tylko ludzi to dotyczy ;)
To ja! Raz wróciłem z zakupów a w domu matka szlocha. Na serio, płakała bo jej syn nie poznał na ulicy...
Krótkie rzeczowe i smieszne (a przynajmniej mnie rozbawiło:D) wyznanie- wreszcie!
Parsknełam śmiechem na szkoleniu. Dzieki 😐
Kto ci kazał czytać? XDD
To silniejsze ode mnie. 😀
nie no dobry pomysl z zaskoczenia uderzyc kogos z calej sily w plecy kiedy jest ciemno
congrats