#atI2S
Gdzieś tak na początku studiów uznaliśmy, że skoro oboje mamy takiego pecha w życiu miłosnym, to może spróbujemy nawiązać razem relację typu "przyjaźń + seks". Szybko ustaliliśmy zasady. Gdyby któreś z nas się w kimś zakochało i chciało z tym kimś być, mieliśmy zakończyć naszą relację, nie robiąc problemu drugiej stronie. Odrzuciliśmy zasadę "seksu na wyłączność", uznając, że skoro nie jesteśmy parą, a jedynie sypiamy ze sobą, nie stoi to na przeszkodzie sypianiu z innymi, gdyby któreś z nas miało na to ochotę. W razie gdybyśmy zaliczyli wpadkę, Kacper zobowiązał się pomagać mi w wychowywaniu dziecka.
Trwaliśmy w tym układzie już nawet parę lat po skończeniu studiów i muszę szczerze przyznać, że ani razu nie żałowałam, że się na niego zdecydowałam. Zdarzały się też zabawne sytuacje, kiedy różne osoby brały nas za parę. Pamiętam, jak po jakichś dwóch miesiącach od momentu, gdy zaczęliśmy z Kacprem ze sobą sypiać, Kasia, moja młodsza o 5 lat siostra, wpadła do domu cała podekscytowana, pytając mnie, dlaczego nie pochwaliłam się jej, że mam chłopaka (okazało się, że jej koleżanka widziała nas, jak ukradkiem się całowaliśmy). Jako że zawsze miałam z siostrą bliską relację, wyjaśniłam jej, co naprawdę nas łączy. Pomimo moich obaw nie była zgorszona tym, że uprawiamy seks bez miłości, choć chyba była trochę zawiedziona, że jej starsza siostra nie ma nikogo "na poważnie".
Co do ustaleń. Przez cały czas trwania tego układu ani ja, ani Kacper w nikim się nie zakochaliśmy (a przynajmniej nie z wzajemnością). W ciążę też na szczęście nie zaszłam. Zdarzyło mi się parę razy uprawiać seks z innymi chłopakami i byłam gotowa szczerze uprzedzić o tym Kacpra, ale powiedział, że moje życie seksualne to moja prywatna sprawa.
Czy jemu też zdarzało się sypiać z kimś innym? Nie interesowało mnie to, ale niedawno przypadkiem dowiedziałam się, że tak. Okazało się, że od pół roku ma podobny układ z... Kasią. Oboje spytali mnie, czy mam coś przeciwko, ale zaprzeczyłam. Ostatnio jednak doszłam do wniosku, że chyba nie do końca byłam z nimi szczera.
Nie zrozumcie mnie źle. Nie zakochałam się w nim, nie jestem zazdrosna, że oprócz mnie sypia z inną dziewczyną (hipokrytką nie jestem, sama też "wierna" nie byłam). Ale czy to źle, że wolałabym, żeby "tą drugą" nie była jednak moja młodsza siostra?
Jak obie znajdziecie w ciążę będziecie super rodzinką ;d
Powinnaś być dumna. Zainspirowałaś siostrę i bierze z Ciebie przykład. Można rzec, że stanowisz dla niej wzór.
ROTFL :)
Piec lat młodsze ciałko :D
Czekaj... Jeśli obie zajdziecie w ciąże to wasze dzieci będą kuzynami czy braćmi/siostrami przyrodnimi?
Jednym i drugim.
@MrsDillinger Dlaczego miałoby działać tylko w przypadku bliźniąt? Jeśli dwie siostry zajdą w ciążę w tym samym mężczyzną, ich dzieci są jednocześnie przyrodnim rodzeństwem poprzez swego ojca i kuzynostwem pierwszego stopnia poprzez swoje matki. Te dzieci posiadają wówczas 37,5% wspólnych genów - mniej niż rodzeństwo "rodzone" (50%), ale więcej niż zwykłe rodzeństwo przyrodnie (25%).
No to jeszcze została matka do kompletu.
No chyba że Kacper woli starsze to wtedy jeszcze babcia😂
Pytanie kiedy wskoczy na mamusię.
Uklad ukladem, ale jakies minimalne moralne zasady powinny obowiazywac. Serio koles nie wpadl na pomysl, ze sypiajac z twoja siostra moze sprawic ci mega przykrosc? Z twojej siostry tez widze niezle ziolko. No niby wszyscy na wszystko sie godza, ale jakies to takie.. niesmaczne:/ Tez mam mlodsza siostre i gdyby podpiela sie pod taki uklad to serio nie moglabym juz na nia normalnie patrzec...
Wergil, pomijajac moralnosc, czy tak jak mowisz - jej brak, po prostu dziwne jest to, ze dwie siostry sypiaja z tym samym gosciem...
@HustonNaZadupiu: Myślę bardzo podobnie do Ciebie. Gdybym była na miejscu Autorki też czułabym się dziwnie, w końcu to jej siostra. Świadomość tego, że mój kumpel uprawia seks, nawet "bez zobowiązań", ze mną i z moją siostrą... No, skutecznie by mnie to obrzydziło i zniechęciło do dalszego ciągnięcia takiego układu. Inne dziewczyny spoko, ale wiedza o tym, że penetruje też moją siostrę... No, raczej nie dałabym rady, ani też jakoś szczególnie bym nie chciała, tego przeskoczyć. 😐 To zbyt mocne na moje nerwy. 😄
Mówisz o zasadach moralnych - niezbyt moralne jest mówienie swojej młodszej siostrze, że spotykasz się z jakimś chłopakiem na zwykłe dymanko, ot bez uczuć. Młodsze rodzeństwo często jak zapatrzone w starszych i chce ich naśladować. I tak autorka zamiast skłamać i powiedzieć, że się spotyka "z takim jednym" to dała młodej jasno do zrozumienia, że uczucia są zbędne jeśli chodzi o seks.
W życiu trzeba czasem być hipokrytą dla większego dobra.
To teraz ruchaj jego brata
Co w rodzinie to nie zginie
Nie jesteś hipokrytką. Rozumiem taki układ, bo sama mam takiego kolegę, ale sorry, z siostrą to już poprostu obrzydliwe. Przynajmniej dla mnie, ale oczywiście każdy ma prawo do własnej opinii.
A co jest złego w tym układzie? Lepiej chodzić na dyskoteki tylko po to by sypiać z pierwszą lepszą? Seks jest potrzebny do zdrowego funkcjonowania ;)
@wergil wiem, że tłumaczenie tobie czegokolwiek mija się z celem, ale ja nie mówiłam nic o moralności. Według mnie to poprostu FIZYCZNIE obrzydliwe sypiać z tym samym facetem co siostra. Ja bym nie mogła.
Skoro ktoś czyta i pisze komentarze to chyba jednak kogoś obchodzi. Gdyby tak nie było to nie istaniałaby Anonimowe.
I niby czemu nikt nie może wyrazić zdania przeciwnego? Właśnie je wyrażasz. To czy ktoś się z tym zgadza czy nie to inna sprawa.
pozazdrościć :D to się chłopak ustawił