W „niższej” podstawówce, pewnie jak u wielu z was, moja szkoła zamawiała dla uczniów mleko w kartonikach, wedle uznania: kakaowe, truskawkowe lub zwykłe. Ja dostawałam czekoladowe, ale mojej koleżance nie udało się wybłagać rodziców i piła zwykłe. Któregoś dnia zapytała się, czy nie zamieniłabym się z nią swoim mlekiem... Tu pojawił się problem, bo nie znosiłam zwykłego mleka, a moje kakałko uwielbiałam, ale z drugiej strony nie chciałam zrobić koleżance przykrości.
Co jej dopowiedziałam? Że piję kakao, bo jestem uczulona na mleko, więc nie mogę się z nią zamienić...
Dopiero wychowawczyni uświadomiła mnie, że w mleku czekoladowym też jest mleko.
Dodaj anonimowe wyznanie
Ah mleko czekoladowe, wróć...
Swoją drogą przypominały mi się niezwykle dla mnie irytujące sytuacje związane właśnie ze smakiem. Ktoś sobie "zamówił" zwykłe, ale przy dostawie nagle mu się odwidziało i jak gdyby nigdy nic zabierał czekoladowe, potem osoba, która brała mleko ostatnia, była tą poszkodowaną ...
Mleko smakowe można nadal kupić.
Wiem, zdarza mi się je kupować, ale mimo wszystko nie pojawia się u mnie tak często jak za czasów podstawówki.
W mojej szkole było tylko zwykłe:( nawet nie wiedziałam, że były inne możliwości..
Zazdroszczę ludziom, którzy mogą pić bądź spożywać produkty mleczne bez żadnych specjalnych leków. Ja nie mogę, mam alergię na laktozę. :(
I to mleko walające się po placaku bo w domu się zapomniało wyjąć. Ahh te wspomnienia z podstawówki 😊
Pij mleko,będziesz kaleką.
Ile Wy macie lat, że dostawaliście mleko w podstawówce? Pozdrawiam rocznik 96 😢
Ja jestem rocznik 2000 i dostawałam gdzieś w 5/6 klasie, czyli rok 2012. 😂
Ja jestem z 00 i jakoś w 1-3 klasie, może jeszcze w 4 to mleko było
95! Też miałam, co prawda tylko przez ostatni rok podstawówki się złapałam, ale jednak :D
Też rocznik 96 i dostawalam mleko od 1 do 6 klasy ;)
95 i całe gimnazjum, na 100% 6 klasa, co do 5 nie jestem pewna. Ile ja się tych mleczek nakradłam, to nie zliczę. Zawsze był wyścig kto pierwszy odbierze i zgarnie dla siebie jak najwięcej. A jak jeszcze ktoś nie chciał, to bajka!
Rocznik 96! Pamiętam, że my dostawaliśmy w szkole mleko - zwykłe i smakowe(czekoladowe, truskawkowe, waniliowe). :D
U nas jak ktoś był chory, to odstawiano mu te mleko. W równoległej klasie, jak ktoś wracał po chorobie to dostawał zepsute mleka... U nas Pani myślała i następnego dnia odstawiała 2 mleka, a wczorajsze mleko dawała kolejnej osobie. I tak aż do powrotu. Jak wróciło się po chorobie, to otrzymywało się wszystkie swoje mleka, a każde było świeże.
Rocznik 94 i nie było takiego czegoś.
Rocznik 97 miał mleko w podstawówce, więc 96 też powinien. Zależy pewnie od podstawówki.
98 i miałam od 2 klasy podstawówki.
Co to za rodzice co niecałych 2 zł na tydzień na czekoladowe nie chcieli dać :D
Swoją drogą nigdy nie lubiłem tego mleka, ale je z kolegami braliśmy w podstawówce i składowaliśmy w naszej "bazie" te "przeterminowane bomby" w razie jakiejś "bitwy" 😂 ach, podstawówko wróć xd
Dziecięca logika 😂😂
U mnie w szkole było tylko mleko zwykłe, ALE często zdarzało się, iż przyjeżdżało w kartonikach od mleka czekoladowego. Najpierw była radość, a zaraz potem wielkie rozczarowanie, gdy przeczytało się na kartoniku "opakowanie zastępcze". Dlatego ja zawsze przynosiłem do szkoły smakowe słomki, takie ze smakowymi kuleczkami.
Ja nienawidziłem niczego co truskawkowe i waniliowe (z resztą, dalej nie cierpię) więc mama powiedziała wychowawczyni że mam uczulenie. Dlatego zawsze w paczce było jedno czekoladowe, specjalnie dla mnie. Niestety rzadko kiedy tak naprawdę je piłem bo kto pierwszy ten lepszy, i zawsze ktoś mi je zabierał, nawet po zwróceniu uwagi przez nauczycielkę... Która i tak w sumie miała to wszystko w dupie. Kiedyś udało mi się dorwać do mojego mleka pierwszy to jeden większy chłopak wyrwał mi je z dłoni wrzeszcząc na mnie że to jego. Na jego nieszczęście miałem zły dzień.
Niestety, nawet jak wszystkie były czekoladowe to nie obyło się bez problemów, bo : "skoro zawsze zostaje jedno, to nic się nie stanie jak ktoś weźmie sobie dwa", na szczęście w takiej sytuacji to nie koniecznie ja byłem pokrzywdzonym.