#aoAwP

Utknęłam w bardzo dziwnej pętli.
Jestem świadoma tego, że moje stany lękowe są wytworem mojej wyobraźni, dlatego staram się nie zwracać na nie uwagi. 

Dla przykładu - kiedy mój facet zaczyna gadać częściej z jakąś dziewczyną, bądź przy rozmowie zaczyna ja dotykać (uwieszając się na jej ramieniu, masując jej kark albo przystawiać twarz do jej twarzy) staram się nic nie mówić. 

Nie panuję w 100% nad swoją twarzą, więc czasem się skrzywię, albo jestem w złym nastroju. Nie chcę konfrontacji. Nie chcę wypominać. Wtedy on widzi, że coś jest nie tak i zaczyna to ze mnie wyciągać.

A kiedy się przełamię i mu powiem, zaczyna kłótnie o to, że on nic nie robi złego i o to, że musi to ze mnie wyciągać. Jeśli powiem, z czym nie czuję się komfortowo - jest źle. Jeśli nie powiem - tak samo.
Oretyrety Odpowiedz

Utknęłaś w bardzo dziwnym związku. Facet ma gdzieś twoje emocje. Masowanie karku obcej lasce, to nie jest norma, wieszanie się na kimś i zbliżanie swojej twarzy do cudzej, także jest gestem intymnym. Nie ma niczego dziwnego w tym, że Cię to niepokoi, jesteś normalna, on, nie bardzo.

livanir

Popieram. Jedyna osoba jaka moze to robić poza moim partnerem jest mój najlepszy przyjaciel, a i on to robi tylko jako droczenie, a nie na poważnie.

bezdomna

Dla mnie osobiście też jest to nie do zaakceptowania, w sensie, że ja nikogo nie dotykam i sama nie lubię być dotykana. Ale znam ludzi, dla których to jest normalne i nie ma żadnych podtekstów seksualnych. Mam koleżankę, która uwielbia być blisko ludzi, dotyka każdego, jak ją poznałam to od razu chciała brać mnie za rękę, kłaść głowę na ramieniu i inne takie. Ja się odsuwałam, bo nie lubię obcych ludzi blisko siebie, ale ona tak robi ze wszystkimi.
Znam więcej takich osób, są w związkach, a bliskość i dotykanie innych jest u nich czysto platoniczna.
To, że wy czegoś nie rozumiecie, nie znaczy, że to jest nienormalne.

Smutnabula

bezdomna myślę że znaczącą różnicą jest to że obie jesteście kobietami. I między kobietami takie zachowania są bardziej naturalne i akceptowalne. To znaczy się tak nas przygotowuje społeczeństwo (to że tego nie lubisz to absolutnie nic złego). Jednak w relacji kobieta mężczyzna ciężko nie potraktować tego jako flirtu. Jesteśmy tak zaprogramowani żeby takie zachowania tak odbierać. I kompletnie się nie dziwię że autorka się tym niepokoi.
Jeśli jest w koleżeńskich kontaktach z dziewynami to ten dotyk nie będzie tak intymny.
Wydaje mi się że albo on nie traktuje swojej dziewczyny na poważnie albo coś jest bardzo nie w porządku.

bezdomna

Napisałam, że znam więcej takich ludzi, mężczyzn również. A moja koleżanka zachowuje się tak przy wszystkich, bez względu na płeć.

Owszem, autorka ma prawo czuć się zaniepokojona, ja nie piszę, że jej facet na pewno nie flirtuje, czy że wszystko jest w porządku.
Odpisuję pod komentarzem, który twierdzi, że takie zachowanie jest nienormalne, a chodzi mi tylko o to, że niekoniecznie musi być nienormalne i świadczyć o tym, że jej chłopak chce podrywać koleżanki. Może mieć po prostu takie podejście, jak moja koleżanka. Ale żeby się o tym dowiedzieć, trzeba dużo rozmawiać i poznać bliżej drugą osobę, a nie oceniać kogoś na podstawie jednego wyznania i własnych preferencji.

Smutnabula

bezdomna też znam takie osoby. Problem w tym że te same osoby nie radzą sobie w związkach. Nie dostrzegając różnicy w takich zachowaniach wobec płci przeciwnej nie potrafią utrzymać zdrowej relacji z partnerem. Mówię oczywiście przez pryzmat swoich obserwacji.
No jakby na to nie spojrzeć chłopak powinien się choć trochę ograniczyć skoro widzi że aż tak negatywnie działa to na jego dziewczynę. Bo jednak robiąc jej o to awantury nie bierze pod uwagę jej uczuć. A to znowu uniemożliwia wypracowanie kompromisu.

bezdomna

To, że chłopak powinien brać pod uwagę uczucia swojej dziewczyny to swoją drogą. Z tym się zgadzam, uważam, że w związku się rozmawia o tym, co nas boli i wspólnie szuka rozwiązania.
Jednak ja odnoszę się do czegoś innego. Do tego, co ludzie nazywają normalnym. Dla większości takie zachowanie nie jest normalne, bo sami by tak się nie zachowali, ale są ludzie, którzy naprawdę nie widzą w tym nic złego, więc nie można oceniać wszystkich przez pryzmat siebie.
Osobiście znam osoby, które żyją w szczęśliwych związkach i nie przeszkadza im w tym bliskość z innymi ludźmi.
Przypomniałam sobie sytuację, jak poszłam z moim byłym na imprezę do tej własnie koleżanki. Przy witaniu, pocałowała mojego byłego (wtedy chłopaka) w usta, ot, taki zwykły buziak. Nie poczułam ani grama zazdrości, bo wiem dobrze jaka jest moja znajoma i wiem, że nie było w tym całusie ani grama erotyzmu czy namiętności (coś jak rodzic całujący w usta dziecko). Mój facet był lekko zdziwiony i mnie jeszcze za to przepraszał.
Gdyby mi przeszkadzał sposób bycia tej koleżanki, to bym się z nią nie zadawała, ale na pewno nie mam prawa wymagać od niej, by się zmieniła.
W związku jest podobnie. Powinno się mówić wprost i szczerze o tym, co nam się nie podoba i co nas boli. Autorka nie chce mówić, jej chłopak z niej musi wszystko wyciągać. To pierwszy poważny problem w ich związku.
Jeśli nie można dojść do kompromisu, to nie należy wymagać od kogoś, by się zmienił, trzeba pójść swoją drogą i znaleźć kogoś, z kim będzie nam lepiej.

Wuwunio

@livanir to się nazywa friendzone ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Madhu Odpowiedz

To nie jest normalna sytuacja. Jak najbardziej masz prawo czuć się z tym źle, bo facet ewidentnie ma gdzieś to, co czujesz. Dotykanie, uwieszanie się komuś na ramieniu, masowanie, przystawianie twarzy do twarzy to nie są zachowania osób w relacji kolega-kolezanka. Spróbuj jeszcze raz z nim o tym pogadać, ale zaznacz, że bez kłótni, na spokojnie. Albo zacznie się zachowywać wobec Ciebie fair, szanować albo porządnie przemyśl to wszystko. Dziwi nie tylko to, że ta druga laska godzin się na to wszysyko i nie reaguje. Może następnym razem spytaj czy przypadkiem im nie przeszkadzasz.

bezdomna

Napisałam już w innym komentarzu, ale się powtórzę. Znam ludzi, dla których przytulanie, dotykanie, wieszanie się na ramieniu, masowanie, nawet trzymanie za rękę, czy całowanie (moja znajoma na przykład wszystkich całuje w czoło) jest całkowicie normalne i nie ma żadnych podtekstów seksualnych. Jasne, problemem jest, jeśli ktoś jest zbyt blisko ludzi, którzy sobie tego nie życzą, ale nie bądźcie tak zamknięci i nie oceniajcie ludzi przez pryzmat siebie.
Ja też nienawidzę dotyku obcych, ale rozumiem, że są ludzie, dla których to normalne.

Madhu

Bezdomna, wiesz co, Twój argument to inwalida. Dlaczego? Z prostego powodu - jeśli którejkolwiek ze stron takie zachowanie nie odpowiada, to nie powinno mieć miejsca. Proste. A facet przede wszystkim powinien szanować uczucia i zdanie swojej dziewczyny, a nie urządzać sobie flirty z inną na jej oczach. Jeśli Twoim znajomym to odpowiada, to luz, nic nikomu do tego. Ale wyznanie jest o czymś innym, więc porównywanie tych dwóch sytuacji jest całkowicie bez sensu. I musisz też widzieć granicę między przyjacielskim cmoknięciem w czoło, a "dostawianiem" się do innej baby. Także tak...nie oceniam przez pryzmat siebie.

Madhu

*nie oceniaj

bezdomna

"Bezdomna, wiesz co, Twój argument to inwalida." - jaki argument, skoro ja jedynie odpowiadam na twój komentarz?

"jeśli którejkolwiek ze stron takie zachowanie nie odpowiada, to nie powinno mieć miejsca." - no nie do końca. Na pewno powinno zostać przedyskutowane. Jeśli twojemu chłopakowi nie będzie odpowiadało, że nosisz sukienki (są tacy), to przestaniesz je nosić? Jeśli twojej dziewczynie nie odpowiada, że masz przyjaciółkę, to zerwiesz wieloletnią przyjaźń?

Ogólnie rzecz biorąc, ja nie odpowiadam na wyznanie, tylko ma twój komentarz.

"To nie jest normalna sytuacja." - Błąd. To może być normalna sytuacja, ale nie musi, w zależności od podejścia.

"Dotykanie, uwieszanie się komuś na ramieniu, masowanie, przystawianie twarzy do twarzy to nie są zachowania osób w relacji kolega-kolezanka." - kolejny błąd. Każdy człowiek ma inne podejście i inaczej postrzega daną sytuację. Jedni mogą się nawet klepać po tyłku i wciąż pozostawać przy koleżeńskich relacjach, a dla innych samo przebywanie w tym samym pomieszczeniu będzie towarzyszyło silnemu napięciu seksualnemu.

Jak widzisz, to nie mój argument jest inwalidą, bo jedyne co ja próbuję przekazać, to by nie oceniać przez pryzmat siebie, ponieważ każdy człowiek jest inny.

Madhu

Twój komentarz jest dość denny. Odpowiadasz na mój komentarz, próbując w irracjonalny sposób znaleźć wytłumaczenie tych zachowań, które wymienia autorka i bronić swoich tez, że jest to jak najbardziej normalne i ok. Nie jest. Błędem jest całe Twoje rozumowanie i tok myślenia. Znowu porównujesz bez sensu dwie sytuacje. Co ma moje noszenie sukienek do flirtu z obcą babą? Jeśli takie sytuacje, jak trzymanie się za rękę, przytulenie czy cmok w policzek wśród kobiet są jak najbardziej akceptowane przez społeczeństwo. Pod tym względem kobiety mają większe 'przywileje' niż mężczyźni. Czytaj ze zrozumieniem, bo skoro autorce to przeszkadza, tzn że to nie jest dla niej normalna sytuacja. A to, że ty się tak zachowujesz z przyjaciółką to spoko. Ale po raz kolejny bzdurnie porównujesz dwie różne sytuacje. To jest Twój błąd, bo tak naprawdę do końca chyba nie rozumiesz sytuacji autorki. Kolejnego argumentu nawet nie chce mi się komentować, bo dostatecznie wyjaśniłam to wyżej. Non stop piszesz też o ocenianiu innych przez pryzmat siebie. To może w końcu przestań to robić i przestań (poniekąd) pisać autorce, że zachowanie jej faceta jest takie normalne, w ogóle nie dziwne, suuuper, BO PRZECIEŻ TWOI ZNAJOMI TAK ROBIĄ. A widzisz te subtelną różnicę między starymi znajomymi a "jakąś dziewczyną"?
Jeśli facet dostawia się do prawie obcej baby na oczach swojej partnerki, to jest zwykłym frajerem i tyle.

bezdomna

Podstawowym problemem jest, że nie czytasz ze zrozumieniem.
Ja NIGDZIE nie piszę, że zachowanie chłopaka autorki jest normalne.
NIGDZIE nie piszę, że ja się tak zachowuję.
NIGDZIE nie porównuję dwóch sytuacji.

Jedyne co piszę, to by nie oceniać kogoś z góry, że np. jego zachowanie to flirt, bo tego nie wiemy. To może być flirt, ale nie musi.
Jeśli autorce to przeszkadza, to powinna porozmawiać o tym z chłopakiem i, ewentualnie, jeśli on nie chce się zmienić, odejść od niego.

Madhu

Och, serio? Skoro rzekomo nie robisz tych wszystkich rzeczy, które wymieniłaś, to po jaką cholerę piszesz wszem i wobec, że znasz ludzi, dla których uwieszanie się, całowanie, masowanie przez zajętego faceta innej baby jest "normalne"? Po co się "chwalisz" w innym komentarzu, że jakaś laska pocałowała Twojego chłopaka w usta na dzień dobry - i że to też jest takie normalne? Albo jesteś ślepa albo naiwna. Po co robisz kontrę do wyznania autorki?
Problemem w tym wyznaniu jest to, że autorce to najwyraźniej przeszkadza, że jej facet zachowuje się tak, a nie inaczej. Ma prawo być o to zła, źle się z tym czuć. A ty dalej swoje, że dla niego może być to normalne. Owszem, może, ale w doopie ma uczucia swojej dziewczyny, nie szanuje ani jej zdania ani uczuć, odwracając kota ogonem. Ale najwyraźniej ty tego nie widzisz i nie rozumiesz, bo masz swój dziwny punkt widzenia, który próbujesz bronić rękami i nogami. Jeśli autorce by to nie przeszkadzało, to nie byłoby wyznania, więc daruj sobie te swoje mądrości, bo autorce nic to nie da, a jeszcze możesz ją utwierdzić w przekonaniu, że to z nią jest coś nie tak, a nie z nim.

bezdomna

Po raz kolejny: NIE piszę do autorki.
Odpowiadam na KOMENTARZE.

W takim stylu:

Ktoś: takie zachowanie nie jest normalne.
Ja: Znam ludzi, dla których takie zachowanie jest normalne, więc Niekoniecznie takie zachowanie musi być nienormalne.

Nie chodzi mi konkretnie o chłopaka z wyznania, tylko o SAMO ZACHOWANIE, które może być normalne lub nie, w zależności od człowieka. Natomiast WY twierdzicie, że takie zachowanie NA PEWNO jest nienormalne.

Borze zielony i wielki Świętowicie, pomóżcie jej zrozumieć, bo już nie mam siły tłumaczyć.

Madhu

Też już nie mam siły tobie tłumaczyć, bo dawno tak opornej masy nie spotkałam :) trzymaj się i patrz, czy przypadkiem jakaś laska "przyjacielsko i bez żadnych podtekstów" nie wyrywa i nie całuje twojego faceta w usta! Bywaj!

Karboksyhemoglobina

Madhu, ty chyba masz problemy z agresją 😳

Zobacz więcej odpowiedzi (7)
Kornowl Odpowiedz

Kobieto, chyba żartujesz? Facet ewidentnie nie zachowuje się w porządku, skoro nie widzi nic dziwnego w takich gestach wobec kogoś innego, niż Ty. Jeszcze Tobie próbuje coś wmówić.

Cook Odpowiedz

Jak dla mnie trafiłaś na manipulanta

Roslinozernaroslina Odpowiedz

Przecież dotykanie nawet bliskich znajomych w trakcie rozmowy jest dla większości osób bardzo niekomfortowe, a to co robi twój facet przekracza granice zażyłego koleżeństwa. Skoro dziewczyna się na to godzi, to znaczy że ich relacja jest ZA bliska i masz prawo być wściekała. Dla mnie byłaby to czerwona lampka, wskazówka by zakończyć związek.

Ewentualnie twój facet jest creepem macającym obce dziewczyny, które są przestraszone i nie reagują, bo nie wiedzą jak.

HowDeepIsYourLove Odpowiedz

Dałaś sobie wmówić, że to jest normalne:]

Lingling Odpowiedz

Ciekawe czy to byłoby nic złego, gdybyś Ty zaczęła się w ten sposob lepić do jakiegoś kolesia 🤔

Askas408 Odpowiedz

toksyczny gość

ks2508 Odpowiedz

Pokaż mu to wyzwanie i te komentarze. Niech wie, że to on tworzy problemy a nie ty.

ks2508

@ks2508 Wyznanie

Vito857 Odpowiedz

Raczej dałaś sobie wmówić, że to co on robi jest w porządku.

Zobacz więcej komentarzy (5)
Dodaj anonimowe wyznanie