#anVFW

Wkurza mnie Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, choć raczej z innych powodów niż niektórych ludzi. Nie mam nic do p. Owsiaka ani do samej inicjatywy. Wkurza mnie to, że coś takiego istnieje i że w ogóle jest potrzebne. Pracuję, płacę składki i miliony innych osób również, a mimo to wciąż jest mało. Żeby też nikt nie myślał, że obwiniam obecną partię u władzy, która zamiast na onkologię dała na telewizję państwową – WOŚP działa od 1993, więc u władzy były różne partie, nie tylko najgorsza. Dlaczego „ściepa narodowa” (kiedyś tak na WOŚP mówili w moim mieście) odbywa się i jest potrzebna? Dlaczego to, co państwo pobiera z pensji nie jest wystarczające, żeby wyposażyć szpitale i inne placówki medyczne? Co roku wrzucam i będę wrzucał do puszek, tego nie planuję zmieniać, bo wiem, że w ten sposób choć troszkę pomogę, pomimo uważania, że powinno to być zbędne.
Velasco Odpowiedz

Wszystkie tego typu organizacje, czy zrzutki na chorych, to klęska państwa. To państwo jako instytucja powinna się zajmować takimi sprawami. Cóż na telewizje propagandową, kary od unii za rozgrywki wewnątrzpartyjne, wybory, których nie było, respiratory, które nie istniały, czy wszystkie programy pasożyt+ kasa jest.

Domandatiwa

Nie ma na świecie dosyć zasobów, żeby każdy mógł osiągnąć i utrzymać zdrowie. Nigdy nie było. Z dużym prawdopodobieństwem nigdy nie będzie.

Nigdy nie było też takich możliwości, jak teraz, żeby wyleczyć tak wiele chorób. Jest tak że względu na to, że jako społeczeństwa i jednostki poświęcamy sporą część zasobów i energii na rozwój i praktykowanie medycyny. Jednak te zasoby ciągle są ograniczone.

Oczywiście, rozkradanie publicznych pieniędzy jest totalną porażką, szczególnie zakrojone na taką miarę jak obecnie. Niemniej nawet gdyby wszystkie podatki szły na medycynę i były w tym obszarze rozsądnie i uczciwie dysponowane, nadal zbiórki miałyby sens, bo to kieszeń bez dna.

Cystof

Akurat tu nie zgodzę się z tym że to kieszeń bez dna. Mamy dokładne statystyki chorób i kosztów leczenia. Przy czym zaznaczam że przez koszty leczenia mam na myśli wyłącznie leki, koszty badań, koszty pracy lekarzy itp. itd. to co przeszkadza to przede wszystkim biurokracja rozdmuchana do granic możliwości a nawet dalej. W szpitalu w którym pracowała znajomą na jednego lekarza przypadało pół pielęgniarki i sześciu (SZEŚCIU!!!) pracowników biurowych, księgowe, sekretarki itp.

Przy czym teraz po paru lat rządów PiS jest jeszcze gorzej.

Domandatiwa

Cystof, czy masz na myśli, że są obliczone koszty optymalnej opieki zdrowotnej dla każdego obywatela, łącznie z wysyłaniem pacjentów na inny kontynent, jeśli tylko w jednym miejscu jest prowadzona najskuteczniejsza terapia, lub raczej sprowadzeniem tych najskuteczniejszych metod do kraju i opracowywaniem jeszcze lepszych?

bazienka Odpowiedz

robie wolontariat w WOSP od ponad juz 18 lat i tez tak ostatnio rozmawialam z kolezanka w pracy, ze to smutne, ze narod musi zrzucac sie z wlasnych pieniedzy na rzeczy, ktore powinno zapewniac panstwo
ale lepiej wydac na TV, wille, osmiorniczki, nieodbywajace sie wybory i inne tego typu farsy

Cystof

Na Rydzyka i Kościół. Nie zapominajmy że na to też lepiej wydać... I TVPis, tych też trzeba dofinansować... I przekop mierzeii wiślanej który może i nie jest jeszcze używany ale za to już się zaczął sypać....

Tylkopoco Odpowiedz

Trochę w tym racji jest, ale weź pod uwagę, że WOŚP kupuje specjalistyczny sprzęt na jeden cel. Nasze składki idą nie tylko na sprzęt, ale na wszystko związane ze służba zdrowia, na przykład na zwykłe łóżka szpitalne, profilaktyczne badania krwi itp. Policz ile w Polsce jest przychodni, szpitali itp. Gdyby miało starczyć na wszystko + specjalistyczny sprzęt, składki musiałyby być chorendalnie wysokie. W sumie to powód prywatnej służby zdrowia w USA. A to jest, w mojej opinii, skandal. Np. że ludzie błagają by nie dzwonić po karetkę bo ich nie stać na rachunek potem.

Mnie bardziej wkurza to, ile ludzi musi zakładać zbiórki na leczenie. Szczególnie jak się to zestawi z zarobkami polityków.

CentralnyMan Odpowiedz

Więc wściekaj się na polityków a nie na Orkiestrę która faktycznie pomaga

Simonini

Debilu, on się wścieka na to, że przez państwo, takie fundacje muszą istnieć, by faktycznie pomagać chorym, a nie na sam WOŚP. Teraz rozumiesz?

Ambra Odpowiedz

Budżet NFZ na 2022 rok wynosił 112 mld zł. A WOŚP podczas ostatniego finału na początku 2023, zebrał wg. stronki jakieś 150 mln. Czyli ok 0.1%. Dla przeciętnego Kowalskiego 150 mln to niewyobrażalna kwota, w skali całego NFZ to się rozmywa.

Owijamkotawbawelne Odpowiedz

Jestem osobą z branży medycznej. Proszę mi wierzyć, że to zaledwie kropla w morzu łez nad tym co się dzieje w ochronie zdrowia i zazdroszczę ludziom spoza, że nie są świadomi.

Dragomir Odpowiedz

Oho, pan marzyciel. Zmieniaja się tylko kolory i stołki, układ jest ten sam.

GrazynaPiczkas Odpowiedz

Nie wolno dawac pinionszkow tam ksiadz mowil

Vito857 Odpowiedz

To w takim razie powinieneś/powinnaś się wkurzać na służbę zdrowia, nie na WOŚP. Gdyby nie WOŚP, to dzisiaj szpitale nie miałyby w większości na czym leczyć ludzi.

MojitoGhost

Po pierwsze - nie służba tylko ochrona zdrowia. A po drugie - to ich wina, że są niedofinansowani? Lekarze, pielęgniarki i ratownicy od lat nagłaśniają problem i rozpaczliwie wołają o większe środki, ale ich tak samo nikt decyzyjny nie słucha.

Vito857

@MojitoGhost a czy to wina WOŚP, że są niedofinansowani?

raj001

"Gdyby nie WOŚP, to dzisiaj szpitale nie miałyby w większości na czym leczyć ludzi." Jest to mit bardzo chętnie rozpowszechniany przez WOŚP i jej propagatorów. Zdecydowana większość sprzętu, który jest w szpitalach, NIE została kupiona przez WOŚP. Sprzętu WOŚP może być sporo na oddziałach dziecięcych, bo WOŚP zbiera na ten jeden konkretny cel (nota bene cel wybrany bardzo sprytnie - dzieci zawsze "chwytają za serce" i dlatego wyniki zbiórek są rekordowe; jakby zbierali np. na onkologię, to już tak wielu chętnych do wpłacania by nie było), ale jest jeszcze cała masa innych oddziałów i specjalizacji, do których WOŚP nie zagląda. A z drugiej strony mam takie wrażenie że NFZ, któremu zawsze brakuje pieniędzy, wie że może sobie "pozwolić" na niedofinansowywanie oddziałów dziecięcych, bo tam zawsze "dołoży Owsiak". Stąd takie - błędne - wrażenie, że "Gdyby nie WOŚP, to dzisiaj szpitale nie miałyby w większości na czym leczyć ludzi."
Ja mam problem z WOŚP-em jeszcze taki, że Owsiak JEST - co wielokrotnie mówił wprost - zwolennikiem całkowitej prywatyzacji służby zdrowia i takiego modelu jak w USA, co mi się absolutnie nie podoba.

Dodaj anonimowe wyznanie