#akqGX

Nie wiem co bardziej boli: serce, dusza czy ciało. Płaczę po cichu, gdy nikt nie widzi ani nie słyszy.
Czemu wszystko z biegiem czasu się rozjeżdża? Dlaczego człowiek, którego kochasz, zaczyna ją wychwalać, nią się przejmować, o niej ciągle rozmawia, to z nią pracuje.
Mówi, że gdyby ją spotkał wcześniej... Daje do zrozumienia, że to z nią by był?
Mówi, że nie ma wsparcia w rodzinie. A kim, do cholery, dla niego jestem? Tylko matką jego dzieci? Próbuję rozmawiać o uczuciach. On ucieka. Lepiej jak przestanę mówić, co czuję. Bez ogródek mówi, że zaliczyłby z nią trójkącik, już beze mnie.
Nie chcę jej tu w domu. Kiedy mąż mówi, że jest stworzony do kochania, to zaczynasz myśleć. Nie wystarczasz mu już, jesteś tylko dlatego, że macie ze sobą dzieci. Przekroczył już parę razy granice. Chce się ze swoimi pracownikami przyjaźnić (przy okazji zaliczyć z nimi trójkącik). Gdzie w tym wszystkim ja i moje uczucia? Nie liczę się już. Na pierwszym miejscu ona. Zaczyna interesować się jej życiem i jej zdrowiem. Niech zajmie się nią jej chłopak! A on niech wreszcie oprzytomnieje.
Czuję się zdradzana mentalnie. Zaczynam mieć myśli i jestem prawie pewna, że jak się nie opamięta, to w końcu zdradzi mnie fizycznie.

Zawsze gdy facet zaczyna dobrze zarabiać i do tego ma żonę, to dla kobiet staje się bardziej atrakcyjny. Niech te laski znajdą sobie kogoś, kto nie jest zajęty! A on niech sobie przypomni, że zaczęliśmy się spotykać, jak nie miał kasy, nie był szefem, nie był MOIM mężem i nie miał firmy. To ja z nim byłam przed tym wszystkim, kiedy inne laski go nie dostrzegały. Siedem lat razem chyba już dla niego nic nie znaczy. Czy dobrze zrobiłam, że za niego wyszłam? Sama już nie wiem. Czy po ślubie wszystko się komplikuje? A może to kryzys wieku średniego? Nie wiem.

Rani mnie swoimi słowami. Rani mnie psychicznie. Mam dość. Mam dość brania w tym udziału. Po co mam się uzewnętrzniać, mówić to, co czuję? Zrobi to, co chce. Nie powstrzymam go od tego. Tylko czemu to wszystko tak bardzo boli? Chyba dlatego, że mi na nim zależy i go kocham.
HansVanDanz Odpowiedz

Miłość to związek osób, które wzajemnie się kochają.
Czy on cię kocha? Chcesz spędzić resztę życia z kimś, kto być może jest z tobą wyłącznie z przyzwyczajenia i dla wygody?
Wierzę, że go kochasz ale nie jesteś szczęśliwa.
Zastanów się czy trwanie w tym związku jest dobre dla ciebie i waszych dzieci.

Dragomir Odpowiedz

Obrzydliwy buhaj.

LiberianGirl Odpowiedz

Jedynie granie jego kartami może go oprzytomnić. Skieruj całą uwagę na siebie, dbanie o siebie, poszukaj kogoś do rozmów. Przestań rozmawiać o jego fascynacji i tym jak to Cię boli.

Moss Odpowiedz

Przykra sytuacja, tak jak już pisali skup się na sobie i swoim dobrobycie. Ganianiem za facetem nic nie osiągniesz, a już robieniem z siebie ofiary co najwyżej jeszcze bardziej go odstraszysz.
A skoro tak dobrze twój mąż dogaduje się ze swoimi współpracownicami to Pani na co czekasz - ubierz się elegancko, wpadnij do jego roboty, pogadaj z ulubioną współpracownicą jak jest kochanym ojcem, zaproś (i bardzo nalegaj by do tego doszło) ją i jej faceta do Was do domu. Opowiadaj przy stole, przy jej chłopak i swoich dzieciach jak twój mąż ceni sobie tak dobrą, mądrą i piękną pracownice. Skoro opowiada o jej problemach zdrowotnych koniecznie wypytaj przy wszystkich ją o wszystko i wspomnij jej facetowi jak twój mąż troszczy się o zdrowie swojej pracownic i dlaczego on jeszcze nie zajął się jej zdrowiem? Bądź do porzygu miła aby mąż się nie miał do czego doczepić i koniecznie dużo wspominaj o Waszych cudownych dzieciach. Może oprzytomnieje.
A teraz zabezpieczenie - zacznij koniecznie wypłacać drobne kwoty z konta "na wydatki codzienne", stała kwota co dwa - trzy tygodnie. Zacznij się jak najszybciej zabezpieczać finansowo i trzymaj kasę w jakimś miejscu gdzie mąż nie będzie miał do niej dostępu. Najlepiej nie na koncie na siebie aby nie mógł udowodnić, że masz jakieś pieniądze. Dobra inwestycja to kupowanie złota, zawsze wyciągniesz kilka złotych więcej.
Ogólnie to radzę jak najszybciej iść do prawnika po poradę, pogadać jak wygląda wszystko, wiesz jeśli się ułoży to zmarnujesz kilka stów - jeśli się przyda będziesz zabezpieczona. I koniecznie zapłać prawnikowi gotówką.

Dragomir Odpowiedz

Wiem kto może być tym mężem. Wy też to wiecie :)

Anonimka90 Odpowiedz

Może napisz do jej chłopaka, że ma orbitera?

AnimowanyCegla Odpowiedz

Pokaż mu to wyznanie?
Albo zredaguj i wręcz mu list i każ przeczytać przy sobie.

wyzwolonaa Odpowiedz

Rzuć go i pozwij o alimenty

Dodaj anonimowe wyznanie