#ak3lm
Ostatnio dowiedziałam się, że jest u mnie podejrzenie raka piersi. Załamałam się, ale byłam pewna, że mój chłopak, z którym planowaliśmy zamieszkać razem, zawsze będzie mnie wspierał. Gdy się dowiedział stwierdził, że jednak nie możemy być razem, bo jego uczucia już nie są takie same :) Po rozstaniu bardzo szybko znalazł sobie nową. Ja płakałam dniami i nocami, to co przeżyłam wiem tylko ja. Pisałam do niego, jak idiotka błagałam o szansę. On stwierdził, że nie kocha mnie od miesięcy.
Dowiedziałam się, że na szczęście to nie jest rak, a torbiel. Jakoś poukładałam sobie życie i wtedy zadzwonił on mówiąc, że rozmawiał z moją przyjaciółką i ta powiedziała mu, że wszystko u mnie dobrze, stwierdził więc.. że możemy być razem, bo jego była kopnęła go w tyłek.
Dobry błazen :)
Będę z Tobą w zdrowiu i w chorobie... A nie czekaj...
Mam nadzieję, że autorka także go kopnęła w tyłek. Bo na nic innego nie zasługuje. Tak zachowuje się pieprzony dzieciak a nie facet...
No i miałaś raka rzeczywiście, ale był nim ten pajac.
Jak ktoś chce popełnić samobójstwo, to bez rzucania się pod pociąg. Praca na kolei sama w sobie jest stresująca, a po takim zdarzeniu maszynista ma traumę do końca życia.
Pajac