#agR64

Mój kolega ma dość dziwnego szefa. Zawsze jest przy nim dużo śmiechu, tylko nikt do końca nie jest pewien, czy szef akurat był poważny, czy robił sobie jaja...

Wpadłem kiedyś do niego na budowę, gdzie firma, w której pracuje robiła jakieś kable czy coś. Stoję i rozmawiam z kumplem i kilkoma jego współpracownikami, kiedy nagle jeden gość skoczył z dość wysokiego rusztowania. Wszyscy pełni podziwu już chcemy go pochwalić, kiedy nagle podchodzi ich kierownik, który akurat wszystko widział, i zaczyna dość niecenzuralnie ochrzaniać naszego bohatera: A ty taki owaki! Czy ciebie poje%$*o? itp. itd. Wszystkim nam zrobiło się dość głupio. Dotarło do nas, że rzeczywiście mogło mu się coś stać i w ogóle taki nieodpowiedzialny, jak by nie patrzeć w robocie jest... A szef dalej swoje - a że głupi, że jak jeszcze raz takie coś zobaczy, to go na zbity pysk wyrzuci...
Po czym zakończył słowami:
- Co ty sobie kurna wyobrażasz? Bez telemarku!?
I odszedł.
Czaroit Odpowiedz

Niczego dziwnego tutaj nie widzę.
Opierdzielił z góry na dół, bo się chłopu należało za durnotę. A gdy uzyskał oczekiwany efekt i do pustych łbów to i owo wreszcie dotarło, rzucił żartem dla rozładowania napięcia. Bardzo w porzo gość.

HansVanDanz

Czaroit
Niektórzy nie ogarniają, że w razie wypadku nieodpowiedzialny pracownik po prostu idzie na L4.
Ale na szefa spada odpowiedzialność bezpieczeństwa, kontrole i świecenie oczkami.

Czaroit

HansVanDanz
Otóż to.

Dodaj anonimowe wyznanie