#afAUe

Kiedy byłem dzieckiem, koniecznie chciałem kupić gazetę pornograficzną i ją przejrzeć. To były czasy, kiedy o internecie mało kto w ogóle słyszał, więc sprawa była bardziej skomplikowana. Wymyśliłem plan, ale wstydząc się wprowadzić go w życie osobiście, wciągnąłem w to młodszego kolegę.

Napisałem list krótkiej treści, który miał być od jego ojca i wysłałem go do pobliskiego kiosku.

"Uprzejmie proszę o sprzedanie mojemu synowi gazety XYZ - Jan Nowak".

Plan wypalił, więc obskoczyliśmy jeszcze 3 kioski w mieście. Do dziś gratuluję sobie sprytu.
vylarr Odpowiedz

Oni wiedzieli, że to ściema, ale pieniądze nie śmierdzą.

kewin Odpowiedz

W podstawówce (6 klasa) pisałem koleżankom pozwolenia na kolczyki w pępku, bo miałem najbardziej "dorosłe" pismo :D

MadeByGod

W 1 gim.. koleżanka przebiła drugiej dziewczynie pępek... na przerwie. Pomijam fakt że była tak blada że nauczycielka puściła ją później do domu.

fenomenc

Ucho, a pępek to różnica

Szzzzza Odpowiedz

Ojciec mojej koleżanki kolekcjonował takie pisemka.
Miałyśmy z Natalią może po 5/6 lat, jak to przeglądałyśmy...jej ojciec musiał wiedzieć, a mimo to nadal pozostawiał te gazetki na wierzchu.

Twoje wyznanie mi to przypomniało :D

bazienka

moj te gazetki w samochodzie trzymal

Powolutku

Sąsiad mojej koleżanki miał skrytkę na świerszczyki we wspólnej piwnicy za stertą jakiegoś drewna. Odkryłyśmy to przypadkiem podczas zabawy i przeglądałyśmy z wypiekami na twarzy.

Niedowiary2019 Odpowiedz

Ja w gimnazjum kupowałam kolegom fajki. Pani sprzedawczyni myślała że dla mamy, A mama potwierdzala ze dla niej. Wiedziała że ja nie palę, A że robią to moi rówieśnicy to miała to gdzieś :p Nawet sama im nieraz dawała po fajce.
Uważała że lepiej jak palą niż jak piją.

Teraz mamy po 26lat i jak spotykam tych kolegów, zawsze się śmieją że dzięki mnie mogli sobie w krzakach zapalić. Nikt nie ma żadnej traumy i miło to wspominamy :p jedni dalej palą a inni w ogóle :)

Niezywa Odpowiedz

Żenujące panowie, że musicie przeglądać takie pisemka, ale jak to mówią - jest popyt jest podaż :D

Grubaswiniakacha Odpowiedz

Ja tam się nie kryłam kradlam starym pieniądze,jechałam do miasta i kupowałam.Du.e urywa, aż sobie teraz walę palcówę tak mnie podnieciła ta historia.

Dodaj anonimowe wyznanie