#af4Fi
Podczas tej imprezki wysłaliśmy kumpla do sklepu w celu zakupu paru piwek, gdyż zapasy się nam powoli kończyły. Ten zadowolony śmignął na stację i nie wracał już około 30 minut (a stacja jest max 100 metrów od mojego mieszkania). Gdy zaczynaliśmy się martwić i szykować ekipę, żeby sprawdzić, co się stało, zadzwonił do drzwi, trzymając ostatni czteropak (kupił ich kilka).
Okazało się, że pomyliło mu się piętro i wszedł przez otwarte drzwi do sąsiada z niższego piętra, który też robił bibę, i bawił się u niego przez ten czas, dopóki nie zorientował się, że to nie ta impreza.
Piwa trochę szkoda, ale przynajmniej się z niego pośmialiśmy :D
Jak koleś z piwem wchodzi, to go gorąco witają na każdej imprezie :D
Jakbym czytała o sobie xD nieogar
Jakbym widziała siebie. Zeszłam na dół po faceta od kablówki bo akurat domofon nie działał. Tak się rozpędziłam po schodach że weszłam z nim do sąsiada piętro niżej.
Ja kiedyś pomyliłam bloki, bo jednego nie zauważyłam haha