#af4Fi

Kiedyś urządziłem całkiem sporą imprezkę sylwestrową. Jako że mieszkam w bloku na jednym z wyższych pieter, to wszyscy zawsze jeżdżą do mnie windą, lecz nie zawsze pamiętają, na którym piętrze mieszkam.

Podczas tej imprezki wysłaliśmy kumpla do sklepu w celu zakupu paru piwek, gdyż zapasy się nam powoli kończyły. Ten zadowolony śmignął na stację i nie wracał już około 30 minut (a stacja jest max 100 metrów od mojego mieszkania). Gdy zaczynaliśmy się martwić i szykować ekipę, żeby sprawdzić, co się stało, zadzwonił do drzwi, trzymając ostatni czteropak (kupił ich kilka). 


Okazało się, że pomyliło mu się piętro i wszedł przez otwarte drzwi do sąsiada z niższego piętra, który też robił bibę, i bawił się u niego przez ten czas, dopóki nie zorientował się, że to nie ta impreza.

Piwa trochę szkoda, ale przynajmniej się z niego pośmialiśmy :D
HelloDarkSide Odpowiedz

Jak koleś z piwem wchodzi, to go gorąco witają na każdej imprezie :D

Wiskyihejz Odpowiedz

Jakbym czytała o sobie xD nieogar

kjujik92 Odpowiedz

Jakbym widziała siebie. Zeszłam na dół po faceta od kablówki bo akurat domofon nie działał. Tak się rozpędziłam po schodach że weszłam z nim do sąsiada piętro niżej.

KEpISz Odpowiedz

Ja kiedyś pomyliłam bloki, bo jednego nie zauważyłam haha

Dodaj anonimowe wyznanie