#acRQ5
To tak na wstępie.
Na pewno jest tu wiele osób, które są bezpośrednio lub pośrednio "związane" ze służbą zdrowia. A to sami pracują, ktoś z rodziny lub jakiś znajomy. W moim przypadku jest to moja mama. Jedni wiedzą mniej, drudzy więcej jak pandemia/epidemia wygląda od środka.
Wkur**ają mnie ci wszyscy "antycovidowcy". Ch** mnie strzela jak słyszę, że tak naprawdę nie ma żadnego wirusa, a to wszystko jest wymyślone przez rząd, żeby nas kontrolować. A jak już będzie szczepionka to nie będą się szczepić bo tam będą czipy!!! Nie ma wirusa bo nie znają nikogo, kto by był chory. Nie chodzą w maseczkach, nie utrzymują dystansu - jeb*** egoiści. Nikt z nich nie pomyśli, że te wszystkie rekordy są właśnie przez nich, że ktoś może nie wrócić z pracy bo jest zarażony covidem. Dzięki tym niedowiarkom lekarze będą musieli wybierać kto umrze, a kogo będą ratować. I kocham te wszystkie kłamstwa rządu z typu "respiratorów wystarczy dla każdego", "mamy wszystko pod kontrolą", "lekarzom, pielęgniarkom, ratownikom medycznym i salowym nie chce się pracować". Noż kur**!!!!
I są jeszcze "specjaliści" na fb - znają się na wszystkim najlepiej i w dupie mają badania naukowców, ludzi, którzy są chorzy, umierają i tych co ich ratują.
Ludzie, ogarnijcie się i stosujcie się do zaleceń.
Maseczki na ryj i dwa metry od siebie.
Dziękuję za uwagę!
Tu nie chodzi o to czy koronawirus istnieje, czy nie, tylko o to czy koszty (wszystkie, nie tylko finansowe, także społeczne, psychiczne, zdrowotne) wszystkich obostrzeń nie są zbyt duże i czy nie przewyższą potencjalnych strat, jakie by poniósł świat, gdyby obostrzeń nie wprowadzono.
Jeśli na koronę umrze bliska tobie osoba, to nagle te straty nie będą Ci się wydawały zbyt duże.
Łatwo mieć taką opinie, kiedy nie jest się bezpośrednio dotkniętym w najgorszy możliwy sposób.
Jak to mawiał pewien Gruzin z wąsem "Śmierć jednostki to wielka tragedia, śmierć miliona to już tylko statystyka".
Jak to mawia mój tata (również pan z prominętnym wąsem), punkt widzenia zależy od puntu siedzenia.
Nawet nie chodzi o koszty finansowe. Ale nagle z powodu koronki zostali olani chorzy na raka, nie ma nowych diagnozowanych przypadków, chociaż nowe zachorowania przecież są i nie są leczone. To samo z chorobami serca itp. Wiele osób umrze na koronawirusa, ale jeszcze więcej na lockdown.
Nie tylko na raka, ostatnio była głośba sprawa o oddziale chirurgicznym, chyba w Poznaniu?
Ciekawe, co zrobicie i jak się zesracie, gdy nikt nie będzie chciał zoperować Waszego bliskiego, bo covid.
Nie, tu tez nie chodzi o koszty. Chodzi o strach, czysty strach, strach przed nieznanym. Strach przed tym co się dzieje i co to dla nich oznacza. Dla mnie osoby, które najbardziej krzyczą, że wirusa nie ma to emocjonalne kaleki. Ich zachowanie można porównać do zachowania dziecka, które gdy się boi, zamyka oczy by nie widzieć złego i wierzy, ze to pomoże uniknąć niebezpieczeństwa.
Oni krzyczą, ze nie ma wirusa bo się boja. Nie potrafią sobie poradzić z otaczająca rzeczywistością. Zamiast odpowiedzialnie podejść do tematu, krzyczą i liczą, ze w ten sposób uda mi się zakłamać rzeczywistość. Przyznanie, ze wirus jest wiązałoby się, ze stawieniem czoła problemowi, z którym sobie nie umieją poradzić
@Kurina3 A podejscie potem znowu się zmienia, jak po śmierci bliskiej osoby tracisz prace w gastro i nie masz za co opłacić kredytu, dziecko popada w depresje tracąc możliwość realizowania sportowej pasji, a przemęczony lekarz będzie operował Twojego rodzica
6 bliskich mi osób miało covida. W tych przypadkach 2 osoby, ktore przechodziły go najciężej miały raptem 1 dzień temperature 39. Fakt, duszący kaszel był i gorączka zwykle 37/38 stopni. Czy covid jest? Jest, ale w większości przypadków przemęczy cie tak samo jak grypa. Czy w imię 14 dniowej choroby większość osób ma stracić środki na przeżycie, bo nagle trzeba wszystko zamknąć? A nawet nie zamknąć, tylko ograniczyć w takim stopniu, że i tak nie można funkcjonować
Poza tym jak ludzie mają dbać o zdrowie nie mogąc spacerować, będąc odizolowanymi i przede wszystkim nie mając pieniędzy na jedzenie? Jak ktoś, kto je suchy chleb ma być zdrowy?
Jeżeli w tym czasie stać cie na suchy chleb to i tak jest dobrze
Komentarz bedzie zawierał kilka wulgaryzmów
Jprd po uja wy ciagle o tym gadacie, malo to wyznań bylo w maju? Juz mi sie kurfa rzygac chce
Poczekaj, pewnie w niezweryfikowanych zaraz będzie wysyp tych o wyroku TK i zakazie aborcji, kolejna powtórka z dennej rozrywki.
Czemu was to w ogóle dziwi i jeszcze się denerwujecie? Oba tematy są mega ważne i dotykają mega wielu ludzi - logiczne, że się o tym pisze, zwłaszcza na stronie która służy do opowiadania historii, których z jakiegoś powodu nie opowiada się znajomym.
Nie denerwują mnie takie wyznania, przeważnie je pomijam. To jest zwyczajnie nudne.
Jeśli ktoś uważa coś za ważny temat i chce zabrać głos w tej sprawie, to na pewno nie powinien tego robić anonimowo. Lunathiel, gdy podpiszesz się imieniem i nazwiskiem pod poglądami które wyznajesz, dajesz znać że naprawdę w to wszystko wierzysz, że takie masz zdanie i nie boisz się konsekwencji. Anonimowo to raczej pisze się o kupie w majtkach a nie o tym, że w Polsce kobiety nie mają wyboru.
Tak naprawdę wirus jest, ale nie jest on tak niebezpieczny jak się wszystkim wydaje. Już zapimnieliście jakimi obrazkami niby to z Chin nasz tu częstowano a potem się okazało że te trupy były po jakieś katastrofie? Do tej pory wpisywali w akt zgonu "niewydolność oddechowa". 3 lata temu mój przyjaciel po powrocie Chorwacji wylądował w szpitalu z obiawami identycznymi jak przy cov2. Powiedzieli rodzinie że to nieznana egzotyczna bakteria prawdopodobnie na którą miejscowi są odporni a on, przyjezdny nie. Korona to nie jest wynalazek ostatnich 2 lat tylko temat znany od lat 80 tych a żyje z nami prawdopodobnie rąk długo jak istnieje ludzkość. Ktoś dobrze na tym zarabia i tyle.
Większość osób, które umiera, to osoby starsze (z innymi chorobami). Na grypę też zawsze umierało wielu starszych ludzi i nikt nie siał paniki. Wirus jest, ale nie powinno się przesadzać.
Z rozmów z osobami zarażonymi zauważyłam że korona to jednak taki inny typ grypy.. Różnią się tylko tym, że covid jest bardziej zaraźliwy.
karcOszek na grype umarlo z 65 osob chyba?
a na covicd 3125 w tym samym okresie
ogarniasz roznice?
nawet jesli czesc tych zgonow jest sztucznie podpietych, to mamy 30krotnosc na korzysc covida
klara no nie powiedzialabym, nie mialam jeszcze grypy, tora trwalaby 2-3 tygonie, jak w okresie kiedy covid nie byl modny- chorowalam te 2-3 tyg na przelomie semestrow na tudiach
moja mama tez 3 tyg w okresie styczen-luty
kolega 2 miesiace i ledwo uszedl z zyciem
Lepsza grypa, która trwa 3 tygodnie, niż piekło, które nam zgotują. Będzie trwało o wiele dłużej i jego skutki będą gorsze niż ta grypka.
bazienka skad wiesz, ze to byl covid? Mogą pisać co chcą. Umarł na grypę? - napiszą covid. Dużo starszych, czy schorowanych osób co roku umiera (przyczyną może być nawet lekkie przeziębienie.
Mówiąc inny typ grypy chodziło mi o jej przebieg a nie ile trwa
dlatego pisze, ze nawet jesli czesc jest fikcyjna, to 30x przebitka daje do myslenia
niech bedzie i 10x, to juz jest duzo
Bazienka, a myślisz, że statystyki były prowadzone w sposób rzetelny? Że ktoś zawsze sprawdzał czy ktoś umarł na grypę czy nie wcześniej? Kompletnie nie zgadzam się z tym co mówisz.
A gdzie niby słyszałeś, że wirusa nie ma? TVN i TVP kłamią, nikt tak nie mówi. Po prostu te osoby mają dobre argumenty i w ten sposób ich uciszają. A ta szczepionka jest najzwyczajniej w świecie niebezpieczna, bo na odpowiednie testy szczepionki trzeba poświęcić 4 lata. No chyba, że naukowcy, którzy to ustalili to według Ciebie foliarze.
Ale spoko, rzad przepchnal przepis, że będzie szczepić pod przymusem. Ciekawe ile osób umrze lub ciężko zachoruje po podaniu trefnej szczepionki.
Już nie mówiąc o wolności, której nigdy nie odzyskamy. Demokracja przestanie istnieć. Będzie totalitaryzm.
2 ostanie wersy brzmią jakby je Morawiecki powiedział... Polecam tez obejrzeć wypowiedzi normalnych lekarzy, nie tych z tvp
A mnie wkurzają ludzie, którzy myślą, że szczepionka wszystko załatwi.
Są choroby, na które warto się szczepić, bo faktycznie eliminują choroby (wszystkie obowiązkowe) plus takie, które użyjemy wyjeżdzając w głab Afryki czy Ameryki płd.
Jednak są też bezsensowne, jak na grypę, która nieustannie mutuje.
Proces tworzenia szczepionki jest powolny, a pojawiły się głosy, że covid już mutuje. Śmiesznie będzie jak opracują szczepionkę, wszystkie państwa ją kupią, a okaże się nieskuteczna, bo inny szczep. Kasa wydana, ludzie dalej chorzy, wszyscy w czarnej dupie, a obostrzenia będą obowiązywać kolejnych kilka lat.
Co do maseczek, proszę z tym apelem do rządu. Oni sami nie dają przykładu dla społeczeństwa (publiczne wystąpienia bez dystansu i namordników), a oczekują respektowania tych zasad.
Szczepionka na chorobę typu covid, grypa jest bez sensu, właśnie z uwagi na bardzo częste mutacje. Ale oni to robią żeby ludzie im wierzyli i mieli na coś nadzieję.
To po co ten zapis o przymusowym szczepieniu na covis? Nie chce wygłaszać teorii spiskowych ale to dziwne, z uwagi na fakt mutacji. Jak była epidemia świńskiej grypy, Polska jako jedna z niewielu nie kupiła szczepionki, a teraz wiedząc o tym, że covid mutuje, a szczepionka nie istnieje zmuszą ludzi, by się zaszczepili.
Po prostu większa władza. Jak mają w ustawie, że mogą zmusić, to nie muszą tego wykorzystać teraz. Poza tym populistyczne - szczepimy wszystkich żeby zwalczyć, wierzcie nam. Do tego testowanko za które nie musisz ludziom płacić i nie bierzesz za bardzo odpowiedzialności za skutki też zawsze na propsie dla nich. Fajnie mieć i używać dobrze przetestowanej szeczpionki, która działa, no ale ta raczej taka nie będzie :(
Tak, tak, maseczka na ryju i dystans chronią w 1000% i całkowicie eliminują możliwość zakażenia wirusem. Przestać sobie tworzyć jakieś bzdurne teorie. Zaskoczę Cię: nawet jakby wszyscy "wierzyli w wirusa", to i tak by magicznie nie zniknął. I mówię to jako osoba, która dezynfekuje ręce, nosi maseczkę itd., ale jednocześnie mnie wkurzają osoby takie jak ty. Szczepionka zrobiona na kolanie, byle jak najszybciej, lockdown gospodarki i brak kontaktów z ludzi nie są wcale świetnym rozwiązaniem.
najniebezpieczniejsze jest to, ze zamykaja punkty uslugowo-handlowe (gospodarka) i wkladaja caly personel, miejsce i sprzet w covida (zagrozenie dla osob chorych na inne choroby)
Ochrona zdrowia, nie służba
Człowieku zamiast wydzierać się na ludzi ,idź dowiedz się jak wygląda procedura kwarantanny,testów -nikt nie pilnuje ludzi na kwarantannie
Policja pilnuje ale ciężko od sanepidu uzyskać status kwarantanny. Mój narzeczony niestety teraz siedzi w domu rodzinnym na kwarantannie. Wykryto u jego mamy, ona test miała szybko, bo wirus wyszedł w szkole, w której pracuje. 3 facetów w domu dopiero po 4 dniach udało się zapisać na wymazy. A kiedy dojechali na nie, to usłyszeli że jednak nie mają ich zarejestrowanych. Na szczęście ojciec miał tam jakieś znajomości i wymazy jednak wzięli
Mowie bardziej o osobach powiązanych. Sprawdzą 1 osobę i nałożą na nią kwarantannę a jego rodzina (zwykle 2-3 osoby, albo więcej) może sobie dalej chodzić i zarażać
Hvafaen dokładnie chodzi mi o to Klara pisze