Dziś śniło mi się, że jestem ułamkiem. Pech chciał, że nie byłem byle jakim. Mój licznik był liczbą przestępną, a mianownik algebraiczną, co powodowało u mnie (ułamka) depresję, gdyż żaden wielomian o współczynnikach z ciała liczb wymiernych nie chciał, bym był jego pierwiastkiem...
Zna ktoś dobrego psychiatrę? Chyba wariuję.
Dodaj anonimowe wyznanie
Nie dość, że potrzebny dobry psychiatra, to jeszcze ze znajomością algebry...
Czyli że pi/sqrt(2) czy jak?