#aVVlH
Sytuacja miała miejsce na pierwszym roku studiów, gdy razem ze swoją ukochaną oddawałem się bezpośredniemu wyrażaniu swojego uczucia. Pragnę nadmienić, że sytuacja miała miejsce w mieszkaniu studenckim mojej lubej, w którym są bardzo cienkie ściany, tym samym słychać nawet kichnięcie współlokatorki zza ściany. Pomimo wczesnej pory, głębia namiętności zwyciężyła i podkręcaliśmy tempo, na tyle mocno, że w pewnym momencie pękło pod nami łóżko, deski z łóżka powypadały, a nogi na których stało się połamały. Nie muszę tłumaczyć, że dźwięk pękających desek był bardzo, bardzo donośny.
Niewiele myśląc i wiedząc, że atmosfera rozsypała się niczym produkt z Ikei, chcąc uniknąć konfrontacji ze współlokatorkami, zabrałem manatki i wybiegłem z pokoju.
Wyobraźcie sobie moje zaskoczenie jak przed drzwiami zobaczyłem dwie zarumienione, chichoczące współlokatorki lubej, uśmiechające się od ucha do ucha, które najzwyczajniej wsłuchiwały się w nasze poczynania, uważając to za znakomitą rozrywkę. Niestety nie uniknąłem kontaktu wzrokowego z jedną z nich, która na odchodne (gdy w podskokach ubierałem buty) rzuciła zawadiacko "podziwiam".
Ogromny wstyd połączony z odrobiną dumy, towarzyszyły mi przez resztę dnia.
Jaki tam wstyd :)
Miałam podobną sytucję - połamaliśmy łózko w mieszkaniu studenckim.
Tylko mój ówczesny partner pomógł mi wszsytko pozbierać do kupy, a z całej sytuacji śmiałam się ze swoimi współlokatorkami.
Nigdy nie zrozumiem jaka jest frajda podsłuchiwać osoby uprawiające seks.
jak same nie mogą to sobie chociaż trochę posłuchają...
A ja nie rozumiem jak ludzie mogą głośno uprawiać seks, gdy WIEDZĄ, że wszystko słychać...
Z tego co kolega opowiada to nie dało się nie podsłuchiwać.
Można było założyć słuchawki, wyjść na spacer, włączyć telewizor/film na kompie, a skoro "nie dało się nie podsłuchiwać" to po co podchodziły pod drzwi dodatkowo? Za słabo było słychać? -,-
Nie ładnie tak uciekać, powinieneś był jej pomóc posprzątać ☺
Ty ogierze ♡
I ten Nick :)
"atmosfera rozsypała się niczym produkt z ikei" mistrz! :D
One się powinny wstydzić, nie Ty
Niech się wstydzi ten, co widzi :D
Uciekłeś? Co z Ciebie za facet, pomógłbyś lubej. :D
To raczej chwalenie się :p
Chwalisz się ? :p
I gdzie te kompromitujące wydarzenie? :D Łóżka już tak mają, że się rozpadają...