#aTtvS

Zacznę od tego, że mam 23 lata jestem jedynakiem i jedynym nosicielem spodni w domu, opiekuję się także mamą i babcią. I tu zaczyna się historia właściwa.

Jak to w życiu bywa jest czas, że trzeba iść do pracy i zarabiać na utrzymanie. Chyba każdy to zna, u mnie było tak samo koniec technikum czas iść do pracy. Praca znaleziona "hajs się zgadza" wystarczy na utrzymanie domu i swojej pasji. Pewnie każdy się zastanawia do czego autor zmierza? A do tego że w miarę jedzenia wzrasta apetyt. Po jakimś czasie zaczęło się dziwnym trafem wszystko psuć, to tv, to lodówka itp. No cóż zepsuło się trzeba wymienić, wiec nawet zarabiasz, to możesz chyba kupić co? I kupowałem, nie miałem z tym problemu przecież mieszkam korzystam, a to tylko rzecz, która się zużyła. W końcu to moja mama i babcia, a coś im się od życia należy za moje wychowanie. Nie dostrzegałem, że babci powinny pomagać także pozostałe dzieci. Tak to trwało jakiś czas aż kobiety nie wpadły na pomysł "trzeba zrobić remont kuchni i łazienki" i to nie taki zwykły odmalować czy położyć nowe kafelki tylko przeprojektować całość i postawić od nowa ściany itp. kto robił ten wie jakie to jest czasochłonne i kosztowne.

Oczywiście nawet musiał za to płacić, jednak nawet to, że zarobki były niemałe nie starczało na wszystko, więc zdecydowałem się na kredyt, (wiem głupota) pieniądze szybko się rozeszły bóg wie na co (kolejny kredyt - jeszcze większa głupota). I właśnie teraz jesteśmy w chwili obecnej, z pracą mi nie wyszło i musiałem się zwolnic kredyty ciągle na mnie ciążą, po świętach wyjeżdżam za granicę by zarobić na spłatę długów. Tylko kobiety mówią mi ciągle "po co wyjeżdżasz, chcesz nas zostawić, przecież miałeś pracę itp.". Nikt jak do tej pory nie spytał mnie czy daje sobie radę, tylko coraz szersze kręgi rodziny pojawiają się i chcą a to wkręcenia do pracy lub pożyczki czy czegokolwiek. Psychicznie czuje się jak wrak, to ciągłe wykorzystywanie i inne złe emocje które na mnie spadają sprawiają ze mam już dość takiego życia. Chyba musiałem się po prostu wygadać.
karlitoska Odpowiedz

Powiedz mamie i babci prawdę: jedziesz za granicę, bo masz długi przez ich zachcianki. Żałujesz, że dałeś się wykorzystać, ale zrobiłeś to, bo je kochasz. A teraz musisz zadbać o siebie i swoje finanse.

MaryL4 Odpowiedz

Najpierw ratujemy siebie, a potem innych. Podstawowa zasada. Po drugie, jeśli jesteś w takiej relacji, gdzie masz podejrzenia, że ktoś Tobą manipuluje, czy wykorzystuje, to trzeba się odciąć na conajmniej dwa tygodnie (brak telefonów, smsów itd). Wtedy ja się lepszy ogląd na sytuację. Na moje oko, to nie powinieneś im fundować życia, jeśli sam jeszcze nie masz ułożonego. Zwłaszcza, że mama też może pracować. Ty nie masz jeszcze poduszki finansowej, doświadczenia życiowego, nie masz jak dźwigać na plecach utrzymania 2 dorosłych osób i spełniania każdego ich życzenia. I ostatnia rzecz - Twoje życie też jest ważne. Jeśli będziesz spłacał kredyty, remontował itd nie będziesz mieć czasu na zajmowanie się swoim życiem. Poznanie żony, utrzymanie przyjaźni, rozwój kariery. A będąc w związku warto o tym pamiętać: najpierw żona, potem córka, potem matka ;P nie mieszkamy tego, bo potem związki nie są szczęśliwe.

Dodaj anonimowe wyznanie