#aIfbA
Duszkiem wypiłam prawie pół kubka i mówię mamie, że to jest naprawdę wstrętne! Mama spróbowała i czym prędzej pobiegła wylać herbatę i przynieść mi coś do popicia. Okazało się, że wcześniej odkamieniała czajnik i była w nim woda z octem. Mama o tym zapomniała, a że sama miała katar to nic nie poczuła...
Tak że herbatki z octem nie polecam nikomu! Fuj!
Juz myslalam, ze mama zamiast soku wlala wino :D
Też tak myślałam hahahahha xd
Nie tylko Wy ^^
a ja, że jakąś wiśniówkę. :D
To rodzice kiedyś przywieźli mi do akademika olej z oliwek w butelce po syropie do robienia napoju o smaku kiwi:D współlokatorka już chciała się poczęstować na szczęście zdążyłam ją uprzedzić, chociaż myślę, że zorientowała by po konsystencji:P bo kolorem się prawie zgadzało:P
Aż ocet poczułem :(
Kiedyś zamiast soku malinowego wlałam mamie soku z buraka, który stał obok w lodówce. Dopiero po połowie piwa zauważyła, że smakuje jakoś inaczej.
U mnie na obozie były tzw. "Chrzty" polega to na tym ze osobom które są pierwszy raz na obozie wymyśla się takie różne zadania (nieprzyjemne) leje się ich pokrzywami itd. W tym roku m.in. pierwszoroczni mieli zjeść herbatniki nasączone w octcie z musztarda i nuttela. Stwierdzili ze to było najprzyjemniejsze zadanie a herbatniki im smakowały.
Kiedyś na obozie zabrałam koleżance szklankę z fajnym kolorowym napojem że słomka żeby się napic. Gdy pociągnęłam duży łyk zorientowałam się że to woda z płynem do naczyn... Koleżanka sobie dmuchała w słomkę i robiła babelki...
Nie ma śmiechu. Ja się tak napiłam u babci odkamieniacza do czajnika. Może nie doceniam emocji z tym związanych, ale jak dla płukanie żołądka nie należy do najlepszych sposobów na spędzenie wakacyjnego popołudnia.
Myślałem że zamiast soku wlała wódkę:-o
a już myślałam,że to było piwo i chodziłaś potem na kacu :DD
Ach te mamy... Moja mama kiedyś postanowiła zrobić sobie herbatę wsadził torebkę i nasypała kawy...... Ale wypiła nic nie wiedząc skapneła się dopiero gdy mgła kubek