Byłem na imprezie u kolegi. Po paru godzinach mnie przycisnęło i musiałem udać się do klopa. Na klopie jak to na klopie, wyciągnąłem komórkę i zacząłem przeglądać co tam na fejsbuku. Zauważyłem, że moja kuzynka chwaliła się wizytą w jakimś paznokciowym salonie piękności i wstawiła zdjęcie swojej ręki ze zrobionymi paznokciami. Dodam, że kuzynka ta w tamtym roku miała wypadek samochodowy, w którym straciła jeden palec (wstawiła zdjęcie tej drugiej ręki, ze wszystkimi palcami). Do głowy wpadł mi pomysł na dowcipny komentarz, więc niezwłocznie go dodałem.
Następnego ranka gdy wziąłem telefon do ręki, zobaczyłem sporo wkurzonych odpowiedzi na mój komentarz. Nie pamiętałem, co ja tam napisałem, więc szybko otworzyłem to zdjęcie. Okazało się, że tym "zabawnym" komentarzem, który wymyśliłem poprzedniego dnia, było: "Hahahaha a dostałaś 10% zniżki?".
Dodaj anonimowe wyznanie
Chamstwo chamstwem ale tą zniżkę to ona powinna dostać
Paznokciowy salon piękności - Mistrz! ???
A jak to inaczej nazwać?? :p
Zastanawia mnie tylko jedno: dostała tą zniżkę? :D
niczym kawały o Żydach, taki tam czarny humor :D
Czy tylko mnie by to rozśmieszyło, gdybym była w sytuacji kuzynki?