#aGcq8
Nie stać mnie na uszycie butów na miarę ani na zakupienie dwóch par tego samego obuwia różnego rozmiaru, dlatego w sklepach przymierzam zawsze dwa rozmiary, mniejszy i większy. Potem ukradkiem podmieniam buty z różnych rozmiarów i tworzę sobie z nich zestaw, który jest idealnie dopasowany do moich stóp. Jeden karton odkładam na półkę, nowe buty zakładam na nogi, stare wrzucam w karton i idę do kasy zapłacić, żeby kasjerka przy sprawdzaniu nie mogła wykryć podmiany. Płacę, wychodzę i cieszę się z dobrze dopasowanego obuwia.
Wiem, cebula, dlatego nikomu się nie przyznaję.
Biedni ludzie, którzy mierząc buty odkrywają potem, że mają dwa różne rozmiary :D
Szkoda że się nie da kupić butów na sztuki.
Kiedyś pracowałam w internetowym sklepie z butami i nie raz nam się zdarzało, że ktoś zamiawiał dwie pary w różnym rozmiarze, później dostawaliśmy zwrot jednych, a w pudełku but jeden taki, drugi taki.
O ile to potrafiliśmy sobie wytłumaczyć właśnie w taki sposób, jak opisuje autorka, to zdarzało się też, że ktoś zamawiał dwie zupełnie różne pary, a potem zwracał jeden z jednej pary, a drugi z drugiej, przy czym różnica to była, np. jeden niebieski w kwiatki, błyszczący, a drugi czerwony gładki, satynowy. Na to już wytłumaczenia nie znajduję 🤔
Ale wtedy nie zwróciłby jednego prawego i jednego lewego.
Jako osoba, która pracowała w obuwniczym uważam, że jak napisałeś zachowujesz się jak typowa "cebula". Nawet nie wiesz ile problemów potem się robi i ile czasu trzeba dopatrzyć się co się stało jak znajduje się takie smaczki. Podejrzewam, że masz ciężko, ale to nie znaczy żeby utrudniać pracę innym.
Nawiązując do innych komentarzy, zależy od sklepu, ale w większości przypadków kasjer ma obowiązek sprawdzić buty nawet jeśli są już na stopach. Często poprostu prosi się o zdjęcie obu żeby je obejrzeć.
Nie myślałeś/aś może autorze/autorko o znalezieniu przez internet osoby z podobnym problemem, ale większą drugą stropą? Może byście mogli wtedy kupować po 2 pary i wysyłać sobie po jednym 'niepasującym' bucie z obu par? :D
Skomplikowane, ale przynajmniej legalne ;)
Też mam taki problem ze stopami, ale nigdy nie zrobiłabym czegoś takiego, jednek są to straty dla sklepu. Tak więc chodzę w za małych lub za dużych butach w zależności do której stopy dopasuje buta. Tylko przy sandałach nie czuć różnicy
A jeśli nosisz trampki to wystarczy kupić za duże, a w jednego napchać czegoś i gdzie problem?
mam trochę większa różnice w stopach, tez chciałam robić podmianki butów, ale jakoś zawsze sprzedawczynie sprawdzały rozmiary... masz szczęście ze Ci się udaje
Kiedyś jak byłam w sklepie z butami to dosyć się spieszyłam, a po powrocie do domu zauważyłam, że jeden but ma rozmowę 38 a drugi 41 :D
To co robisz nie jest w porządku, ale współczuję problemu. Jednak problemy z inwentaryzacją to zupełnie inna rzecz. Skoro jest więcej osób, które mają taki problem, to dlaczego nie zrobić przeceny na właśnie taką parę dwóch różnych rozmiarów i nie próbować sprzedać właśnie dla nich? Zawsze byłaby to jakaś opcja. No chyba, że tak się robi, o czym nie mam pojęcia. Wtedy nie było tematu.
Raz kupiłam taką przecenioną, ostatnią parę butów w markecie. Kosztowały dosłownie kilka złotych, a akurat potrzebowałam na jeden raz.
zwykła kradzież
Właściwie to nie bo autor płaci za te buty a między rozmiarami nie ma różnych cen. Ale, jak sam przyznał, trąci cebulą
@derp Może oszustwo? xD
Właściciel sklepu jest de facta okradziony. Sprzedał 1 "pomieszaną" parę butów a druga jest prawdopodobnie do wywalenia na straty.(no chyba, że znajdzie się drugi taki klient-idiota) Więc jak inaczej określić to postępowanie jak nie kradzieżą?
@Panlusterko, dokładnie to miałem na myśli. Jeśli komuś nie wcisną, to mają stratę.