#fgyG4
Lata mijały, wzięliśmy ślub, pojawiły się dzieci, a co jakiś czas ten temat wracał.
Zauważyłam, że filmy dla odrosłych ogląda tylko w tematyce z dwoma mężczyznami i jedną kobietą, zdrada kontrolowana itd.
Zawsze go zbywałam, mówiąc, że jak znajdzie się odpowiedni kandydat, to spróbujemy. No i w końcu się znalazł. Jego kolega z pracy. Spodobał mi się od razu, zupełne przeciwieństwo męża, taki niegrzeczny chłopiec. Był rok młodszy od nas, nie miał partnerki. Często do nas przychodził, zakumplowaliśmy się we troje, wspólne imprezy. Super się dogadywaliśmy, mogliśmy gadać ze sobą godzinami. Nic nigdy nie zrobiłam, ale iskrzyło między nami bardzo. Wiedziałam, że mu się podobam, było to widać w każdym jego słowie skierowanym do mnie. Nie ukrywam, że mi cholernie to imponowało, poczułam się znowu piękna, seksowna.
Pewnego razu, gdy u nas imprezowaliśmy, wypiliśmy dużo, mąż mi powiedział, że wyjdzie do toalety, a ja mam go przekonać, żebyśmy wspólnie to zrobili. Tylko na niego popatrzyłam, a on już wiedział o co chodzi. Zaczęliśmy się całować, ale gdy usłyszeliśmy drzwi od łazienki odskoczyliśmy od siebie. Jeszcze jedna kolejka i hamulce nam wszystkim puściły. Stało się to, o co mąż mnie latami prosił. Jednak po wszystkim, na drugi dzień, nie był zadowolony. Jego nastawienie w tym temacie zmieniło się o 180 stopni. Nagle stałam się dziwką, przez którą strach kolegę do domu zaprosić i na chwilę samą zostawić. Na nic były tłumaczenia, że to była jego inicjatywa, fantazja, to on tego chciał. Dla niego stało się problemem to, że JA zaczęłam chcieć.
Od tamtej sytuacji minęło już kila lat, nie mamy już z kolegą kontaktu. Co jakiś czas mąż urządza mi awantury o puszczalstwo. Jak tylko ma zły humor, to rzuca tekstami "idź sobie do niego", "on by umiał", "jego poproś" itd. Nie wiem, czy to naprawdę coś ze mną jest nie tak, ale ja tylko chciałam spełnić jego zachciankę. Gdyby ten temat pojawił się nagle, to bym pomyślała, że to jakiś test wierności. Ale dorosły chłop przez cały związek mnie o to prosił, zawsze o tym mówił, byłam pewna, że tego chce.
Pogorszyło się przez to między nami i żałuję, że do tego doszło. Czasami fantazje są fajne jak są tylko fantazjami i powinny nimi zostać.
Facet trochę idiota. Wasz związek zakończył się tej nocy.
Nawiązując do tego. Moja starsza siostra uparła się że będę grać z nią i jej facetem w pokera rozbieranego. Tylko nasza trójka. A potem nerwy na mnie że mu stanął. Nosz qurwa, dwie nagie dziewczyny ale to ja jestem ta winna.
@Dyznak
Myślę, że do tego trzeba mieć bardzo dużo pewności związku i siebie. Poza tym, ta trzecia osoba powinna być kimś kompletnie obcym, jak to ktoś znajomy, to sytuacja zbyt się komplikuje, bo pojawiły się już jakieś uczucia (niekoniecznie romantyczne).
@Dyznak
W obcym można się zakochać i bez bzykania. Dlatego trzeba dobrze znać siebie, zanim coś takiego się zrobi. Mnie to nie kręci, ale wiem, że seks z kimś to dla mnie za mało, żeby się zakochać.
Naprostuję wszystkich. Nie można się zakochać, tylko zauroczyć, zawsze od tego się zaczyna, miłość może istniec tylko między ludźmi którzy się dobrze znają, w innym wypadku tak się tego nie powinno nazywać.
Powiedz że ma się ogarnąć i iść na terapię.
Twój mąż jest krety*em. Najpierw sam Cię do czegoś namawia, a pozniej Cię wyzywa i Ci to wypomina. Naogladal się za dużo pornoli i wymyślił sobie fantazje jak mały chłopiec, ale jak widac rzeczywistość go trochę przerosła.
dzięki za streszczenie wyznania :D
Dlaczego zacenzurowałaś "kretyna"?
Bakingbread parę razy mi się zdarzylo, że napisałam coś i tylko ja widziałam swój komentarz bo np na telefonie męża tego komentarza nie było widać i zawsze okazywało sie, że pisałam np jakieś przekleństwo lub tego typu wyzwisko i doszłam do wniosku, że chyba dlatego mój komentarz się nie wyświetla, więc wolałam ocenzurować to słowo.
Miałam podobnie. Facet chciał trójkąta, tyle razy wspominał ze trójkąt to największe marzenie każdego faceta i tak dalej. Pewnego dnia jakoś w rozmowie wspomniałam, że jestem bi i nagle strasznie się wkurzył i powiedział, że o żadnym trójkącie nie będzie już mowy... kiedy to zawsze on zaczynał temat i próbował mnie namówić. Widocznie jakbym się dla niego poświęciła to byłoby ok ale jak miałabym mieć z tego radość to nagle już nie. Może twój maz miał podobnie. To była jego fantazja ale jak za bardzo ci sie podobało to stracił pewność siebie
Myślę, że łatwo jest mieć fantazje ale ciężej jest je przełożyć na rzeczywistość, kiedy nagle zależy nam na tej drugiej osobie, kiedy boimy się ją stracić i tak dalej. Mam wrażenie, że to tez kwestia zmiany nastawienia i czegoś zupełnie nowego w rutynie związku w stylu "zawsze była na nie, mówiła ze nie chce innej osoby w łóżku a nagle się zgodziła... czemu? Co się zmienilo? Znudzila się mna? Ta druga osobą ja zaciekawiła?". Tak jak gdy facet nagle z dupy chce zrobić miły gest i przynieść kwiaty a spotyka się z podejzliwoscia "co zrobiles? Nigdy mi nie przynosiles kwiatow. Coś musi Cię gryźć na sumieniu!"
Napisałam, że się zbulwersował o to kiedy wspomniałam, że jestem Bi. Wydawało mi się, że nie muszę łopatologicznie tłumaczyć, że chodziło mi o trójkąt z Panią. To nie rozumie się samo przez się, ale można to rozumieć z mojego postu
do tych chcacych trojkata zawsze mowie- ok ale z facetem ;) jakos przechodzi im ochota
Był zazdrosny, bo widział, ze Ci dobrze 😶
I wez tutaj zrozum faceta. On wychodzi z inicjatywa a ty jestes dziwka. SUPER!!!! :( Moze nichaj jeszcze powie, ze jak suka nie da to pies nie wezmie. A sam nie maczał w tym palców.
Tak to jest jak dojrzałość nie nadąża za wyobraźnią.
Wow. Szczerze podziwiam wytrwałość, cierpliwość i opanowanie Autorki. Mieć męża, który przez całe życie namawia do spełnienia jego *nietypowej* fantazji, spełnić tę fantazję a potem LATAMI znosić obraźliwe i poniżające docinki i komentarze...i awantury (!)
Pełen szacunek. I bardzo, bardzo dużo współczucia, bo to jest naprawdę trudna sytuacja. Jestem pewna, że mało kto zdobyłby się na takie poświęcenie... Nadstawić drugi policzek, a potem znowu pierwszy... Pytanie, czy warto, i czy należy 🤔
Zgadzam się z jednym z przedmówców: tu jest potrzebna terapia. I uświadomienie *szanownemu* małżonkowi, jakim był ch*jem, jak bardzo zawinił, jak bardzo skrzywdził swoją żonę.
Co do argumentów, że może ona była zbyt chętna: miała na to przyzwolenie, a to zwalnia wiele psychicznych blokad. Jest naturalne, że zauważamy atrakcyjność innych ludzi, jednak będąc w szczęśliwym związku większość z nas nie pozwala się rozwinąć pobocznym zauroczeniom, mniej lub bardziej świadomie. Słysząc przez całe życie, że ma się rozglądać za potencjalnym trzecim do trójkąta, Autorka podświadomie była bardziej podatna na takie zauroczenia.
@Koczek podobaja mi sie Twoje komentarze pod innymi komentarzami tego wyznania :D Szkoda ze tak malo dla nivh zrozumienia
No tam u was w Turbanostanie to kobieta nie ma nic do gadania, moze miec wlasne zdanie o ile jej kindybal sie na to zgadza a jak nie to kwas na twarz i worek zeby nie bylo widac "owocow milosci" i "nastepstw pertraktacji malzenskich" :)
Dla niego stało się problemem to że zaczęłaś chcieć? A co k*rwa miałaś to robić wbrew swojej woli tylko dla niego?
Co za idiota. Jak się ma takie fantazje, to trzeba być w bardzo dojrzałym i pewnym związku. Twój mąż to idiota. Powinien mieć tylko do siebie wyrzuty. Nie radziłabym się męczyć z nim dłużej.