Jak miałem pierwszy router WiFi w domu, to nie zabezpieczałem go hasłem, żeby było wygodniej. Po paru latach stwierdziłem, że może jednak warto będzie wrzucić tam jakieś hasło, bo coś wolno mi zaczął działać internet. Tego samego dnia sąsiedzi zaczęli przychodzić do mnie, żeby spytać, dlaczego, kurna, to zrobiłem! Dlaczego zabrałem im internet! Okazało się, że byłem darmowym dostawcą neta dla połowy bloku i teraz jeszcze ludzie mają do mnie pretensje. No socjalizm pełną gębą...
Dodaj anonimowe wyznanie
Już pominę frajerstwo, robienie ze swojego wifi darmowego jest dla twoich kont równie bezpieczne, co seks bez gumy z przypadkowymi osobami.
W takim razie poproś ich o zrzutkę na rachunki :D
Chciałabym zobaczyć ich miny 😉
Ja bym dodała na zachętę, że może się zastanowię nad światłowodowym :)
Ja raz zdjąłem hasło (bo miałem problem się zalogować z nowego komputera) i po pół godzinie ktoś mi założył hasło tak że w ogóle nie dało się zalogować. Musiałem zresetować router, i od tego czasu zawsze mam hasło.
Nie wiem jak dawno to było, kiedyś nie było świadomości takich rzeczy. Z jednej strony Autor mógł o tym nie myśleć lub nie wiedzieć. A z drugiej sąsiedzi też mogli założyć że jak jest dostępne to można korzystać.
A sąsiedzi wiedzieli o tym, że to Twój router, bo?
Być może nazywa się Jan Kowalski a na nazwę wziął sobie, dajmy na to, JanekKWiFi
Skoro wiedzieli do kogo przyjść się poskarżyć, to pewnie wiedzieli czyj to router.
u mnie jest siec "uielbiamminetki", srednia wieku w bloku 50+ ;)
troche wieje groza
Czemu, bazienka? Bo seks według ciebie jest zastrzeżony tylko dla ludzi poniżej 50tego roku życia?
Bo to trochę infantylne, jak na kogoś, kto już dawno powinien wyjść z tego typu humoru.
#teamkapelusz
poza tym uwazam, ze zycie intymne jest, no wiesz, intymne...
Sprawa prosta - każ im spie**alać.
taaa apotem ktos nasciaga jakiegos pedoporno i potem sa probemy...
Ciesz się, że nikt nie miał zapędów pedofilskich i nie oglądał jakiegoś zwyrolstwa z udziałem dzieci, bo zgadnij do kogo by zapukali panowie policjanci i komu przypięliby łatkę pedofila. Nooo, no zgadnij....
U mnie na wsi nikt nie zabezpiecza internetu. Ale podwórka każdy ma ogromne, więc nie ma to sensu, bo korzystać można tylko jeśli jest się na posesji.
Sounds like communism but ok