#aFJMG
To wszystko przygnębia mnie tak bardzo, że myślę, żeby ze sobą skończyć. A z drugiej strony zastanawiam się, co będzie dalej i nie chcę śmierci. Nie jestem typem samobójcy.
Na razie wysyłam CV gdzie się da i jak gdyby nigdy nic siedzę w domu, gram w gry, oglądam filmy, czytam książki. Mam też trochę jedzenia.
Wczoraj policzyłam, że wysłałam już jakieś 30 CV do pracodawców. Zależnie od wymagań trochę je modyfikuję pod określone stanowisko. Niestety, nikt nie odpowiedział. Nie nadaję się ani na zmywak, ani do biura, ani do sklepu, ani nawet jako sprzątaczka. Nie wiem co jest nie tak.
Żyję z dnia na dzień i staram się nie myśleć o niczym smutnym. Nawet jeśli stracę wynajmowane mieszkanie i wszystko co mam, gdzieś będę musiała przebywać. Chyba że państwo po prostu zostawi mnie na ulicy bez pomocy, zarażę się i umrę.
Ciekawe czy te wszystkie serwisy medialne, co tak liczą zabitych przez koronawirusa, będą tak skrupulatnie liczyć wszystkich tych, którzy popełnią samobójstwo po stracie pracy
spowodowanej przez kryzys gospodarczy.
O takich rzeczach się nie mowi - to niewygodne
Albo osoby, z innymi chorobami, które nie otrzymały odpowiedniej opieki zdrowotnej. Albo osoby dotknięte przez przemoc domowa.
Jak ktoś po 3 tygodniach bez pracy rozważa samobójstwo, to problem leży w czymś innym.
3 tygodnie to długo? Chyba sobie kpisz. Poszukiwanie dobrej pracy trwa. Nikt Ci teraz nie nałoży komornika, więc przestań dramatyzować.
A osoby na zleceniu, które biorą pożyczki w parabankach są co najmniej niemądre.
Ohlala jasne, że znalezienie dobrej pracy trwa ale nie każdy szuka idealnej roboty siedząc w domu miesiącami i przeglądając ogłoszenia i po prostu muszą coś działać w międzyczasie. Ja np. zanim znalazłem dobrą firmę z wymarzoną ekipą i wypłatą musiałem miesiącami skakać po innych (nieraz chujowych) robotach do pierwszej miesięcznej albo nawet tygodniówki. Nie wszyscy mają wsparcie finansowe od rodziny albo kilkadziesiąt tysięcy odłożonych na koncie w banku i takie 3 tygodnie bez płynności finansowej to autentycznie dla nich wypłata do tyłu (przy opłacaniu kosztów życia i mieszkania). Witam Cię w rzeczywistości. Co do pożyczek w parabankach przy pracowaniu na śmieciówkę to może faktycznie jest to słabe ale nie nam to oceniać 🙄
Chcialabym powiedziec- kryzys nie jest winą rządu! Na CALYM SWIECIE jest i bedzie teraz kryzys gospodarczy a Wy jak zwykle zwalicie wine na rzad, ktory w obecnej ultra trudnej sytuacji zareagowal jako najszybszy z Europy
Co roku robi się statystyki ile bylo samobójstw. Wystarczy porównać te które będą za rok 2020 do poprzednich lat.
@3481 kryzys nie jest winą rządu, ale totalny brak pomocy dla Kowalskiego, którego ten kryzys dotknął już jest. Dla przykładu, siedzę sobie w domu już od trzech tygodni, rząd płaci 80% mojego wynagrodzenia, firma dopłaca kolejne 20%. Teoretycznie po koronie, nadal będę miała pracę, a moja firma nie upadnie. Dodam, że również pracuje gastronomi, ale moja sytuacja znacznie różni się od sytuacji autorki. Nie obawiam się o utratę mieszkania czy brak pieniędzy na jedzenie. Nie wyobrażam sobie, że normalny rząd zostawia ludzi w takiej sytuacji bez pomocy. Ale w Polsce nie jest normalnie.
Pomimo że to fajny pomysł na zrobienie sobie pracy z analizy danych, to niestety nie sądzę. Policzenie zabitych przez epidemię to kwestia pobrania odpowiednich danych, natomiast nie istnieją dane na to ile osób popełniło samobójstwo z powodu epidemii. Nie wystarczy odjąć liczby zmarłych z tego powodu z rokiem poprzednim, bo epidemia nie jest jedynym czynnikiem wpływającym na to zjawisko. Żeby poprawnie oszacować ile jest samobójstw z powodu epidemii trzeba by to zamodelować z użyciem wielu czynników wpływających na samobójstwa, co może być nawet niemożliwe.
Spróbuj może w obszarze dowozów jedzenia, w produkcji (szczególnie produktów medycznych, tam teraz zwiększają obroty, to może szukają pracowników). Cały czas próbuj i się nie poddawaj. Jeżeli na tą chwilę nie da rady z zatrudnieniem zarejestruj się w Urzędzie Pracy, oni mają w obowiązku Ci czegoś szukać, jak nie wyjdzie wniosek o kuroniówkę (chyba rok można pobierać, przy wcześniejszym przepracowaniu...nie pamiętam jakiego czasu, poczytaj). Powodzenia :).
Zasiłek (pół roku, chyba, że ma ponad 50 lat) należy się po przepracowaniu 2 lat w oparciu o umowę o pracę na pełen etat. Może się zarejestrować, ale niestety pieniędzy nie dostanie. Sklepy potrzebują do pracy, może tam znajdzie zatrudnienie. Trzeba przezwyciężyć strach przed komunikacją, raty się same nie spłacą.
Jestem w podobnej sytuacji, zmieniłam pracę w lutym, na początku marca zamknęli mi miejsce pracy, dwa tygodnie temu usłyszałam że przez sytuację nie przedłużą mi umowy. Próbowałam wrócić do poprzedniej firmy, do sprzedaży w firmie farmaceutycznej-nie potrzebują nikogo. Na magazynie tak samo. W spożywce też już raczej nie, bo pierwszy boom na zwolnienia i zamykanie miejsc pracy był na początku marca, kiedy każdy z nas się łudził że nie zostawia nas na lodzie i czekał na dalsze decyzje, inni skorzystali.
Podpinam się tutaj, może zauważysz prędzej.
Zainteresuj się wnioskiem RSP-C
o świadczenie postojowe w związku z ograniczeniem realizacji umowy przez zaistniałą sytuację z wirusem.
Niestety musi go złożyć pracodawca...
Niestety jest to jednorazowe świadczenie które wynosi 2080zl o ile miesiąc prędzej Twój dochód przekroczył 1299,99zl.
W każdym lepszy rydz niż nic...
Szczegółowe nformacje masz tutaj:
Znajdziesz tutaj też plik do pobrania z instrukcją wypełnienia wniosku.
https://www.zus.pl/baza-wiedzy/biezace-wyjasnienia-komorek-merytorycznych/firmy/-/publisher/details/1/swiadczenie-postojowe-dla-osob-wykonujacych-umowy-cywilnoprawne/2551448
Link do wniosku:
https://www.zus.pl/documents/10182/3264150/RSP-C.pdf/794238fe-b829-63ec-1c5c-5a04639f9fee
Ja właśnie składam wniosek, życzę powodzenia. :)
italiano trzeba miec przepracowane 12 miesiecy w ciagu ostatnich 18 mies, na umowe o prace w wymiarze pelnego etatu
urzad pracy to prace znajduje... chyba tylko urzednikom, ktorzy w nim pracuja
Szukaj pracy intensywnie, bo niedługo będziesz mieć konkurencję setek tysięcy/milionów bezrobotnych szukających pracy.
Jedyna pomoc od władzy o jakiej słyszałem to ulgi podatkowe dla dużych firm i zwiększenie możliwości kredytowych banków. Innymi słowy rząd ma nas w poważaniu. Mam nadzieję, że uda Ci się znaleźć pracę. Trzymam kciuki.
To źle słyszałeś. Praktycznie pomocy nie ma żadnej. Nie ma żadnych ulg podatkowych, a żaden bank nie udzieli teraz kredytu firmie, która słabo przędzie. Jedyną realną pomoc dostał kościół, bo im "obroty" spadły.
To nie jest tak, że nie nadajesz się do niczego. Po prostu, jak sama widzisz, wiele miejsc pracy zostało pozamykanych, lub wprowadzono redukcję pracowników i tysiące ludzi którzy zostali bez roboty kombinują na każdy sposób żeby chwycić co się da. Tam gdzie były jakiekolwiek przyjęcia już ich nie ma. Moja firma też została zamknięta a kiedy dzwoniłem po ogłoszeniach w swoim zawodzie, nawet tych sprzed 2 godzin to słyszałem "panie, ja już 20 telefonów miałem, nie mogę się z panem umówić, mam komplet". Gdyby kolega po znajomości mnie nie wkręcił do swojej pracy byłbym tak samo za jakiś czas na lodzie, bo też wynajmuję mieszkanie a oszczędności nie są wieczne. Takich ludzi jak Ty czy ja są teraz setki... Szukaj intensywnie, dzwoń gdziekolwiek na chama, nawet nie baw się w CV, mam nadzieję, że uda Ci się znaleźć, nawet cokolwiek co Cię uratuje.
Dokładnie, kolejnego maila łatwo przegapić czy wrzucić do kosza, ale odebranego telefonu nie odłożą bez słowa. Powodzenia wszystkim, którzy zostaliście bez środków do życia 🍀
To jest ciekawe. Z jednej strony są survivalowcy i prepersi. Ludzie, którzy w każdych nawet najgorszych warunkach chcieliby przeżyć i przygotowują się do tego całe życie. Z drugiej mamy osoby, które każde, przejściowe nawet problemy zakończyliby najchętniej samobójstwem. A nie warto powalczyć o siebie?
Bo nie kazdy jest na tyle silni psychicznie, aby zyc w najgorszych warunkach i do tego bez gwarancji, ze bedzie lepiej.
Latwo jest mowic, ze warto powalczyc o siebie, kiedy wszystko w kolo sie wali.
A sklepy internetowe? Czytałam, że mają teraz nawał pracy i nie dają rady.
Idź do amazonu oni dalej prowadzą rekrutację, przynajmniej u mnie na Śląsku.
Co prawda duża szansa, że się zarazisz wirusem, ale przynajmniej będziesz miała pracę.
Przy każdej takiej historii zastanawiam się, dlaczego ludzie biorą kredyty, skoro nie mają stałej pracy. Umowa zlecenie nie zabezpiecza w żaden sposób.
To nie z Tobą jest coś nie tak - pracodawcy teraz nie szukają ludzi. Ogłoszenia może i są publikowane, albo były i wiszą stare, ale teraz większość branż nie rekrutuje