#aEc9T

Moja współlokatorka miała okropny zwyczaj podjadania moich rzeczy, szczególnie moich ciastek. Wiedziała, że to są moje ulubione ciastka, po które jeździłam specjalnie do sklepu, który nie jest mi po drodze, ale i tak mi je regularnie zjada. Jednego dnia gdy wróciłam do mieszkania odkryłam, że po raz kolejny moje ciastka znikły. Poważnie się wkurzyłam. Poszłam do jej pokoju, może jakieś jednak zostało? Niestety nie. Znalazłam za to butelkę wódki. Wspominała, że się wybiera tego wieczora do kogoś na imprezę. Ha! Pomyślałam, że jej odpłacę.

Otworzyłam butelkę, ostrożnie rozcinając banderolę. Przelałam wódkę do pustej butelki po wodzie mineralnej, a potem zastąpiłam ją wodą z kranu. Starannie zakręciłam butelkę i byłam bardzo zadowolona z efektu. Jak ktoś się nie będzie specjalnie przyglądał, to nic nie zauważy. Aż się zaśmiałam wyobrażając sobie jej rozczarowaną twarz na imprezie.

Przyszedł wieczór i faktycznie poszła na imprezę. Czekałam, aż zadzwoni mnie opieprzyć, ale nie zadzwoniła. Następnego dnia gdy się zobaczyłyśmy to spytałam, jak tam jej minął wieczór. Odpowiedziała, że super, ale mieli dziwną przygodę z wódką “Gdy się napiliśmy, okazało się, że to była woda”. Ledwo powstrzymywałam śmiech, ale spytałam co zrobili. “Cóż, pojechaliśmy do marketu, gdzie ją kupiłam i po wielkiej awanturze wymienili w końcu ją na nową”.

Ech…
PinkRoom Odpowiedz

Trzeba było po prostu ją zabrać tak jak ona twoje ciastka.

mjdn84 Odpowiedz

trzeba było jej oddać prawie pustą butelkę a nie napełniać wodą. Przecież ona nie odczuła twojego rewanżu

Gelom

No i właśnie o tym jest wyznanie , że zemsta jej nie wyszła 🙄

nevada36 Odpowiedz

Trzeba było zostawić specjalnie jedno ciastko, ale nadziane środkiem na przeczyszczenie.

Dodaj anonimowe wyznanie