#aBa9O

Parę lat temu mój brat w doniczce posadził konopie. Pewnego dnia babcia przyszła do niego i zobaczyła roślinkę, która już nieco wyrosła. No a potem babcia przychodziła do brata codziennie, bo jak sama powiedziała „Jak ja paprotki nie podleję, to w końcu mu uschnie”. Babcia tak zadbała o roślinkę, że puściła ładny plon...
JoseLuisDiez Odpowiedz

Jak miałem jakieś 12-13 lat, zasadziliśmy z bratem konopie przemysłową - chcieliśmy to sprzedać, myśląc że rówieśnicy i tak się nie kapną. Niestety zielsko słabo rosło, rok szkolny się skończył i kontakt z potencjalnymi klientami się urwał (to były lata 90-te - mało kto miał komórkę, albo internet). Później był pomysł zasadzić to na działce nielubianego sąsiada i złożyć anonimowy donos. Ostatecznie i z tego pomysłu nic nie wyszło - wyjechaliśmy na wakacje, a roślinki nie podlewane 2 tygodnie pozdychały.

JoseLuisDiez

@Dworniak
Czytaj ze zrozumieniem, to były lata 90-te, miałem 12-13 lat, a potencjalni klienci byli w tym samym wieku. Wtedy nie było intenetu i nie oczekuj, że przeciętny nastolatek by wiedział co się pali, a co nie.

ogienek Odpowiedz

Babcia Gandzia Polska ;D

Dodaj anonimowe wyznanie