#a98R9

We wczesnych latach 80. mojemu bogatemu (ojciec w RFN) koledze z osiedla wypadła z buzi świeżutka guma do żucia. Zapamiętałem gdzie, i później mniej więcej po pół godzinie poszedłem ją znaleźć i cieszyłem się smakiem gumy do żucia.
asienaebaam Odpowiedz

Pamietam jak dzieliliśmy „Donalda” na jakieś 120 kawałeczków, dla każdego 😀

bazienka

my w koleczku z kolezankami dzielilysmy sie lizakiem ;) kazda lizala chwile ;)
dzisiaj mam troche obrzydzenie

Niezywa

Trochę bieda.

asienaebaam

Już nie wspomnę o oranżadzie, którą się piło „po łyku”

SzczerbataMorda Odpowiedz

jezus pamietam jak zjadalam znalezione na osiedlu na ziemi chipsy i zastanawialam się co w tym jest obrzydliwego

bazienka Odpowiedz

ja podnioslam kiedys z ziemi mentosa i zjadlam. ale nie byl obsliniony, ot po prostu wypadl z opakowania

bazienka

w sensie- wypadl komus innemu, ja znalazlam gojuz na ziemi
caly dzien czailam sie podniesc czy nie podniesc? jak ktos zobaczy bedzie wstyd
ot,rozterki kilkulatka

Dodaj anonimowe wyznanie