#a63WG
Jako wzorowy obywatel wybrałam się na wybory. Już jak zaznaczałam krzyżyki, coś mi "śmierdziało". Po przyjściu do domu pytam reszty domowników, czemu tak szybko ludzie wypełniali te kartki?! Mi to zajęło tyle czasu, że przez budynek, w którym się odbywały wybory przewinęło się chyba z 10 osób...
Wydawało mi się, że jestem rozgarnięta na tyle, aby nie pytać ile krzyżyków mogę zrobić. Tak. Postawiłam przy każdym kandydacie z każdej listy krzyżyk. Czyli zamiast 3 postawiłam około 20...
Czuję taki wstyd, że aż muszę ten żal wylać tutaj.
Ogromnie mnie zasmuciłaś. Do tej pory myślałam, że przeciętni ludzie ze zdanym egzaminem gimnazjalnym są w stanie prawidłowo zagłosować w wyborach lokalnych.
I dzięki temu NASI wygrali wybory. WOW. Tak trzymać.
Spędziłaś tyle czasu na wypełnianiu kart i nie przeczytałaś najpierw instrukcji napisanej na każdej z nich? Facepalm...
I słusznie, że czujesz wstyd. Tyle się o tym trąbi, wielkie, drukowane instrukcje... A i tak znajdzie się jakieś wielce zdziwione cielę.
Sprawdzałam głosy jakiś czas temu. Nie mało było ludzi, co zaznaczali wszystkich kandydatów...
Oto kwiat polskiej inteligencji, elita umysłowa, przyszłość narodu, słowem- elektorat.
I oto skutek presji na chodzenie na wybory, nawet jak totalnie nie ma się pojęcia o temacie.
@Serwatka31 o jakiej presji Ty piszesz? Jak ktoś ma w nosie politykę, to nie pójdzie na wybory i tyle w tym temacie. Autorka najzwyczajniej w świecie nie przeczytała instrukcji, która była napisana na dole karty wyborczej. I to nie drobnym druczkiem...
O wmawianiu każdej osobie w tym kraju, i to jeszcze od dziecka, że głosowanie to obywatelski obowiązek. W kampaniach społecznych a nawet podręcznikach szkolnych (szczególna patologia).
O obrazkach internetowych i postach celebrytów zachęcających do pójścia na wybory.
O wypowiedziach ludzi w komentarzach, które pokazują, że uważają oni pójście na wybory, niezależnie od stopnia zainteresowania polityką i wiedzy za coś jednoznacznie dobrego.
Tylko jeszcze takiego terroru nie mamy, by chodzenie było prawnie obowiązkowe.
Postawiłaś krzyżyk przy każdym kandydacie z każdej listy, czyli de facto zagłosowałaś na wszystkich. Nie na to jak dobry wybór.
I tak te głosy są nieważne.
Nie wpadłaś na to że jakby każdy tak głosował to wszyscy kandydaci mieliby tyle samo głosów?
no i to jest najbardziej zatrważające, że raczej nie wpadła na to.. i wynika też, że nie miała bladego pojęcia, na kogo chce głosować, nie miała jakiś wybranych, przemyślanych kandydatów, skoro po kolei zakreślała wszystkich... i takie osoby mają wpływ na to, kto rządzi w kraju, masakra.
Nie żeby wokół ciebie gdy glosujesz były ze trzy instrukcje jak to zrobić...
Jak mogłaś zaznaczyć wszystkich, nie wiedziałaś na kogo chcesz głosować? Albo nie wiedziałaś na czym polega głosowanie, że się zaznacza swojego? XD
To znaczy... Zagłosowałaś na wszystkich 20 kandydatów? Wiedziałaś cokolwiek o każdym z nich, czy tylko postawiłaś krzyżyki w przypadkowych miejscach? Rozumiem błąd stricte "techniczny", ale jak można zaznaczyć 20 nazwisk na liście i myśleć chociaż przez chwilę, że to właściwy sposób decydowania o przyszłości kraju, ba, nawet o własnej przyszłości... Obowiązek obywatelski nie sprowadza się do samego tylko pójścia na wybory; chodzi tu przede wszystkim o świadome decydowanie, subiektywne co prawda, ale oparte na jakiejś wiedzy przecież...
cóż...trochę smutna jest nieświadomość ludzi głosujących (którzy głosują w ciemno, raczej na chybił trafił, a w dodatku nie wiedzą nawet, jak prawidłowo zagłosować..)..no i później się dziwić, że do władzy dochodzą popaprańcy...