O ile zgodzę się, że istnieją smaczne kocie karmy (próbowałam wild freedom, bo pachniała wspaniale) tak karmy z rossmanna to syf, kila i mogila. Odpady poprodukcyjne zamiast mięsa.
Ankaaa
Wild freedom akurat nigdy nie zamawiałam, ale mi większość tych karm pachniała takim gulaszem angielskim, czy inną mielonką i zawsze robiłam się głodna, jak otwierałam puszkę :D Chociaż nigdy nie odważyłam się spróbować :D I dalej nie rozumiem, dlaczego koty w ogóle nie chciały do nich podejść, a jak tylko otworzyłam "ludzką" mielonkę, to od razu magicznie pojawiały się przy mnie i patrzyły się tym błagalnym wzrokiem :D
SmutnyZenskiKot
Ja przede wszystkim kupuję Macs, Feringa, Catz Finefood i GranataPet - nic mi nie pachnie tak dobrze jak Wild Freedom. Innych nie kupowałam. Ale przy WF to faktycznie, ślinka tak mi leciała, że nie wytrzymałam.
A co do wyboru - wysępione nie tuczy. :V Ale ode mnie nigdy nie dostają innego jedzenia niż kocia karma, smaczki czy surowe mięso.
gyumyuzu
Potwierdzam :) Mój koteł dostaje Wild Freedom i... sam bym mu nie podjadał, bez przesady. Ale wiadomo, z puszki na talerzyk nakłada się łyżką. I kiedyś z roztargnienia tę łyżkę oblizałem przypadkowo. Powiem krótko - zaprawdę dobre to i smaczne. Zresztą sądząc po składzie (95% mięsa) może być i zdrowsze niż spora część produktów mięsopodobnych dostępnych w marketach...
SmutnyZenskiKot
Ostatnio sprawdzałam skład uszek z mięsem. Aż 1,5% mięsa. Czasami zazdroszczę moim kotom. 😂
ototo
Ankaaa to już taka bida u ciebie ze nie możesz kupic gulaszu? Spróbuj konserwę turystyczna -oszalejesz z radości
ototo
lepsze sa Bozita, Applaws. Także suche.
SmutnyZenskiKot
Applaws mokry to gotowany filet. Nie kupuję kotom poza urodzinami. Bozita ma różny skład w zależnosci gdzie się go czyta - na puszce, na stronie producenta, dystrybutora, w innych językach. Strach dawać. Suche to syf którego nie mam zamiaru dawać kiedykolwiek kotom. Chcę by żyły długo i zdrowo, zwłaszcza ich nerki.
mniam, mniam, smaczne piórka, pazurki, wymiona, a w przypadku ryb - głowy, oczy i wszystko inne, co kryje się pod "produkty pochodzenia zwierzęcego" ♥
na zdrówko ;-)
Mój pies je tylko karmę z Rossmanna. Innej nie ruszy xd
Alexithymia
Mój podobnie! :D
Mimo że starałam się mu podtykać pod nos domowe jedzenie czy lepszej jakości karmy, to on uparcie obstawał przy karmie z Rossmanna i tylko nią się zajadał. :D W sumie, to dzięki temu nareszcie zaczął normalnie jeść, bo wcześniej był niejadkiem i doszedł do zdrowej wagi.
LadyHerondale
Bo żeby przestawić zwierzę na inną karmę trzeba się trochę bardziej postarać, a nie podstawić mu pod nos samą miskę z nadzieją, że nagle ruszy coś, co jest mu całkiem obce...
Twój pies może i wagę ma zdrową, ale jego cały organizm już taki zdrowy nie będzie po dłuższym spożywaniu karmy tak złej jakości.
Rainbowhorse
@Fjorgyn W takiej karmie jest praktycznie sama sól...
AllGoodNamezTaken
Oczywiście, że taka karma mu bardziej smakuje, bo jest potraktowana polepszaczami smaku. Na zdrowie na pewno mu to nie wyjdzie, nie na dłuższą metę.
Alexithymia
Jeżeli chodzi o zdrowie mojego psa, o które się tak troszczycie - pies ma prawie 15 lat, Bogu dziękować nie choruje, z racji wieku jest badany regularnie. Próby były najróżniejsze, nie było to tylko na zasadzie "nowa karma - masz i żryj". Zachęcaliśmy, karmiliśmy go z ręki, gotowaliśmy cuda, mięso załatwialiśmy od znajomego masarza. Karmy z Rossmanna też nie jadł przez całe życie, bo jednak wybreda się znudziła i udało mi się go przestawić na Dolinę Noteci czy Gran Carno. Pies jest dla mnie jak dziecko, nie pozwoliłabym mu być przez dłuższy czas na karmie zbożowej, bo rozwaliłoby go od środka i zamiast biegać musiałby się toczyć. Jeszcze kilkanaście lat temu, kiedy mój pies wkraczał w dorosłość, nie było tak szerokiego wyboru dobrych jakościowo karm i nie były tak tanie jak obecnie - to się dopiero zaczęło zmieniać kilka lat temu.
Alexithymia
Poza tym, jako dziecko, nie miałam zbyt dużego wpływu na żywienie mojego psa, a w rodzinie również się nie przelewało. Od kiedy jestem dorosła i sama zarabiam, rozpieszczam psa jak tylko mogę.
Jak to odkryles/łas? Ot tak w rossmanie kupiles/łas karmę dla kota żeby ją zjeść?
Prawdopodobnie zapachniało podczas karmienia kota i skończyło się na tym, że nie podzieliła się
O ile zgodzę się, że istnieją smaczne kocie karmy (próbowałam wild freedom, bo pachniała wspaniale) tak karmy z rossmanna to syf, kila i mogila. Odpady poprodukcyjne zamiast mięsa.
Wild freedom akurat nigdy nie zamawiałam, ale mi większość tych karm pachniała takim gulaszem angielskim, czy inną mielonką i zawsze robiłam się głodna, jak otwierałam puszkę :D Chociaż nigdy nie odważyłam się spróbować :D I dalej nie rozumiem, dlaczego koty w ogóle nie chciały do nich podejść, a jak tylko otworzyłam "ludzką" mielonkę, to od razu magicznie pojawiały się przy mnie i patrzyły się tym błagalnym wzrokiem :D
Ja przede wszystkim kupuję Macs, Feringa, Catz Finefood i GranataPet - nic mi nie pachnie tak dobrze jak Wild Freedom. Innych nie kupowałam. Ale przy WF to faktycznie, ślinka tak mi leciała, że nie wytrzymałam.
A co do wyboru - wysępione nie tuczy. :V Ale ode mnie nigdy nie dostają innego jedzenia niż kocia karma, smaczki czy surowe mięso.
Potwierdzam :) Mój koteł dostaje Wild Freedom i... sam bym mu nie podjadał, bez przesady. Ale wiadomo, z puszki na talerzyk nakłada się łyżką. I kiedyś z roztargnienia tę łyżkę oblizałem przypadkowo. Powiem krótko - zaprawdę dobre to i smaczne. Zresztą sądząc po składzie (95% mięsa) może być i zdrowsze niż spora część produktów mięsopodobnych dostępnych w marketach...
Ostatnio sprawdzałam skład uszek z mięsem. Aż 1,5% mięsa. Czasami zazdroszczę moim kotom. 😂
Ankaaa to już taka bida u ciebie ze nie możesz kupic gulaszu? Spróbuj konserwę turystyczna -oszalejesz z radości
lepsze sa Bozita, Applaws. Także suche.
Applaws mokry to gotowany filet. Nie kupuję kotom poza urodzinami. Bozita ma różny skład w zależnosci gdzie się go czyta - na puszce, na stronie producenta, dystrybutora, w innych językach. Strach dawać. Suche to syf którego nie mam zamiaru dawać kiedykolwiek kotom. Chcę by żyły długo i zdrowo, zwłaszcza ich nerki.
A kot co - myszki?
Skoro jest taka pyszna to czemu zabijasz jej smak musztardą zamiast się delektować samą? 🤔
mniam, mniam, smaczne piórka, pazurki, wymiona, a w przypadku ryb - głowy, oczy i wszystko inne, co kryje się pod "produkty pochodzenia zwierzęcego" ♥
na zdrówko ;-)
;_; Gupek. Każdy wie że sucha Royal Canine dla kastratów jest najlepsza
każdy wie ze Royal jest syfem.
Mój pies je tylko karmę z Rossmanna. Innej nie ruszy xd
Mój podobnie! :D
Mimo że starałam się mu podtykać pod nos domowe jedzenie czy lepszej jakości karmy, to on uparcie obstawał przy karmie z Rossmanna i tylko nią się zajadał. :D W sumie, to dzięki temu nareszcie zaczął normalnie jeść, bo wcześniej był niejadkiem i doszedł do zdrowej wagi.
Bo żeby przestawić zwierzę na inną karmę trzeba się trochę bardziej postarać, a nie podstawić mu pod nos samą miskę z nadzieją, że nagle ruszy coś, co jest mu całkiem obce...
Twój pies może i wagę ma zdrową, ale jego cały organizm już taki zdrowy nie będzie po dłuższym spożywaniu karmy tak złej jakości.
@Fjorgyn W takiej karmie jest praktycznie sama sól...
Oczywiście, że taka karma mu bardziej smakuje, bo jest potraktowana polepszaczami smaku. Na zdrowie na pewno mu to nie wyjdzie, nie na dłuższą metę.
Jeżeli chodzi o zdrowie mojego psa, o które się tak troszczycie - pies ma prawie 15 lat, Bogu dziękować nie choruje, z racji wieku jest badany regularnie. Próby były najróżniejsze, nie było to tylko na zasadzie "nowa karma - masz i żryj". Zachęcaliśmy, karmiliśmy go z ręki, gotowaliśmy cuda, mięso załatwialiśmy od znajomego masarza. Karmy z Rossmanna też nie jadł przez całe życie, bo jednak wybreda się znudziła i udało mi się go przestawić na Dolinę Noteci czy Gran Carno. Pies jest dla mnie jak dziecko, nie pozwoliłabym mu być przez dłuższy czas na karmie zbożowej, bo rozwaliłoby go od środka i zamiast biegać musiałby się toczyć. Jeszcze kilkanaście lat temu, kiedy mój pies wkraczał w dorosłość, nie było tak szerokiego wyboru dobrych jakościowo karm i nie były tak tanie jak obecnie - to się dopiero zaczęło zmieniać kilka lat temu.
Poza tym, jako dziecko, nie miałam zbyt dużego wpływu na żywienie mojego psa, a w rodzinie również się nie przelewało. Od kiedy jestem dorosła i sama zarabiam, rozpieszczam psa jak tylko mogę.
Niestety jedzenie dla zwierząt w tych czasach jest lepsze niż dla ludzi....
Akurat marketówki to już niekoniecznie..
Na pewno nie te z Rossmana.
To już wiem, dlaczego mój kocur żre tylko to, a dobrej jakości karmę omija szerokim łukiem :(
To w Rossmanie sprzedają koty? 'o'