#ZleQ9
Po długich namysłach zdecydowaliśmy, że zatrzymamy dziecko. Bliżej nam było do 30 niż 20 i stwierdziliśmy, że co tam, bierzemy ślub… Oboje nie jesteśmy typem romantyka. Ja nie szukałam męża, nie chciałam mieć rodziny ani pięknego domku z ogrodem. Ślub nie zmieniłby dla nas wiele. Gdy urodził się nasz syn, było inaczej niż się spodziewałam. Dziecko nie płakało. Wstawaliśmy do niego 2-3 razy w nocy, a resztę czasu spędzaliśmy na gadaniu i graniu na konsoli. Uzgodniliśmy, że on nie przyprowadza do domu żadnych dziewczyn, a ja żadnych facetów. Wiadomo, w takiej sytuacji ciężko znaleźć było kogoś na dłużej, jednak obojgu nam wystarczyły niezobowiązujące znajomości.
Dziś mija 10 lat, odkąd jesteśmy małżeństwem. Bardzo udanym. Prawie nigdy się nie kłócimy, zawsze siebie wspieramy i oboje nad życie kochamy naszego syna. Bartek od dwóch lat ma stałą partnerkę na seks, która zna sytuację i jej to pasuje. Ja raz na jakiś czas spotkam się na trochę przyjemności z kolegą z pracy. Może to nie jest normalny model rodziny, ale nikt nikogo nie krzywdzi, kochamy się na swój sposób i myślę, że przed nami jeszcze wiele szczęśliwych lat małżeństwa.
Fakt, nie jest to normalny model rodziny ale z pewnoscia normalniejszy niz ludzie udajcy idealna pare przed wszystkimi a w domu potrafia sie tylko klucic i to na oczach dziecka. Milosc ma rozne oblicza a bywa tak, ze ta romantyczna bardzo szybko sie konczy i nie ma juz nic.
LOL, miłość przyjacielska, taka bez sfery erotycznej. W przyjaźni też miłość występuje.
Miłość to by była, jakby nie chodzili z innymi bokami.
Małżeństwo z przyjazni potrafi być bardziej udane niz te z miłości.
Przyjaźń to także forma miłości.
Nawet bardzo stabilna.
Wszystko może się udać, dopóki ludzie z sobą rozmawiają. Ale tak szczerze i prawdziwie
a co powiesz o ludziach, ktorzy sa ze soba po 50 lat? 60?
im to juz glownie przyjazn nie dziala, bo konat to juz dawno nie plonie w wiekszosci przypadkow
Nukaka, nie w ich przypadku, kiedy każde rucha na boku.
Sie zaczną jaja pańskie jak wpadniesz z kolegą z pracy, albo tamta jego przeleciółka zajdzie xD
A mało to takich małżeństw, że mają z kimś innym dziecko. Np. z pierwszego małżeństwa? Albo wpadki podczas zdrady gdzie jedno wybacza? Takich akcji jest więcej niż by się zdawało.
Nie rozumiem dlaczego ze sobą nie sypiają. Dlstego, że się umówili, że to jednorazowy wybryk? XD. Kiedyś było podobne wyznanie, tylko o aseksualnej parze. Fabuła niemal identyczna. To wyznanie wygląda jak marna podróbka, która nawet nie robi sensu.
Degrengolada moralna.
Znam jedną parę przyjaciół, która podobnie jak wy wpadła i się hajtnęli, tylko nie wiem czy mają kogoś na boku. W każdym razie bardzo zgrane małżeństwo.
Idiotyzm... albo od poczatku relacja nijaka (przyjazn damsko meska nie istnieje) albo milosc I slub
Oczywiście, że taka przyjaźń istnieje. A rodzaje miłości są bardzo różne - miłość fizyczna, psychiczna, namiętna, partnerska, rodzicielska, braterska, przyjacielska.
Taka przyjaźń istnieje tylko w teorii, baaardzo nielicznych przypadkach i na filmach.
Fajne wyznanie, tylko proszę Cię przepisz wszystko z uwzględnieniem polskich liter.
Taki model rodziny z czasów aranżowanych małżeństw,czyli jakieś 1850 lat historii naszej ery.
Żebyś się nie zdziwił :( ramami czasu.
Moja znajoma została zmuszona przez otoczenie do wyjścia za mąż - w 3 tygodnie po 18 urodzinach.
Bo chodziło o ziemię i że nie będzie jej miał kto uprawiać.
Polska, Podhale, rok 1986 dokładnie :(
W mojej rodzinie była taka historia, że dwójka przyjacioł pobrała się na studiach "dla jaj". Niedawno stuknęła im 40 rocznica ;)