#ZlVWn
[T]ypek - Ale już pokazywałem...
[K]onduktorka - Nic nie szkodzi, chce go zobaczyć jeszcze raz.
[T] Proszę! - i wręcz rzuca jej tym biletem
[K] Ma pan bilet do wschodu (dwie stacje wcześniej) i widziałam, że podniósł pan głowę na tej stacji. Mandacik będzie.
[T] Ale pani kochana. To ja zapłacę za te dwie stacje...
[K] Nie proszę pana. Teraz albo pan zapłaci mandat albo da mi pan 50 zł należnego za taką akcje.
[T] Pani kochana, ale ja nawet tyle nie mam...
[K] Ale co mnie to interesuje. Szkoda panu było te dwa pięćdziesiąt na bilet? Mandat panu wypisuje.
[T] To ja go nie przyjmuję! (pewniejszym głosem)
[K] no to w takim razie wzywam policje i cały pociąg będzie musiał przez pana czekać na patrol...
I tak jakieś dobre 10 minut gościu wręcz wchodził w tyłek konduktorce, aż kobiecina się ugięła i sprzedała panu bilet za te dwa pięćdziesiąt... Nic w tym nadzwyczajnego gdyby nie to, że kiedy drzwi się już otwarły i konduktorka powiedziała panu, żeby następnym razem kupił ten bilet, to ten się odwrócił i powiedział żeby zamknęła ryj, bo jest spasiona...
Skąd się biorą tacy ludzie...?! Nie dość, że sprzedała mu ten bilet, choć moim zdaniem nie powinna tego robić, gościu następnym razem by się czegoś nauczył, to jeszcze rzuca w nią tak żałosnym tekstem... Brak słów na takich ludzi...
Burak ale w końcu to się na nim zemści i zazdroszczę ludziom, którzy będą mogli na to popatrzeć.
A to, że chciała wziąć łapówkę to jest czyn godny chwalenia ?
Właśnie też się nad tym zastanawiam
Jak dla mnie to nie była łapówka, tylko możliwość zapłaty (zazwyczaj mniejszej) kary na miejscu :)
Może mandat za 50zł i kobieta i tak by go pewnie później wypłaciła :d
Nie, to jest łapówka
To nie łapówka, nie możesz kupować biletu u konduktora, jeżeli na stacji, na której wsiadałeś mogłeś takowy zakupić (w zasadzie się tego nie przestrzega w przewozach regionalnych), a jeśli już koniecznie musisz to zrobić to płacisz właśnie taką opłatę i za bilet.
@dispater możesz kupić bilet u konduktora nawet jeżeli w danej miejscowości są kasy. I nie jest to dopłata 47,50 zł a jakieś 5 zł. Nie jest też to mniejszy mandat, bo jest tylko i wyłącznie jeden i to w wysokości 200 zł. Kobieta chciała po prostu w łapę i tyle.
Żadna łapówka. Jest tak - jeżeli na stacji, na której są kasy nie kupi się biletu, ale OD RAZU pójdzie do konduktora kupić bilet na początku jazdy - płaci się około 5-7zł + cena biletu, jednak jeżeli W TRAKCIE sprawdzania biletów ktoś sobie przypomni, że chce kupić bilet to opłata wynosi 50zł + cena biletu
Konduktorka powiedziała, że albo płaci pan mandat, albo daje mi pan 50 zł należnych za tą akcję. Nic o bilecie
Jeśli wsiadając do pociągu pójdzie się prosto do pierwszego przedziału do konduktora to można kupić bilet w normalnej cenie. Robiłam tak multum razy, raz nawet pojechałam za darmo jako "żona" jednego z Panów ^^
Dobrze chlopak powiedział
Tacy ludzie sami sobie przyklejają plakietkę cham zamiast kulturalnie podziękować to nie trzeba być chamem i powiedzieć swoje ja na miejscu konduktorki zabrałabym bilet oddala pieniądze i dowidzenia
Order cebuli roku wędruje do...............
Skąd się biorą tacy ludzie..
Jaki idiota ...
Chłop ze wsi wyjdzie, ale wieś z chłopa nigdy...
Kultura, bardzo.
PS. Przepraszam, że się czepiam, ale nie tak pisze się dialogi. Szczerze, oczy mnie od tego trochę bolą.
Śmiesznie by było, gdyby za ten bilet zapłacił banknotem 50zł
"Nie proszę pana. Teraz albo pan zapłaci mandat albo da mi pan 50 zł należnego za taką akcje." - to brzmi jakby chciała łapówkę w zamian za niewystawienie mandatu..